Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zdecydował o przyszłości szefa resortu rolnictwa. Wniosek opozycji o odwołanie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego został odrzucony większością głosów.
Podczas głosowania, które odbyło się w Sejmie, za odwołaniem ministra Stefana Krajewskiego opowiedziało się 201 posłów. Przeciwko wnioskowi zagłosowało 235 parlamentarzystów, a nikt nie wstrzymał się od głosu. Tym samym zambrowski polityk zachował swoje stanowisko w rządzie.
W obronie ministra wystąpił premier Donald Tusk. Szef rządu podkreślił, że zarzuty stawiane przez opozycję, dotyczące m.in. umowy Mercosur czy kwestii ukraińskiego zboża, wynikają z decyzji podejmowanych jeszcze przez poprzednią ekipę rządzącą. Premier przypomniał, że polityczne porozumienie w sprawie wolnego handlu z krajami Mercosur zostało zawarte w 2019 roku.
- Klub PiS, który złożył wniosek i jest odpowiedzialny nie tylko za Mercosur, ale także za Zielony Ład i ukraińskie zboże, słynie z zasady, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą - stwierdził Donald Tusk podczas debaty sejmowej.
Premier przywołał również sytuację z 2023 roku, kiedy ówcześni ministrowie rolnictwa zapewniali, że ukraińskie zboże nie stanowi zagrożenia dla polskiego rynku. Według obecnego szefa rządu, aktualne działania ministerstwa pod kierownictwem Stefana Krajewskiego polegają na naprawianiu szkód i zabezpieczaniu interesów rolników.
Ważnym punktem wystąpienia były informacje o funduszach unijnych. Rząd zapowiada, że polskie rolnictwo otrzyma rekordowe wsparcie. Mowa o kwocie 6 mld euro oraz dodatkowych 42,3 mld euro, co stanowi najwyższy budżet dla tego sektora od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej.
Stefan Krajewski, pełniący funkcję ministra rolnictwa, od lat związany jest z powiatem zambrowskim, gdzie mieszka i prowadzi działalność społeczną oraz polityczną. Odrzucenie wniosku o jego odwołanie oznacza kontynuację dotychczasowych działań resortu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze