Tysiące nielegalnych płyt głównie z muzyką zabezpieczyli w miniony wtorek policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Wszystkie płyty policjanci znaleźli w legalnie działającej firmie. Niestety płyty tam znajdujące się i obrót nimi był już nielegalny.
Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we wtorek wkroczyli jednocześnie do dwóch biur firmy zajmującej się wysyłkową sprzedażą płyt. Na miejscu znaleźli i zabezpieczyli 5 tysięcy nośników sprowadzanych z Azji. Część z nich posiadała co prawda hologramy, jednak pozwalające na rozprowadzanie ich tylko na terenie Azji, podczas gdy obrót nimi w Europie jest zabroniony. Część płyt pochodziła z różnych tłoczni płyt CD/DVD np. w Korei Płd, czy Chinach, gdzie były nielegalnie kopiowane. Podczas kontroli, zatrzymany został 35-letni właściciel.
W firmie pracowało kilka osób, które zajmowały się odbiorem przesyłek, wkładaniem płyt i etykietek do pudełek oraz przygotowaniem do sprzedaży. Płyty przedsiębiorca rozprowadzał za pośrednictwem sieci Internet, najczęściej na aukcjach, w atrakcyjnych cenach. Legalna firma, nielegalną działalnością trudniła się co najmniej od kilku miesięcy. W tym czasie na Polski rynek mogła wprowadzić setki tysięcy nielegalnych płyt z muzyką.
Teraz ekspert z dziedziny praw autorskich i znaków towarowych oszacuje ile stracili właściciele praw, w wyniku nielegalnej dystrybucji ich dzieł. Wiadomo, że w grę wchodzi co najmniej 40 tys. złotych. Właściciel firmy, za obrót nielegalnymi płytami odpowie przed sądem. Grozi mu za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze