W nocy z soboty na niedzielę na drodze ekspresowej S8 doszło do tragicznego wypadku. Samochód osobowy uderzył w łosia. Niestety, kierujący pojazdem poniósł śmierć na miejscu.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło dzisiaj w nocy, około godziny 1:00 na drodze ekspresowej S8 na wysokości miejscowości Radule.
Kierujący Audi, jadąc w kierunku Zambrowa, uderzył w łosia, który nagle wtargnął na jezdnię. Siła uderzenia była na tyle duża, że kierowca nie przeżył zdarzenia.
Przez blisko pięć godzin jezdnia w stronę Zambrowa była całkowicie zablokowana. Na miejscu pracowały służby ratunkowe oraz policja pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze kierowali ruch na drogę serwisową.
Obecnie ruch na tym odcinku trasy S8 odbywa się już płynnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakim cudem tam łoś sie znalazł, przeciez autostrady powinny być osiatkowane żeby zadne zwierze nie weszło, przeciez to sie moze kazdemu zdarzyc, ale jak zwykle wina spadnie na kierowce pod pretekstem nie przystosowania predkosci do warunków
A może za mało jest bezkolizyjnych przejść dla zwierząt.
za niskie są te siatki. Łosie potrafią bardzo wysoko skakać.
Po pierwsze S-ki to nie autostrady tylko drogi ekspresowe, po drugie są siatki zabezpieczające, tylko łosie czasami mogą przeskoczyć. Jestem za tym by rodzina kierowcy dostała odszkodowanie, lecz niestety będzie to z naszych podatków. Sam kiedyś w ostatniej chwili ominąłem łosia, bo wyszedł w nocy na drogę. Brakuje świadomości kierowców - Ktoś może widział tego łosia parę minut wcześniej ale nie zareagował. Włączenie awaryjnych, zjechanie skrajnie na pobocze by nie doszło do wypadku i zadzwonienie na policję. Może by do tragedii nie doszło. Współczuje rodzinie.
Niestety ale widziałem jak dorosły łoś przeskakuje 2 metrowe ogrodzenie. Na tych drogach raczej wyższych siatek nie ma
ale przej ebana śmierć z zaskoczenia
Taka prawda - a czy łosie to wiedzą?
Wiedzą, wczoraj z nimi rozmawiałem przy brydżu
Jakim cudem tam łoś sie znalazł, przeciez autostrady powinny być osiatkowane żeby zadne zwierze nie weszło, przeciez to sie moze kazdemu zdarzyc, ale jak zwykle wina spadnie na kierowce pod pretekstem nie przystosowania predkosci do warunków
A może za mało jest bezkolizyjnych przejść dla zwierząt.
za niskie są te siatki. Łosie potrafią bardzo wysoko skakać.