"Kolega - Koledze" to akcja prowadzona przez Caritas Polska. Ma ona na celu zebranie artykułów szkolnych dla dzieci z Syrii i Libanu. Zeszyty, bloki, długopisy, ołówki, linijki, kredki, farby itp. można przynosić do OWR w Zambrowie do 30 września br.
Trudna sytuacja gospodarcza i polityczna sprawia, że dzieci z Syrii i Libanu mają bardzo utrudniony dostęp do edukacji lub nie mają go w ogóle. Wyprawka szkolna przekazana dzieciom na Bliskim Wschodzie umożliwi zminimalizowanie występujących problemów i zaopatrzenie dzieci w niezbędne rzeczy potrzebne do udziału w zajęciach szkolnych.
Caritas Polska prowadzi akcję pod hasłem: "Kolega - Koledze". Ma ona na celu zebranie artykułów szkolnych, m.in. zeszytów, bloków, długopisów, ołówków, linijek, kredek, farb itp. Po zakończeniu akcji wszystkie te rzeczy zostaną przekazane transportem lotniczym do Libanu, a następnie zostaną dostarczone syryjskim uchodźcom na terenie Libanu oraz libańskim dzieciom z ubogich rodzin.
Do akcji włączył się także Ośrodek Wsparcia Rodziny "Caritas" w Zambrowie. Każda osoba, która chce wesprzeć potrzebujące dzieci, proszona jest o przekazanie artykułów szkolnych do OWR "Caritas" w Zambrowie przy alei Wojska Polskiego 49 w dniach: od poniedziałku do piątku, w godzinach 8:00 - 19:00.
UWAGA: zbiórka jest prowadzona do 30 września 2023 r.
Więcej informacji można uzyskać pod numerami telefonów: 86 4796090 lub 602647018.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co nas interesują ludzie mieszkający tysiące kilometrów stąd? Mało nam trzeba? Może tak o Polskie dzieci sie zatroszczyć żeby miały jak najlepiej, o dzieci naszych Kresowiaków mieszkających za wschodnimi granicami? Jest coś robione w tym temacie czy już mieszkają "u ruskich" to mamy mieć to w dupie?
Nasze dzieci też są uchodźcami wojennymi i mieszkają w obozach uchodźców? Ogarnij się wstrętny egoisto i pamiętaj, że dobrobyt, który teraz masz może nie trwać wiecznie. Też możesz potrzebować kiedyś pomocy. My też byliśmy kiedyś biedni, a polskie dzieci tułały się po świecie i były utrzymywane przez obce rządy. Poczytaj o losie polskich dzieci w czasie II wojny światowej, o sierocińcach polskich dzieci w tak odległych krajach jak Indie, Iran, Nowa Zelandia, nawet w krajach afrykańskich, w Ugandzie i Kenii.
Od paczki kredek i zakupu zeszytu jeszcze nikt nie zbiedniał. Kup polski produkt, bierz przykład z miaupomocy jak za 2 zł ucisza się własną, wewnętrzną potrzebę pomagania
Co nas interesują ludzie mieszkający tysiące kilometrów stąd? Mało nam trzeba? Może tak o Polskie dzieci sie zatroszczyć żeby miały jak najlepiej, o dzieci naszych Kresowiaków mieszkających za wschodnimi granicami? Jest coś robione w tym temacie czy już mieszkają "u ruskich" to mamy mieć to w dupie?
Nasze dzieci też są uchodźcami wojennymi i mieszkają w obozach uchodźców? Ogarnij się wstrętny egoisto i pamiętaj, że dobrobyt, który teraz masz może nie trwać wiecznie. Też możesz potrzebować kiedyś pomocy. My też byliśmy kiedyś biedni, a polskie dzieci tułały się po świecie i były utrzymywane przez obce rządy. Poczytaj o losie polskich dzieci w czasie II wojny światowej, o sierocińcach polskich dzieci w tak odległych krajach jak Indie, Iran, Nowa Zelandia, nawet w krajach afrykańskich, w Ugandzie i Kenii.
Od paczki kredek i zakupu zeszytu jeszcze nikt nie zbiedniał. Kup polski produkt, bierz przykład z miaupomocy jak za 2 zł ucisza się własną, wewnętrzną potrzebę pomagania