Kierowca ciężarówki, który w miniony piątek był sprawcą karambolu w centrum Zambrowa, w wyniku którego zginęło 4 osoby, został tymczasowo aresztowany na okres 2 miesięcy. Taką decyzję podjął Sąd Rejonowy w Zambrowie. Aktualnie prowadzone dochodzenie policyjne wyjaśni okoliczności i przyczyny tej tragedii. Przypomnijmy, że w miniony piątek (4 czerwca) około godziny 13.00 na czekające samochody na świetlnej sygnalizacji wahadłowej (ciężarówka, za nią bus, następnie osobowy mitsubishi i dwa samochody osobowe renault), przy remontowanym odcinku ul. Ostrowskiej, od tyłu najechał rozpędzony samochód ciężarowy z przyczepą wiozący materiały budowle. Samochody uczestniczące w karambolu, jechały od strony Warszawy w kierunku centrum miasta. W wyniku wypadku śmierć poniosło 4 osoby: dwa małżeństwa jadące dwoma ostatnimi samochodami (jedno małżeństwo z Ostrowi Mazowieckiej - 58 i 60 lat, drugie - ze wsi Czarnowo Undy - oboje w wieku 46 lat). Oba samochody dostały się pod ciężarówkę i w ciągu kilku sekund stanęły w płomieniach. Kierowca samochodu ciężarowego, który spowodował karambol, w porę wydostał się z płonącego samochodu. Duże szczęści miał kierowca osobowego mitsubishi, które zostało wepchnięte do rowu, kierowcy na szczęście nic się nie stało. Kierowcy i pasażerowie busa i ciężarówki stojących na czerwonym świetle, również wyszli bez szwanku. Z dotychczasowych ustaleni policji wynika, że sprawca był trzeźwy, ale musiał zasnąć. Z tego, co zeznał nam kierowca, wynika, że był to klasyczny przypadek zaśnięcia za kierownicą" - powiedział nam nad. Adam Fabian z Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie. Kierowca z ostatnich chwil przed wypadkiem pamięta tylko stację CPN przy wjeździe do Zambrowa i dalej już nic nie pamięta, tylko huk gniecionej blachy." Na razie został tymczasowo aresztowany. Okoliczności tragedii bada policja.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze