Dostawczy samochód wjechał do zalewu w centrum Zambrowa. Auto początkowo dryfowało po wodzie, a na koniec zatonęło. Nikomu nic się nie stało. Do zdarzenia doszło w dniu dzisiejszym przed południem.
Do nietypowego zdarzenia doszło w dniu dzisiejszym (czwartek, 2 czerwca) w Zambrowie około godziny 10.00. Do zalewu w centrum miasta wjechał samochód. Auto dostawcze całkowicie zatonęło i znikło pod powierzchnią wody. Na szczęście nikomu nic się nie stało, bo w samochodzie nie było ani kierowcy, ani pasażerów. Samochód należał do firmy, której pracownicy dziś rano zajmowali się poprawianiem nawierzchni z polbruku. Był to dostawczy VW Transporter pickup.
Samochód zaparkowany był w pobliżu zalewu na jednej z alejek, na wzniesieniu. Kierowca samochodu najprawdopodobniej nie zaciągnął hamulca ręcznego w samochodzie, ani nie pozostawił samochodu na biegu, ani w inny sposób nie zabezpieczył stojącego na pochylonym terenie samochodu dostawczego. Auto bez kierowcy i pasażerów samo stoczyło się kilkadziesiąt metrów do zalewu. Początkowo pojazd dryfował po powierzchni wody i po kilkunastu metrach, prawie po drugiej stronie, samochód zatonął i utknął na takiej głębokość, że pojazd całkowicie znikł pod lustrem wody.
Na miejsce natychmiast pojawiła się pomoc drogowa, straż i policja. Pracownicy pomocy drogowej i strażacy próbowali zaczepić zatopiony samochód do wyciągarki, jednak pojazd był za głęboko zatopiony w wodzie i linki nie udało się podczepić. Na miejsce ściągnięto więc ekipę nurków z łomżyńskiej straży pożarnej. Dopiero nurkowie podłączyli linę do samochodu i specjalistyczna wyciągarka Pomocy Drogowej powoli wyciągnęła zatopionego dostawczaka. Akcja wydobywania trwała do godziny 12.00.
Po wydobyciu auta z wody w samochodzie, o dziwo działały wycieraczki. Szczegółowe okoliczności zdarzenia będzie wyjaśniać policja.
Polecamy: :: Pomyliła pedał gazu z hamulcem
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze