Klub Radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego ogłosił zerwanie koalicji z Prawem i Sprawiedliwością oraz komitetem Wspólny Powiat Zambrowski w Radzie Powiatu Zambrowskiego. Czworo radnych zrezygnowało z pełnionych funkcji w prezydium rady, zarządzie powiatu oraz komisjach stałych - poinformował podczas zwołanej dzisiaj konferencji prasowej Przewodniczący Rady Powiatu Zambrowskiego Jacek Norbert Murawski.
Porozumienie koalicyjne funkcjonowało w samorządzie powiatowym od 6 maja 2024 roku. Oświadczenie o jego zakończeniu podpisali wspólnie: przewodniczący rady Jacek Norbert Murawski, członkini Zarządu Powiatu Zambrowskiego Magdalena Grudzińska-Skawska, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Piotr Tyszka oraz przewodniczący Komisji Rewizyjnej Krzysztof Czajkowski.
- W imieniu Klubu Radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego ogłaszamy, że kończymy koalicję zawartą 6 maja 2024 roku z Komitetem Prawa i Sprawiedliwości oraz Komitetem Wspólny Powiat Zambrowski w Radzie Powiatu Zambrowskiego. Tę decyzję podjęliśmy wspólnie. Moja osoba - Jacek Norbert Murawski, pani radna Magdalena Grudzińska-Skawska, radny Piotr Tyszka, jak i również radny Krzysztof Czajkowski. To jest nasza decyzja ostateczna. Jesteśmy winni mieszkańcom wyjaśnienia, dlaczego ją podejmujemy. Wchodząc do tej koalicji zobowiązaliśmy się do wspólnej pracy na rzecz powiatu. Zgodziliśmy się również ponosić odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Ale odpowiedzialność wymaga wpływu na te decyzje, dostępu do informacji i uczciwej rozmowy. Tego od dłuższego czasu brakuje. Nie możemy dalej odpowiadać przed mieszkańcami za sposób rządzenia, na który się nie godzimy - oświadczył Jacek Norbert Murawski.
Reklama
Radny zarzucił staroście zambrowskiej brak konsultacji przy podejmowaniu rozstrzygnięć kadrowych i organizacyjnych w Starostwie Powiatowym w Zambrowie.
- Pani starosto, koalicja wymaga konsultowania spraw przed ich rozstrzygnięciem. Tymczasem wielokrotnie dowiadywaliśmy się o decyzjach kadrowych i organizacyjnych, kiedy były już podjęte. Nasze uwagi traktowano jako przeszkodę. Od nas oczekiwano przede wszystkim głosów i zgody na kolejne posunięcia. Tak nie da się współpracować - mówił szef rady powiatu.
Reklama
Radni podkreślali na trudną sytuację finansową Szpitala Powiatowego w Zambrowie oraz brak planu jego ratowania.
- Zacznę od szpitala, bo dla mieszkańców to jest sprawa priorytetowa. Każdy, kto potrzebuje pomocy dla siebie, dziecka czy rodziny, chce wiedzieć, czy zostanie przyjęty i czy otrzyma opiekę. Sytuacja szpitala wymaga od władz powiatu szczególnej odpowiedzialności. Tymczasem do dziś nie przedstawiono nam programu naprawczego, który pozwoliłby ocenić, w jaki sposób szpital ma wyjść ze swoich problemów, jak i również dokumentów, o które prosiłem jako przewodniczący Rady Powiatu. Radni powinni znać konkretne działania, ich koszty, terminy oraz osoby odpowiedzialne za wykonanie. Powinniśmy wiedzieć, jaki wynik ma przynieść każda kolejna decyzja finansowa. Samo przekazywanie następnych pieniędzy nie zastępuje tego programu. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co te pieniądze zmienią - punktował Jacek Norbert Murawski.
Reklama
Kolejne zarzuty dotyczyły obsady stanowisk kierowniczych w placówce medycznej oraz w jednostkach podległych starostwu.
- Mamy również poważne zastrzeżenia co do sposobu obsadzania stanowisk w szpitalu, jak i w administracji, a także na etapie powoływania pana Kamila Kowaleczko na prezesa zarządu szpitala. Wymagało to przedstawienia radnym i mieszkańcom jasnego uzasadnienia, jakie doświadczenie w zarządzaniu placówkami medycznymi przesądziło o jego wyborze, jakie postawiono mu cele, w jakim terminie zostanie rozliczona ich realizacja. To samo dotyczy wyjaśnienia zwiększenia liczby członków Rady Nadzorczej, które nastąpiło w trakcie trwania kadencji. Chcemy znać uzasadnienie tej zmiany, jej pełny koszt i korzyści, jakie ma z niej odnieść szpital. Przy problemach finansowych każda dodatkowa płatna funkcja wymaga szczególnie mocnych argumentów - przekonywał radny.
Reklama
Jacek Norbert Murawski odniósł się bezpośrednio do polityki kadrowej prowadzonej w zambrowskim starostwie oraz Powiatowym Urzędzie Pracy:
- Podobne pytania dotyczą starostwa. Zatrudniono dodatkowo doradcę prawnego, chociaż urząd ma już radcę prawnego na etacie. Co dokładnie uzasadniło taki wydatek? Jak podzielono obowiązki, ile kosztuje ta współpraca i jakie przyniosła efekty? Oczekujemy również wyjaśnienia zasad korzystania z usług zewnętrznych audytorów. Radni powinni wiedzieć, kto otrzymuje publiczne pieniądze, za jaką pracę i według jakich kryteriów został wybrany. Wątpliwości budzi także sposób obsadzenia stanowiska Zastępcy Dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Zambrowie. Przy takich decyzjach trzeba umieć pokazać potrzebę zatrudnienia, kwalifikacje wybranej osoby i zasady wyboru. Pani Starosto, polityczne znajomości nikogo nie zwalniają z obowiązku wykazania kompetencji. Każdy wydatek na kolejne stanowiska trzeba umieć obronić przed mieszkańcem, który utrzymuje ten urząd ze swoich podatków - mówił Przewodniczący Rady Powiatu Zambrowskiego.
Reklama
Kolejnym powodem zerwania współpracy stały się plany finansowe samorządu, w tym zaciąganie wielomilionowych zobowiązań kredytowych.
- W przedstawionych planach, którymi zajmiemy się na sesji Rady Powiatu, pojawił się kredyt w wysokości 13 mln zł. W wieloletniej prognozie finansowej mowa jest również o zaciągnięciu zobowiązania na 17 mln zł z perspektywą spłaty do 2050 roku. To są decyzje na dziesięciolecia i konsekwencje poniosą mieszkańcy długo po zakończeniu naszej kadencji. Nas nie będzie, a powiat nadal będzie spłacał zobowiązania zaciągnięte przez obecne władze. Przed podjęciem takich decyzji radni muszą dostać pełną informację: ile wyniesie zadłużenie, ile zapłacimy odsetek, jak wysokie będą roczne spłaty, jakie wydatki trzeba będzie przez to ograniczyć. Inwestycje są potrzebne, ale każda inwestycja musi mieć rzetelny plan finansowania. Samo wpisanie zadania do dokumentu nie oznacza jeszcze, że powiat na nie stać. Mamy poważne zastrzeżenia do sposobu wprowadzania w trakcie roku zadań inwestycyjnych o wartości 20 milionów złotych, gdzie część pokryje właśnie kredyt 17-milionowy - wyliczał przewodniczący.
Reklama
W wystąpieniu pojawił się też zarzut niegospodarności przy wydatkach promocyjnych oraz kosztownych sporów pracowniczych:
- Głosowanie nie może być formalnością, której oczekuje się od radnych po ustaleniu wszystkiego poza nimi. Zwiększa się środki na promocję w sytuacji, gdy rozmawiamy o potrzebach szpitala i kolejnych kredytach, a trzeba bardzo uważnie oglądać każdą złotówkę. Mieszkańcy powinni otrzymać rozliczenie tych wydatków: ile kosztuje promocja, komu płacimy i co z tego ma powiat. Obecność pani starosty na zdjęciach i kolejnych uroczystościach sama w sobie nie uzasadnia wydatkowania pieniędzy. Nie możemy też przejść obojętnie obok sporów pracowniczych. Zwolnienia doprowadziły do postępowań sądowych i obciążyły budżet powiatu. Oczekujemy pełnej informacji o kosztach obsługi tych spraw, wypłaconych świadczeniach i możliwych dalszych zobowiązaniach. Za każdą taką sprawą stoi człowiek, pracownik, który ma rodzinę, rachunki i prawo do uczciwego traktowania - zaznaczył radny Murawski.
Reklama
Czarę goryczy przelała sytuacja związana z dostępem do dokumentów z posiedzeń zarządu powiatu.
- Sprawa, która pokazuje, jak daleko zaszedł kryzys naszej współpracy koalicyjnej, to uniemożliwienie dostępu do protokołów z posiedzeń zarządu członkini zarządu powiatu pani Magdalenie Grudzińskiej-Skawskiej. Osoba, która powinna otrzymać ten protokół, nie otrzymała go od razu, a media publiczne otrzymały go szybciej niż członek zarządu. Do tego dochodzi sposób traktowania naszych przedstawicieli. Różnice zdań są w radzie normalne. Próby dyskryminowania koalicjanta i podważania jego pozycji uniemożliwiają dalszą współpracę - podkreślił Jacek Norbert Murawski.
Reklama
Radni zapowiedzieli złożenie formalnych rezygnacji ze wszystkich funkcji w strukturach powiatu:
- W związku z rozwiązaniem koalicji z Prawem i Sprawiedliwością rezygnuję z funkcji Przewodniczącego Rady Powiatu Zambrowskiego, pani Magdalena Grudzińska-Skawska rezygnuje z członka Zarządu Powiatu, pan Piotr Tyszka rezygnuje z Przewodniczącego Komisji Bezpieczeństwa, jak i również pan radny Krzysztof Czajkowski rezygnuje z Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Ciągle prosimy o dokumenty i nie możemy ich otrzymać, otrzymujemy materiały niepełne. Kwestia szpitala wymaga odpowiedzialności, a przy podjęciu decyzji, aby poręczyć kolejną pożyczkę 5-milionową dla szpitala, trzeba wiedzieć, co za tymi cyframi się kryje i w czym pomogą przy tak dużym zadłużeniu naszej placówki - mówił Jacek Norbert Murawski.
Reklama
Czwórka radnych zadeklarowała przejście do opozycji merytorycznej:
- Pani Starosto, mieliśmy prawo oczekiwać rozmowy, informacji, szacunku dla zawartych uzgodnień. Wielokrotnie dawaliśmy tej współpracy szansę. Dziś uznajemy, że dalsze trwanie w koalicji oznaczałoby zgodę na sposób zarządzania, którego nie akceptujemy. Pozostajemy radnymi i będziemy wykonywać swój mandat poprzez dobre rozwiązania dla mieszkańców. Każdy projekt ocenimy na podstawie jego treści, kosztów i skutków. Będziemy żądać dokumentów, sprawdzać wydatki i zadawać pytania, nawet jeśli dla obecnych władz będą niewygodne. Od dziś pani Starosta i radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Wspólnego Powiatu Zambrowskiego muszą sami wziąć polityczną odpowiedzialność za swoje decyzje.
Reklama
Obecnie trwa sesja Rady Powiatu Zambrowskiego, na początku której Przewodniczący Rady Powiatu Zambrowskiego Jacek Norbert Murawski zrezygnował z pełnionej funkcji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Założą nową partie: Łączy Nas Koryto, bo świnie od koryta same nie odchodzą
Ufff, koniec piaskownicy!
Jeśli Minister kazał, to radni wykonali. Proste.
Hii, hiii, ale minister to słaby strateg, bez dobrze przeszkolonej armii.
Okręt tonie ,szczury wieją ...
Nareszcie! Teraz Sasin przyjedzie i z madame będzie rządził ????
Założą nową partie: Łączy Nas Koryto, bo świnie od koryta same nie odchodzą
Ufff, koniec piaskownicy!
Jeśli Minister kazał, to radni wykonali. Proste.