Zambrowscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami z Białegostoku wyjaśniają okoliczności strzelaniny, do której doszło w na terenie gminy Rutki. 43-letni mężczyzna postrzelił kierowcę Audi, po czym uciekł i ukrywał się w Białymstoku. W sprawie zatrzymano łącznie dziewięć osób, a główny podejrzany trafił do tymczasowego aresztu.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie otrzymał zgłoszenie o samochodzie osobowym marki Audi, który wjechał w ogrodzenie oraz pobliski blok. Na miejscu mundurowi zastali rannego kierowcę. Zespół ratownictwa medycznego przetransportował mężczyznę do szpitala na badania, podczas których lekarze ujawnili z tyłu jego głowy dwie rany postrzałowe.
W trakcie czynności zambrowscy policjanci ustalili, że poszkodowany 28-latek był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Wysokiem Mazowieckiem w celu odbycia kary 4 miesięcy pozbawienia wolności. Mężczyzna posiadał również dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.
Śledczy szczegółowo odtworzyli przebieg zdarzenia. Przed wypadkiem przy jednym z garaży na terenie gminy Rutki odbywało się spotkanie towarzyskie, podczas którego spożywano alkohol. W pewnym momencie przed obiekt podjechało Audi, w którym znajdował się kierowca oraz pasażer. Między kierującym a jednym z uczestników spotkania doszło do ostrej kłótni.
Po wymianie zdań 43-letni mężczyzna wszedł do garażu, po czym wyszedł z bronią i oddał strzał w kierunku kierowcy. Ranny 28-latek zdołał odjechać, jednak po chwili stracił panowanie nad autem i uderzył w ogrodzenie oraz budynek.
Policjanci przeszukali garaż, w którym znaleźli arsenał broni oraz substancje odurzające. Zabezpieczono m.in. dwie jednostki broni pneumatycznej długiej z możliwością przeróbki na broń palną, strzelbę, przedmiot przypominający pistolet oraz 17 sztuk amunicji.
Mundurowi przejęli również znaczne ilości narkotyków: ponad 140 gramów amfetaminy, 26 gramów marihuany oraz 27 gramów mefedronu. Kolejny pistolet policjanci ujawnili w miejscu zamieszkania 43-latka.
Po zdarzeniu 43-latek uciekł z terenu powiatu zambrowskiego i ukrywał się w Białymstoku, gdzie zlokalizowali go i zatrzymali policjanci. Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa oraz posiadania znacznej ilości środków psychotropowych. Sąd podjął decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. 43-latek był już wcześniej karany za włamania, kradzieże oraz przestępstwa narkotykowe.
Do całej sprawy policjanci zatrzymali łącznie 9 osób. Cztery z nich usłyszały zarzuty nieudzielenia pomocy osobie w stanie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia (grozi za to do 3 lat więzienia), a jedna odpowie dodatkowo za posiadanie narkotyków.
W Białymstoku funkcjonariusze zatrzymali kolejne cztery osoby. Jedna z nich odpowie za pomoc w ukrywaniu sprawcy, a druga za usiłowanie udzielenia takiej pomocy (za to przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności). Dwie pozostałe osoby przesłuchano w charakterze świadków.
Śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia oraz rolę poszczególnych zatrzymanych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Grądy to stan umysłu haha
Tato. Wróć do nas
rodzyn konfident tam pracował, wcale bym sie nie zddziwila ze maczal tam swoje grube paluchy kąfident
Grądy to stan umysłu haha
Tato. Wróć do nas
rodzyn konfident tam pracował, wcale bym sie nie zddziwila ze maczal tam swoje grube paluchy kąfident