Do mrożącej krew w żyłach sytuacji doszło na terenie jednego z osiedli w Łomży. Czterolatka spadła z barierki balkonu na piątym piętrze wieżowca.
Dzisiaj o godzinie 14:14 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dziecku wiszącym na barierce balkonu na piątym piętrze bloku przy ul. Sybiraków w Łomży. Czterolatka po chwili spadła na dół. Świadkowie zauważyli zagrożenie i szybko zareagowali.
- Sąsiedzi widząc sytuację zareagowali wzorowo, rozciągając koc, na który spadło dziecko. Dzięki ich postawie nie doszło do tragedii - informuje podkom. Karolina Wojciekian, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Rozciągnięty pod balkonem koc zamortyzował upadek dziecka z kilkunastu metrów. Dziewczynka była przytomna. Zespół ratownictwa medycznego przetransportował czterolatkę do szpitala na badania diagnostyczne.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz zakres opieki sprawowanej nad dzieckiem w momencie wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawa dla bananowych rodziców którzy zostawiają dziecko same na balkonie, i to jeszcze takim gdzie te dziecko może wypaść od tak
Brawa dla bananowych rodziców którzy zostawiają dziecko same na balkonie, i to jeszcze takim gdzie te dziecko może wypaść od tak