Trzy uciążliwe inwestycje – spalarnia odpadów niebezpiecznych i medycznych, wielkopowierzchniowa kompostownia odpadów oraz wielkokalibrowe fermy drobiu – stały się powodem narastającego sporu w gminie Zambrów. Mieszkańcy Bacz Mokrych, Czerwonego Boru, Zbrzeźnicy i okolicznych miejscowości obawiają się degradacji środowiska, nieznośnego fetoru i spadku wartości swoich nieruchomości. Władze Gminy Zambrów podejmują zdecydowane kroki formalne, aby zablokować niechciane projekty.
Radna sołectwa Bacze Mokre Agnieszka Antosz przekazała naszej redakcji list otwarty, w którym mieszkańcy gminy Zambrów wyrażają sprzeciw wobec działań inwestorów w okolicach Czerwonego Boru i Bacz.
- My, mieszkańcy Gminy Zambrów i jej przyjaciele zwracamy się z prośbą o zaprzestanie nagonki na działania Gminy Zambrów w sprawie obrony Czerwonego Boru. Firmy, które zakupiły działki bez możliwości budowy wymuszają na organie działania zmierzające do zgody na realizację przedsięwzięć niszczących dobro przyrodnicze i kulturowe Czerwonego Boru – czytamy na wstępie listu.
Reklama
Rejon Czerwonego Boru i Bacz Mokrych ze względu na swój specyficzny, poindustrialny i powojskowy charakter, a także znaczne kompleksy leśne, w ostatnich latach znalazł się w obszarze zainteresowania kilku podmiotów planujących przedsięwzięcia o znacznym oddziaływaniu na środowisko:
Mieszkańcy lokalnych sołectw utworzyli wspólny front obrony przed inwestycjami, które ich zdaniem bezpowrotnie zniszczą jakość życia w rejonie.
- Wszystkie te inwestycje projektowane są w obrębie Czerwonego Boru, na terenie Gminy Zambrów. Firmy zaangażowały ogromne środki finansowe na prawników, pełnomocników, ale też polityków, którym obiecują wsparcie w finasowaniu wyborów, albo już zatrudniły polityków w radach nadzorczych. Wsparciem dla inwestorów jest ksiądz, który dzięki swojej pozycji społecznej jako kapłan zastrasza mieszkańców i przekazuje informacje o mieszkańcach osobom postronnym – napisano w liście otwartym.
Reklama
Zarówno kompostownia odpadów, jak i wielkie kurniki mogą generować intensywne, trudne do zneutralizowania odory (amoniak, siarkowodór). Mieszkańcy obawiają się, że latem otworzenie okien czy przebywanie na własnym podwórku stanie się niemożliwe. Przemysłowe fermy drobiu wiążą się z ryzykiem powstawania plag much i gryzoni oraz potencjalnym zagrożeniem rozprzestrzeniania się pyłów i patogenów. Istnieją uzasadnione obawy przed wyciekami z kompostowni oraz zagospodarowywaniem ogromnych ilości pomiotu ptasiego z kurników, co może prowadzić do skażenia wód gruntowych i lokalnych cieków. Ponadto mieszkańcy nie chcą wzmożonego ruchu ciężkiego sprzętu na wiejskich drogach. Transport odpadów szpitalnych, niebezpiecznych mas organicznych, żywca oraz pasz i nawozów może oznaczać dziesiątki ciężkich ciężarówek na wąskich drogach powiatowych i gminnych. Mieszkańcy Bacz Mokrych i Czerwonego Boru obawiają się, że ich majątki życia stracą na wartości, a okolica przestanie być atrakcyjnym miejscem do zamieszkania.
- Straszenie Gminy i jej mieszkańców na łamach mediów pociągnięciem do odpowiedzialności finansowej za straty firm, które jeszcze nic nie wybudowały, jest kpiną. My mieszkańcy stracimy dobytek całych pokoleń, a nasze gospodarstwa stracą na wartości i nastąpią masowe wnioski o odszkodowania za zmniejszenie wartości nieruchomości ze względu na dopuszczenie do realizacji ww. przedsięwzięć. Chcemy jednoznacznie podkreślić, że jesteśmy przeciwni inwestycjom wymienionym powyżej. Atak jaki przypuszczają firmy w mediach jest olbrzymi, informacje są koloryzowane, opłacone, nieprawdziwe i nacechowane mową nienawiści. Prosimy o uszanowanie mieszkańców, a nie popieranie spółek spoza Gminy Zambrów, które chcą uczynić Gminę Zambrów i jej najzieleńszy obręb, czyli Czerwony Bór, śmietnikiem Polski, a może i więcej – czytamy w liście.
Reklama
Do listu dołączono 13 stron z podpisami mieszkańców.
Władze Gminy Zambrów stoją jednoznacznie po stronie lokalnej społeczności i podejmują konkretne działania prawne oraz planistyczne. Opracowywany plan zagospodarowania dla Czerwonego Boru ma jednoznacznie uniemożliwić lokalizację zakładów przetwarzania odpadów niebezpiecznych, kompostowni oraz wielkoobszarowych ferm hodowlanych. Gmina akcentuje, że Czerwony Bór rozwija się w kierunku strategicznym związanym z bazą 1. Dywizji Piechoty Legionów oraz ochroną otaczających kompleksów leśnych, a nie niebezpiecznego przemysłu.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wybudują potem pościągają hindusów, arabów, ukraińców podatki będą płacić bardzo małe albo wcale wielcy przedsiębiorcy
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pani wicewójt, napływowa mieszkanka Bacz Mokrych szerzy dezinformację odnośnie tych inwestycji i naraża gminę na utratę wpływów z podatków. To Ona stoi za tym listem, buntuje ludzi. Wielu mieszkańcom tych okolic nie przeszkadza spalarnia. Mamy instytucje które chronią środowisko i nie widzą one problemy z tymi inwestycjami.
W miejscowości Bacze Mokre mieszka (koczuje latem) tylko jedna osoba, która nie podpisała się pod listem. Mieszkaniec Łomży, który bardzo spoufala się z prezesem MPEC Łomża. Akurat pismo pisałem ja tak dla Twojej świadomości i ja oraz moja rodzina mieszka tam od dawna a ewentualnym najeźdźcą jesteś Ty. W każdym razie Twoje przyziemne wpisy i nieświadomość sytuacji niewiele wniosą.
Składani i forma zdań wskazuje, ze wpisu udzielił sam prezes MPEC Radek Ż.
Pani vice wójt stoi za swoim domem bo jest zwykłą mieszkanką wsi z której chcą jej zrobić śmietnik. Co to w ogóle za argument , że to ona szerzy propagandę?! To jest właśnie ta nagonka o której wspomniano w liście. Pod listem podpisało się ze kilkaset osób wiec nieprawdą jest , że mieszkańcy chcą tych inwestycji.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jak gmina zrazy z planem zagospodarowania przestrzennego to Łomża i inwestorzy będą mogli się w pompkę cmokać nic z tego nie będzie. Bardzo dobrze że w planach gmina stawia na swoje ciepło z biomasy które ja być główna ciepłownią i sama ma zarabiać i zasilać wojsko oraz inne tereny przemysłowe.
Wójt za grosze sprzedał tereny i bardzo źle zrobił. Może to i napływowa mieszkanka Bacz ale ma rację broniąc swojej czystej wsi przed zamianą jej okolic w przemysłowe śmietnisko. Popieram sprzeciw i też jestem przeciwko budowaniu w tym dość czystym jeszcze terenie przemysłowych ferm tuczu zwierząt, spalania trujących odpadów i składowania trujących chemikaliów (gminy co się na to zgodziły mają teraz problemy z ich usunięciem, bo właściciele nasprowadzają trucizn, a potem znikają). Gdzie pojedziemy na grzyby, jeśli zniszczycie teren tego odwiecznego lasu, ostatniego większego lasu w okolicy.
To jest teren gminy Zambrów czy Łomży?
Wybudują potem pościągają hindusów, arabów, ukraińców podatki będą płacić bardzo małe albo wcale wielcy przedsiębiorcy
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pani wicewójt, napływowa mieszkanka Bacz Mokrych szerzy dezinformację odnośnie tych inwestycji i naraża gminę na utratę wpływów z podatków. To Ona stoi za tym listem, buntuje ludzi. Wielu mieszkańcom tych okolic nie przeszkadza spalarnia. Mamy instytucje które chronią środowisko i nie widzą one problemy z tymi inwestycjami.