Co 12 godzin i 37 minut strażacy wyjeżdżali do rożnego rodzaju zdarzeń na terenie powiatu zambrowskiego w 2010 roku. Dla porównania – w 2009 r. na akcje wyjeżdżali rzadziej, bo statystycznie co 14 godz. 17 min.
W miniony piątek (25. lutego) w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie odbyła się uroczysta narada roczna, której celem była analiza sytuacji pożarowej i innych zagrożeń na terenie powiatu zambrowskiego w 2010 roku.
W spotkaniu udział wzięli bryg. Adam Malesiński - Naczelnik Wydziału Kontrolno-Rozpoznawczego KW PSP w Białymstoku, insp. Krzysztof Radomski - Komendant Powiatowy Policji w Zambrowie, Marek Komorowski - Prezes Zarządu Oddziału Powiatowego OSP, przedstawiciele lokalnych władz samorządowych oraz gospodarze - strażacy na czele z st. bryg. Markiem Bączykiem - Komendantem Powiatowym PSP w Zambrowie.
Z danych zaprezentowanych przez Komendanta KP PSP w Zambrowie Marka Bączyka wynika, że w 2010 roku na terenie powiatu zambrowskiego straż odnotowała ogółem 694 zdarzenia, w tym 150 pożarów i 537 miejscowych zagrożeń.
Do pożarów strażacy w ciągu minionego roku wyjeżdżali średnio co 58 godzin i 24 minuty. Spośród wszystkich tych zdarzeń, największą część stanowiły pożary małe - 92% (138). Średnie stanowiły 8% (12 pożarów). W 2010 roku na terenie powiatu nie było dużych i bardzo dużych pożarów. W 38 przypadkach pożar dotyczył budynków mieszkalnych, w 25 – upraw, w 12 – traw, w 18 – środków transportu, aż 38 to pożary śmietników, 3 pożary lasów i 2 pożary w budynkach użyteczności publicznej.
- "Najczęstszą przyczyną pożarów (bo dotyczącą aż 83 przypadków) była nieostrożność osób dorosłych, w 28 pożarach przyczyną były wady i nieprawidłowa eksploatacja instalacji elektrycznych, a w 15 wady i nieprawidłowa eksploatacja środków transportu." - mówił Marek Bączyk Komendant KP PSP w Zambrowie.
Z roku na rok rośnie udział strażaków w likwidacji skutków tzw. miejscowych zagrożeń, a więc wypadków, poddtopień, połamanych drzew i gałęzi, uszkodzonych budynków, czy dziwnego zachowania zwierząt. Udział strażaków w takich akcjach w minionym roku stanowił ponad 77% wszystkich interwencji strażackich. W 2010 roku do takich zdarzeń strażacy statystycznie wyjeżdżali co 16 godz. i 19 min, podczas gdy jeszcze w 2009 r. do miejscowych zagrożeń wyjeżdżano statystycznie niemal raz na 23 godziny. Najczęściej były to zagrożenia tzw. lokalne (508 przypadków). Nie było na szczęście średnich i dużych. Najwięcej, bo aż 197 miejscowych zagrożeń miało miejsce na płytach manewrowych i poboczach dróg, 113 – dotyczyło środków transportu, 101 – obiektów mieszkalnych, a 67 – obiektów użyteczności publicznej.
Najczęstszą przyczyną miejscowych zagrożeń były gwałtowne opady atmosferyczne (250 interwencji, co stanowi aż 46% wszystkich zagrożeń) oraz niezachowanie zasad bezpieczeństwa ruchu środków transportu (102 zagrożenia - niemal 19%). W 34 przypadkach przyczyną zagrożeń były silne wiatry i huragany, a w 25 konieczność pomoc Policji. Z powodu śniegu zalegającego na dachu budynku zanotowano 17 interwencji, a przez nietypowe zachowanie zwierząt i owadów – 16.
W 2010 roku najwięcej zdarzeń zanotowano na terenie gminy Zambrów – 304 oraz miasta Zambrów - 248, co odpowiednio stanowi 44% i 36% wszystkich zgłoszeń. W tym w mieście Zambrów w 2010 roku straż interweniowała przy 85 pożarach i 159 miejscowych zagrożeniach, a w gminie Zambrów – przy 35 pożarach i aż 266 zagrożeniach.
W mieście Zambrów odnotowano o 50 zdarzeń mniej niż przed rokiem. Natomiast w gminie Zambrów wzrost ilości zdarzeń jest rekordowo wysoki, aż o 119 zdarzeń. Na terenie gminu Rutki doszło do 68 zdarzeń, w tym 21 pożarów i 47 zagrożeń (o 5 więcej niż przed rokiem). W gminie szumowo w 2010 roku straż interweniowała 54 razy, w tym 6 razy wyjeżdżała do pożarów i 48 do miejscowych zagrożeń, wzrost wzrósł 7. Najmniej interwencji strażaków w minionym roku wymagała Gmina Kołaki Kościelne gdzie odnotowano 20 wezwań: 3 do pożarów i 17 do miejscowych zagrożeń; jest to o 5 mniej niż w 2009 roku.
W 2010 roku najbardziej pracowitymi miesiącami strażaków były styczeń i grudzień, gdzie odpowiednio otrzymano po ponad 100 różnego rodzaju zgłoszeń. W maju, czerwcu i listopadzie średnio strażacy interweniowali po 63 razy. Najmniej wezwań strażacy odnotowali we wrześniu (zaledwie 26).
Straty spowodowane przez pożary i miejscowe zagrożenia w 2010 roku wyniosły ogółem 2,5 mln zł, w tym straty w budynkach 545 tys. zł. Najwyższe straty w ciągu całego roku, bo oszacowane na 873 tys. zanotowano na terenie gminy Zambrów. W mieście Zambrów i gminie Rutki starty wyniosły po 490 tys. zł, a Szumowie i Kołakach po ponad 320 tys. zł.
W wyniku działań ratowniczo – gaśniczych prowadzonych w 2010 roku straż uratowała mienie o wartości 32 mln zł, w tym aż 26,8 mln zł to wartość uratowanego mienia w gminie Zambrów. W mieście wartość uratowanego mienia oszacowano na 2,8 mln zł, w gminie Rutki – 1,7 mln, gminie Kołaki – 400 tys. zł, a gminie Szumowo – 230 tys. zł.
W wyniku zaistniałych zdarzeń w 2010 roku na terenie powiatu zambrowskiego zginęły 4 osoby, a obrażenia odniosło 75 osób, w tym 7 dzieci. W 2009 roku było to 2 ofiary śmiertelne więcej i 12 rannych więcej.
Warto dodać, że straż pożarna prowadzi działania nie tylko związane z likwidacją skutków zaistniałych pożarów i zagrożeń. Strażacy dużo wysiłku i energii wkładają w profilaktykę i zapobieganie zagrożeniom. Z tego powodu prowadzone są systematyczne kontrole. W ciągu całego 2010 roku uprawniony funkcjonariusz z KP PSP przeprowadził 118 kontroli, w tym 54 – w budynkach użyteczności publicznej, 28 – w budynkach produkcyjno-magazynowych, 11 – w budynkach zamieszkania zbiorowego, 8 – w lasach i 17 – w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych. Podczas kontroli funkcjonariusz stwierdził 82 usterki i niedociągnięcia wpływające na stan bezpieczeństwa pożarowego. Do najczęstszych należą: stan dróg pożarowych – 35 przypadków, brak instrukcji bezpieczeństwa pożarowego - 14, brak okresowych badań instalacji użytkowych – 8 oraz brak wymaganych kwalifikacji pracowników – 7.
Komendant Bączyk powiedział, że miniony rok był dobry pod względem ilości zakupionego sprzętu. Zambrowska Komenda wzbogaciła się o nowy ciągnik siodłowy DAF do cysterny na wodę o wartości 300 tys. zł, a stary ciągnik siodłowy został przerobiony na samochód skrzyniowy. Straż zakupiła sprzęt ratowniczy na kwotę ok. 100 tys. złotych (w tym m.in. nożyce i rozwieraki hydrauliczne, butle tlenowe), a także sprzęt komputerowy, który już niedługo będzie służył do lokalizacji wszystkich wozów strażackich za pośrednictwem systemu GPS.
Podczas narady rocznej w KP PSP w Zambrowie Marek Adam Komorowski podsumował udział Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu powiatu zambrowskiego w zdarzeniach zaistniałych w 2010 roku. Mówił o szkoleniach organizowanych dla strażaków z OSP, wyposażeniu jednostek, a także konkursach i zawodach, w których udział brały jednostki Ochotniczych Straży.
Polecamy: :: Alarm średnio co 14 godzin! Straż podsumowała rok pracy :: 90 lat Związku OSP w kraju i 13 lat w naszym powiecie :: Nie wchodź na zamarznięte zbiorniki wodne :: Firma ubezpieczeniowa pomogła zambrowskim strażakom :: Wyciek gazu na stacji paliw w centrum miasta :: Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza wzbogaciła się o nowy wóz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze