Zasypane ulice i chodniki, niejednokrotnie opóźnione autobusy, kilkanaście kolizji drogowych i odśnieżanie, odśnieżanie, odśnieżanie ... – tak wyglądał Zambrów i okolice w ostatnich dniach minionego tygodnia.
Na najbliższe dni meteorolodzy co prawda nie zapowiadają już większych opadów śniegu, jednak mróz jeszcze prze kilka dni potrzyma, a więc nagromadzonego śniegu szybko nie ubędzie.
Najobficiej posypało w nocy z czwartku na piątek. W piątek świeża pokrywa śnieżna w Zambrowie wynosiła ponad 20 cm. Piaskarki i pługi na początku odśnieżały główne ulice miasta oraz drogi krajowe poza miastem, dlatego na drogach lokalnych i osiedlowych pługi pojawiły się dopiero w południe. Kierowcy oraz piesi jak zwykle narzekali na opieszałość firm odśnieżających miasto. Kilka osób nawet w wypowiedziach na forum żaliło się na zupełnie nie odśnieżone chodniki i ulice osiedlowe.
Ulice miasta szczególnie w trakcie opadów śniegu były słabo odśnieżone. Padający w trakcie dnia w czwartek i piątek śnieg, szybko przykrywał nową warstwą to co zdołano odśnieżyć. W niektórych godzinach nawet takie ulice jak Aleja Wojska Polskiego, czy Ostrowska pokryte były cienką warstwą śniegu i śliskiej mazi. Z zaparkowaniem też są problemy: kilkudziesięciocentymetrowe zwały śniegu nagarnięte przez pługi w niektórych miejscach skutecznie uniemożliwiają wjazd lub wyjazd z parkingu.
W piątek, 10 lutego (po intensywnych opadach śniegu w nocy z czwartku na piątek) doszło do kilku kolizji, m.in. w rowie znalazł się samochód ciężarowy Star odśnieżający drogi.
Ochotnicza straż pożarna tylko w piątek była wzywana aż kilkanaście razy do pomocy w odśnieżaniu dróg, szczególnie gminnych. Po nocnych opadach, na wielu budynkach trzeba było odśnieżać dachy. M.in. strażacy ochotnicy z Szumowa usuwali grubą warstwę śniegu z sali gimnastycznej tamtejszej szkoły, w Zambrowie również na większych supermarketach pojawiły się ekipy usuwające śnieg z dachu. Wiele z tych interwencji wynika na pewno z wniosków, jakie wyciągamy wszyscy po strasznej tragedii, do której doszło w ostatnich dniach stycznia w Katowicach. Ponadto przypominamy, że wojewoda podlaski 30 stycznia wprowadzi obowiązek usuwania zalegającego śniegu i lodu z budynków i obiektów o dużych powierzchniach dachu (hale sportowe, widowiskowe, handlowe, budynki użyteczności publicznej, hale przemysłowe), pod groźbą kar grzywny.
W ostatnich dniach od jednego z czytelników dotarła do naszej redakcji informacja, że „zawalił się dach magazynu w Zambrowie”. Sprawdziliśmy to. Faktycznie 4 lutego doszło do uszkodzenia konstrukcji dachu w magazynie soli w okolicach ul. Magazynowej w Zambrowie. Jednak uspokajamy – nikomu nic się nie stało, a dach na pewno nie zawalił się z powodu zalegającego śniegu. Samochód ciężarowy rozładowujący sól wewnątrz magazynu, podczas rozładunku został wysunięty przez ciężar zsypującej się soli, zahaczając podniesioną wywrotką o konstrukcję dachu. Do pomocy wzywana była straż pożarna. Strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Zambrowie pomogli wyciąć i zabezpieczyć fragment konstrukcji dachu, aby umożliwić wyjazd ciężarówce.
W ostatnim tygodniu, głownie z powodu trudnych warunków atmosferycznych, śliskich nawierzchni i niedostosowania prędkości przez kierowców, w okolicach Zambrowa doszło do kilkunastu zdarzeń drogowych. Oto kilka z nich: we wtorek 7 lutego w okolicach miejscowości Wyszomierz, na drodze krajowej nr 8 samochód osobowy Toyota Corolla wpadł do rowu. Kierowcy nic się nie stało. Tego samego dnia, również na „ósemce” w okolicach baru 18-tka w Szumowie kierowca samochodu Jeep Cherokee prawdopodobnie podczas manewru wyprzedzania wpadł w poślizg, zahaczył o ciężarowego Liaza i kozłując trafił do rowu. Również tego samego dnia, na skutek poślizgu na oblodzonej nawierzchni drogi nr 8 w okolicach miejscowości Kobylin Borzymy do rzeczki w przydrożnym rowie wpadł samochód ciężarowy (TIR). Również i w tym przypadku, na szczęście nikomu nic się nie stało.
Policja apeluje do wszystkich kierowców o rozsądek i zdjęcie nogi z pedału gazu. Warunki na drogach są bardzo trudne, momentami nawet dobrze wyglądająca – odśnieżona i czarna nawierzchnia może przymarznąć, a o tragedię nie trudno.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze