Jednak nie jest to powód do zadowolenia, bo kontrakt jest niższy niż w 2010 roku, a od 1 stycznia czekają nas podwyżki, a więc wzrost kosztów utrzymania. Szukują się więc zwolnienia.
Szpital Powiatowy w Zambrowie ma już podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na 2011 rok. Po negocjacjach i aneksach do kontraktu obecnie opiewa on na kwotę 12 429 322 zł, czyli o ponad 38 tys. zł mniej niż kontrakt, który miał zambrowski szpital na 2010 rok.
Jak powiedział nam prezes zambrowskiego szpitala Przemysław Chrzanowski - NFZ zmniejszył kwoty przewidziane na oddział ginekologiczno-położniczy i na rehabilitację. Niewiele wzrosły kwoty na utrzymanie oddziału wewnętrznego, chirurgicznego oraz anestezjologii i intensywnej terapii. Bez zmian, w porównaniu do 2010 roku, pozostały kwoty dotyczące Izby Przyjęć i oddziału dziecięcego.
Niższy kontrakt na 2011 rok niż w 2010 nie zapewnia stabilności funkcjonowania szpitala, bo w 2010 roku plan wydatków już zakłada stratę w budżecie na kwotę ponad 1 mln złotych.
Wszystko z powodu tzw. „nadwykonań” na większości oddziałów, czyli konieczności przeprowadzenia większej ilości zabiegów, niż przewidywał to kontrakt na 2010 rok. Jedynie niedowykonanie w 2010 roku pojawiło się na oddziale ginekologiczno-położniczym. Umowa z NFZ nie gwarantuje płatności za nadwykonania, stąd w bilansie księgowym spółki strata w 2010 roku. Przypomnimy, że podobna sytuacja (nadwykonania) była w 2009 roku. W tym przypadku jednak, po wielu negocjacjach NFZ w II kwartale 2010 roku wypłacił zambrowskiemu szpitalowi 140 tys. zł za nadwykonania z 2009 r. Teraz, poza możliwością przesunięcia środków pomiędzy oddziałami, takiej gwarancji nie ma. Być może NFZ na przełomie marca i maja podejmie decyzję o częściowym zwrocie za nadwykonania, jednak na takie rozwiązanie nie można obecnie liczyć.
Nie trudno więc się domyśleć, że niższy kontrakt niż przed rokiem, w obliczu zwiększenia od 1 stycznia 2011 r. stawki VAT z 22 na 23%, wzrostu cen energii elektrycznej i spodziewanych podwyżek cen towarów i usług, spowoduje, że w 2011 roku pieniędzy z kontraktu z NFZ tym bardziej nie wystarczy na pokrycie kosztów całorocznego funkcjonowania zambrowskiego szpitala.
Kwota kontraktu z NFZ na 2011 rok stawia więc prezesa spółki i właścicieli w bardzo trudnej sytuacji. Chcąc utrzymać rentowność szpitala prezes musi obniżyć koszty, podczas gdy już nie ma na czym. Odbędzie się to więc kosztem ograniczenia remontów bieżących, zakupu tylko niezbędnych materiałów i usług oraz niestety zwolnień pracowników. Przy czym te ostatnie, jak powiedział nam prezes Chrzanowski, nie mogą dotyczyć lekarzy, bo szpital ma pewne wytyczne dotyczące ilości zatrudnianych lekarzy i nie ma w tej płaszczyźnie rezerw. Będą więc najprawdopodobniej propozycje obniżek wynagrodzeń, zmian umów o pracę na niepełny wymiar i zwolnienia. Dotkną one personel medyczny niższego szczebla i obsługę.
W rozmowie telefonicznej prezes powiedział, że cały czas stara się szukać innych źródeł przychodów, jednak stanowią one niewielki odsetek. Dodatkowe źródła, jak ambulatoryjna opieka z medycyny pracy, czy środki z ministerstwa pracy za opiekę medyczną nad osobami z ośrodka dla uchodźców w Czerwonym Borze, stanowię mniej niż 5% przychodów w rocznym budżecie szpitala.
Rok 2011 będzie więc trudnym rokiem. Rokiem cięć i zwolnień w zambrowskim Szpitalu.
Polecamy: :: W końcu nadrabiamy zaległości... :: Do końca wakacji szpital (z zewnątrz) będzie jak nowy :: Wykańczają klatki, podłączą się do miejskiej sieci CO :: Kończą budowę nowych klatek schodowych :: Okna już wymienione :: Rusza remont szpitala :: Przestronniej, ale i drożej ... :: Nowe wyposażenie w zambrowskim szpitalu :: Zambrowski szpital ma kontrakt z NFZ na 2010 rok
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze