Z rozszczelnionej cysterny wyciekło około 400 litrów silnie trującego kwasu. Tylko dzięki szybkiej i profesjonalnej reakcji kierowcy oraz skutecznym działaniom straży pożarnej nie doszło do katastrofy. Akcja trwa od wczoraj od godziny 13.00.
W miniony czwartek, 18 czerwca kierowca z Estonii jechał drogą krajową nr 8 Zambrów - Białystok ciągnikiem siodłowym z cysterną przewożącą ponad 20 tys. litrów silnego kwasu solnego. Miał kurs z Brzegu Dolnego aż do Estonii. Niestety około godziny 12.30 w okolicach stacji paliw w miejscowości Rutki kierowca zauważył wyciek niebezpiecznego środka, który przewoził.
Jak podkreślił w rozmowie z nami na miejscu akcji ratunkowej mł. bryg. Robert Wierzbowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku, kierowca zachował się bardzo przytomnie i rozsądnie. Gdy tylko zorientował się, że z cysterny wycieka kwas, zachował się zgodnie z obowiązującymi procedurami: zjechał na parking i użył sorbentu jako neutralizatora kwasu. Ponieważ jednak wyciek był duży i kierowca zorientował się, że nie jest w stanie sam zapanować nad awarią, natychmiast powiadomił odpowiednie służby. Zagrożenie dla kierowcy, osób znajdujących się w pobliżu i środowiska było olbrzymie, ponieważ w trzech grodziach cysterny znajdowało się w sumie ponad 20 tys. litrów kwasu solnego. Jedna z tych grodzi rozszczelniła się.
- "Gdy przyjechaliśmy na miejsce, to substancja wydobywała się z cysterny dość intensywnie" - powiedział nam mł. bryg. Robert Wierzbowski ze straży pożarnej.
Strażacy natychmiast przystąpili do akcji. Wyznaczono tzw. strefę ochronną i sprowadzono odpowiednie służby. W strefie pracują strażacy ubrani w specjalne kombinezony kwasoodporne wyposażone w aparaty oddechowe. Po wyjściu ze strefy każdorazowo przechodzą przez komorę dekontaminacyjną. Do wczoraj, do godziny 18.30 strażacy przepompowali ponad 6 tys. litrów kwasu z uszkodzonej grodzi cysterny do tymczasowych pojemników. Z szacunków kierowcy i strażaków wynika, że z cysterny wcześniej musiało się wydostać około 400 litrów kwasu.
Jak powiedział nam kierujący akcją ratunkową mł. bryg. Robert Wierzbowski wiatr sprzyjał strażakom, kierując opary na pola. Niestety padający w nocy deszcz bardzo utrudnił pracę i spowodował zwiększone wydobywanie się gazów trujących. Akcja jednak wciąż trwa. Aktualnie pozostała zawartość kwasu przepompowywana jest do nowej cysterny. Do chwili publikacji tego artykułu, strażakom zostało jeszcze do przepompowania około 7 tys. litrów kwasu. Akcja potrwać może jeszcze kilka - kilkanaście godzin. Z cysterny musi zostać przepompowywana cała trująca zawartość.
W akcji biorą udział jednostki z Państwowej Straży Pożarnej z Zambrowa, chemiczna jednostka z Komendy Miejskiej w Białymstoku, z Komendy Miejskiej w Łomży oraz Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku. Na miejscu są też w pogotowiu strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej. Teren akcji zabezpiecza policja z Zambrowa, a nad odpowiednią neutralizacją wycieku czuwają inspektorzy z ochrony środowiska.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze