Grzegorz Zawistowski: W tym roku mija 15 lat od powstania Państwowej Straży Pożarnej. Jak Pan ocenia ten okres? bryg. Marek Bączyk: Państwowa Straż Pożarna oficjalnie rozpoczęła działalność 1 lipca 1992 roku. Kolejne lata przyniosły ogromną różnorodność nowych zadań i wielką liczbę doświadczeń. 1 stycznia 1995 roku uruchomiony został krajowy system ratowniczo-gaśniczy. Cztery lata później w związku z reformą administracyjną państwa nastąpiła zmiana struktur Państwowej Straży Pożarnej. Oceniając dorobek Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie należy stwierdzić, że przez te 15 lat dużo się zmieniło. Zasadniczą różnicę między strażą dziś i tą 15 lat temu widać w wyposażeniu w samochody i sprzęt ratowniczy. Również baza lokalowa uległa zdecydowanej poprawie. Zmieniła się też sama straż. Teraz jesteśmy jakby mniej strażakami, a bardziej ratownikami, gdyż coraz mniej jest pożarów, częściej zaś wyjeżdżamy do wypadków i innych zagrożeń. Udzielamy także pomocy medycznej.
GZ: Czy można powiedzieć o PSP w Zambrowie, że jest nowoczesną organizacja ratowniczą, mogącą sprostać wszystkim wyzwaniom losowym, jakie mogą się zdarzyć na ziemi zambrowskiej? MB: Można powiedzieć, że tak właśnie jest. Jesteśmy w stanie stawić czoła wszelkim zagrożeniom - a jeśli nasze siły i środki okażą się niewystarczające do ich likwidacji, możemy sięgać po skuteczną pomoc. Istnieje coś takiego jak Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy, w skład którego wchodzą jednostki PSP oraz najlepiej wyposażone i wyszkolone Ochotnicze Straże Pożarne. System ten sprawia, ze żadna ze strażackich, ratowniczych jednostek nie jest sama, że może zawsze liczyć na pomoc i współpracę.
GZ: Czy np. jesteście przygotowani do wykonywania zadań z zakresu ratownictwa chemicznego? Wodnego? MB: Nie mamy sprzętu do ratownictwa wodnego, bo na terenie powiatu nie ma wód, zagrażających powszechnemu bezpieczeństwu. Jabłonka nie jest wielką rzeką, a pozostałe rzeki, to raczej strugi. Jeśli zaś chodzi o ratownictwo chemiczne – możemy podjąć wstępne działania, zabezpieczyć teren, określić strefę i rodzaj zagrożenia, zaalarmować ludność, monitorować obszar niebezpieczny, rozdysponować specjalistyczne grupy ratownictwa, które przybędą z zewnątrz. Do współpracy z nami na terenie powiatu zambrowskiego przewidziane są jednostki specjalistyczne z Łomży i Białegostoku. Posiadamy pięć kompletów ubrań gazoszczelnych, które pozwalają na prowadzenie działań w strefach zagrożenia chemicznego. Mamy też detektory gazów niebezpiecznych, które pozwalają określić ich stężenie i ewentualną możliwość wybuchu.
GZ: Ostatnimi czasy przybywa wam potrzebnego sprzętu... MB: Właściwie od chwili powołania PSP i zwiększenia jej zadań o ratownictwo chemiczne, ekologiczne, drogowe, ostatnio medyczne - stale musimy powiększać bazę sprzętową. W ostatnich latach rzeczywiście pozyskaliśmy sporo nowego, nowoczesnego sprzętu, z czego najistotniejszy ze względu na koszty był ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy za ponad 860 tyś. złotych. W latach 2002-2006 pozyskaliśmy 7 różnego rodzaju samochodów o wartości ok.1,7 mln złotych oraz wiele jednostek specjalistycznego sprzętu ratowniczego. Rok bieżący też jest pod tym względem dobry, czeka nas zakup podnośnika ratowniczego- cena ok. 1 mln. złotych
GZ: Czy PSP ma wystarczającą ilość nowoczesnego sprzętu, wpływającego jednocześnie na bezpieczeństwo samych strażaków? MB: Systematycznie o to dbamy, nabywamy nowoczesny sprzęt ochronny. Strażacy są w 100% wyposażeni w sprzęt ochrony osobistej. Składa się na to specjalne ubranie, buty, rękawice, hełm, sprzęt ochrony dróg oddechowych. Wszystkie elementy ubioru i wyposażenia strażaka muszą spełniać wymogi odpowiednich norm, tak aby ratownik mógł czuć się bezpiecznie. Pełne wyekwipowanie jednego strażaka kosztuje kilka tysięcy złotych.
GZ: Jak komendant może ocenić wyszkolenie swych podwładnych? MB: Kadra zambrowskiej KP PSP jest młoda i sprawna. I oczywiście dobrze wyszkolona. Każdy strażak, zanim zostanie dopuszczony do działań ratowniczo-gaśniczych, musi przejść kilkumiesięczne przeszkolenie szeregowych PSP, dające podstawowe umiejętności. Każdy nasz strażak stale podnosi kwalifikacje na różnego rodzaju kursach specjalistycznych. Strażacy uczą się też w szkole aspirantów pożarnictwa, a nawet w Szkole Głównej Służby Pożarniczej. Zachęcamy do podnoszenia ratowniczych kwalifikacji i umiejętności - przynosi to pozytywne rezultaty.
GZ: Widzę, że współpracujecie z ochotniczymi strażami pożarnymi. Jakie znaczenie mają dla bezpieczeństwa pożarowego w powiecie? MB: Duże. W powiecie jest 28 jednostek OSP, z tego 6 wchodzi w skład Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Są dobrze wyszkolone, nieźle wyposażone, biorą samodzielnie udział w akcjach. Bywa, że wspomagają działania PSP. Trzy jednostki OSP: w Kołakach Kościelnych, Rutkach i Szumowie dysponują sprzętem ratownictwa drogowego.
GZ: W KP PSP w Zambrowie pracują panie. Czy biorą udział w akcjach ratowniczych? MB: Pracują dwie panie. Nie biorą udziału w akcjach ratowniczych, ale czasami pełnią służbę na Powiatowym Stanowisku Kierowania. Zadaniem dyżurnego PSK jest między innymi przyjmowanie zgłoszeń o zdarzeniach z terenu powiatu i dysponowanie zastępów straży do akcji. Jest to bardzo odpowiedzialna funkcja. Na co dzień realizują zadania z zakresu księgowości oraz organizacji i kadr.
GZ: Dziękuję za poświęcenie czasu i rozmowę. Do widzenia. MB: Również dziękuję. Do widzenia.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze