Od szóstego roku życia otacza go muzyka. Początkowo uczył się gry na fortepianie i saksofonie, później zaczął tworzyć własną muzykę - o 180o inną od tej, której uczyli go w szkole muzycznej, muzykę disco polo. Dziś jest znany w całej Polsce i za granicą, jego muzyka jest rozpoznawalna i grana niemal na każdej imprezie, mowa o Pawle Jasionowskim z Zambrowa, liderze zespołu Masters.
Łukasz Laskowski: Mimo, że znany jesteś w całej Polsce, a nawet poza granicami kraju, czy mógłbyś przedstawić się naszym czytelnikom? Paweł Jasionowski "Masters": Nazywam się Paweł Jasionowski, mam 19 lat i pochodzę z Zambrowa.
Łukasz Laskowski: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką? Paweł Jasionowski "Masters": Z muzyką związany jestem od 6 roku życia. Przez 12 lat uczyłem się w szkole muzycznej gry na fortepianie i saksofonie. Jednak grając muzykę klasyczną nie byłem spełniony jako muzyk, więc postanowiłem szukać innego kierunku w muzyce, który trafi do szerszego grona odbiorców.
Łukasz Laskowski: Kiedy powstał zespół Masters i jak to wszystko się zaczęło? Paweł Jasionowski "Masters": Zespół Masters powstał 3 lata temu. Wszystko zaczęło się od przeboju „Żono Moja”. Utwór wydałem na jednej ze składanek, a następnie na płycie. Potem przyszedł czas na teledysk. Od tamtej pory zacząłem otrzymywać propozycje od rożnych wydawnictw, zaproszenia na koncerty i tak jest do dziś. Muszę dodać, że otrzymałem dużą pomoc od rodziców, którzy od samego początku mnie wspierali w realizacji moich marzeń.
Łukasz Laskowski: Czym dla Ciebie jest sukces? Paweł Jasionowski "Masters": Wiesz, myślę, że sukcesem są osoby, które mnie słuchają. Wierna publiczność jest moim największym sukcesem.
Łukasz Laskowski: Twoja ostatnia płyta nosi tytuł "Namaluje na niebie". Co znajduje się w tym wydaniu? Paweł Jasionowski "Masters": Jest to wydanie dwupłytowe. Składa się z CD i DVD, ponieważ specjalnie dla naszych fanów postawiliśmy dołączyć do płyty teledyski. Krążek powstawał przez rok. Kilka piosenek to piosenki premierowe, które nie były dostępne w Internecie. Podczas nagrywania płyty, staramy się, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Dlatego aranżujemy piosenki w stylu dance, rockowe – przykładem jest cover piosenki zespołu T. Love. Nagrywamy również romantyczne ballady dla zakochanych.
Łukasz Laskowski: Gdzie można kupić twoją płytę? Paweł Jasionowski "Masters": Płyta jest dostępna w każdym sklepie muzycznym.
Łukasz Laskowski: 10 listopada na gali w Teatrze Dramatycznym im. A. Węgierki w Białymstoku odbyła się uroczysta gala wręczenia stypendiów uczniom szczególnie uzdolnionym. Wystąpiłeś tam i zaprezentowałeś piosenkę, która bierze udział w eliminacjach do Eurowizji. Co to za utwór? Paweł Jasionowski "Masters": Piosenka nosi tytuł „Miss California”. Powstała między sierpniem i wrześniem br.
Łukasz Laskowski: O czym jest ta piosenka? Paweł Jasionowski "Masters": Opowiada o pewnej dziewczynie, która naszym zdaniem jest Miss California. Piosenka jest wykonywana w duecie z DETMIM - kolegą z Malborka, którego piosenki niebawem ukażą się na rynku.
Łukasz Laskowski: Wielu artystów pod koniec roku zazwyczaj ma zaplanowane masy koncertów na nowy rok. Jak jest w twoim przypadku? Gdzie będzie można posłuchać Ciebie na żywo? Paweł Jasionowski "Masters": Koncertujemy w całej Polsce. Sezon zaczyna się tak naprawdę w maju i kończy w październiku. Mamy zaplanowanych już kilka koncertów. Liczmy także na zaproszenie od organizatorów na Festiwal w Ostródzie. Jest to największy festiwal muzyki tanecznej. W tym roku występowaliśmy tam z Haddway’em. O wszystkim będzie można dowiedzieć się na naszej stronie internetowej – www.mastersmusic.pl, do której odwiedzin serdecznie zapraszam.
Łukasz Laskowski: Gdzie występowaliście w tym roku poza festiwalem w Ostródzie. Paweł Jasionowski "Masters": Występujemy w całej Polsce. Praktycznie nie ma takiego województwa, w którym bym nie koncertował. Oprócz tego dwie trasy koncertowe w Niemczech – w maju i październiku. Jest w tym duża zasługa mojego managera – Marka Kłosińskiego.
Łukasz Laskowski: Jakie jest twoje największe marzenie związane z muzyką? Paweł Jasionowski "Masters": Moim największym marzeniem było wydanie płyty – dzisiaj mam na swoim koncie 3, więc moje marzenie się spełniło. Jednak człowiek bez marzeń nie jest w 100% szczęśliwy, mam więc takie pewne skryte marzenie, o którym nie chciałbym opowiadać.
Łukasz Laskowski: Kiedy Twoi fani mogą spodziewać się nowej płyty? Paweł Jasionowski "Masters": Materiał na nową płytę jest już w połowie gotowy, więc teraz będzie z górki. Wydanie planujemy w połowie 2011 roku.
Łukasz Laskowski: Czy szykujesz jakąś niespodziankę dla fanów w związku ze zbliżającymi się świętami? Paweł Jasionowski "Masters": Tak, na dniach zaczynamy zdjęcia do świątecznego teledysku, który nakręcimy w Szklarskiej Porębie. Będzie to wideoklip do utworu pt. „Święta”. Mogę zdradzić, że nasza świąteczna propozycja będzie utrzymana w klimacie lat 60-tych, co jest niewątpliwą nowością w branży disco polo.
Łukasz Laskowski: Zadam Ci pytanie, na które z pewnością każdy Twój fan i mieszkaniec Zambrowa słuchający muzyki disco polo, chciałby znać odpowiedź. Kiedy zagrasz w Zambrowie? Paweł Jasionowski "Masters": Czekamy na oficjalne zaproszenie od organizatorów, ale mamy nadzieje, że stanie się to już w przyszłym roku.
Łukasz Laskowski: Dziękuję Ci za rozmowę i życzę spokojnych i szczęśliwych Świąt. Paweł Jasionowski "Masters": Bardzo dziękuję, wzajemnie. Korzystając z okazji chciałbym złożyć serdeczne życzenia wszystkim mieszkańcom Zambrowa, aby te Święta były szczególne, a Sylwester szampański!
Polecamy: :: Młody artysta z Zambrowa zaprezentował piosenkę do festiwalu Eurowizji :: Namaluję na niebie - nowa płyta zespołu Masters :: Masters dla powodzian :: Zespół Masters wystąpił na rozpoczęciu roku szkolnego w ZPO-W
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze