Ernest Jóźwik cały i zdrowy, ale zmęczony, wrócił wczoraj do Zambrowa. W 54 dni na motocyklu przejechał 21 tys. km.
54 dni na motocyklu. Przejechane 21 tys. km, w tym 2,5 tys. po bezdrożach. Zużyty 1 łańcuch, 4 opony, 1200 litrów paliwa. 2 razy wymieniany olej. Setki nowych znajomości. Dziesiątki zawiązanych przyjaźni. Tak w ogromnym skrócie można podsumować wyprawę motocyklisty z Zambrowa – Ernesta Jóźwika, który 21 października wyruszył z Zambrowa do Wagadugu – stolicy Burkina Faso w Afryce.
Pierwsze 18 dni podróżował razem ze swoim przyjacielem Markiem. Po przejechaniu wspólnie 9 tys. km i dotarciu do Mali w Afryce, Marek postanowił skrócić podróż i wcześniej wrócić do Polski. Ernest Jóźwik w Afryce został sam. Pozostałe 12 tys. km w czasie 36 dni przebieżał w pojedynkę.
Część z tego co zobaczył i przeżył, można było obejrzeć i przeczytać na naszym Portalu w 11 artykułach.
Dziś Ernest jest już w domu. Do Zambrowa wrócił wczoraj (czwartek) rano. Jest cały i zdrowy, chociaż bardzo zmęczony.
W drodze powrotnej, w Sacharze Zachodniej około 400 km od granicy z Mauretanią, Ernest spotkał się z innym motocyklistą z Europy – Kristopher`em z Holandii, który wracał z Senegalu. Połączyli siły i przez tydzień wracali do Europy razem. Wspólnie pokonali 4 tys. km.
- „Kristopher zgubił swoje rzeczy na pustyni, więc pożyczyłem mu część swoich.” - opowiadał nam wczoraj, po powrocie do Polski Ernest Jóźwik.
Holender nie pozostawał dłużny. Pomagał Ernestowi jak tylko mógł, m.in. służył mu pompką oraz popychał Ernesta na motocyklu, gdy ruszali, bo w Afryce w motocyklu Ernesta siadł akumulator. Niestety nowej baterii nie można było kupić na czarnym lądzie.
Jak powiedział nam Ernest, kilka godzin motocykliści stracili w oczekiwaniu na prom z Afryki do Europy. Na wcześniejszy spóźnili się dosłownie minutę. Wjeżdżając na wybrzeże widzieli, jak odbija od brzegu.
Ernest z nowym przyjacielem dojechał wspólnie aż do Paryża. W Europie jechali w dzień, głównie z uwagi na temperatury, które w miarę upływu kilometrów, spadały coraz niżej. W Belgii Ernest zrobił sobie jednodniowy odpoczynek. Zwiedził Brukselę i czekał na lepszą pogodę w Niemczech. Chciał uniknąć śnieżycy. Niestety, w dniu gdy ruszał z Belgii do Polski śnieg nadal padał, a prognozy nie dawały nadziei na zmiany w tym zakresie. Ernest ostatnie kilkaset kilometrów jechał więc przy minusowej temperaturze, od -3 *C w słoneczny dzień w Niemczech, aż do -9 *C w Polsce. Śnieg bardzo utrudniał podróż motocyklem. Na drodze były piaskarki, pługi i korki.
Ze względu na bezpieczeństwo, dzięki życzliwości poznanego kilka lat temu na zlocie motocyklowym, innego motocyklisty, ostatnie 600 km od Złotoryji do Zambrowa, Ernest wrócił jako pasażer samochodu, a jego motocykl – na przyczepce.
Po weekendzie opublikujemy na łamach naszego Portalu rozmowę z Ernestem, w czasie której poprosimy go aby podzielił się z czytelnikami Zambrowskiego Portalu wwww.zambrow.org wrażeniami z wyprawy życia. Zamieścimy również najciekawsze zdjęcia z ekspedycji Ernesta. A już dziś odsyłamy do wcześniej publikowanych na łamach naszego Portalu artykułów i zdjęć opisujących na bieżąco przebieg wyprawy.
Polecamy: :: Wagadugu 2012: Ernest wraca do kraju :: Wagadugu 2012: Yves – prawdziwy przyjaciel z Burkina Faso :: Wagadugu 2012: Ernest na komisariacie :: Wagadugu 2012: Ernest w Burkina Faso :: Wagadugu 2012: Ernest zostaje w Afryce sam. Marek już wraca do Polski :: Wagadugu 2012: Do celu niedaleko :: Wagadugu 2012: Ernest i Marek w Mauretanii :: Wagadugu 2012: pozdrowienia z Sahary Zachodniej :: Wagadugu 2012: Przed nimi „już tylko” Afryka :: Wagadugu 2012. Pozdrowienia z Francji. Plan zagrożony... :: Motocyklem do Afryki :: Wyprawa Wagadugu_2012, czyli co w trawie piszczy :: Pływalnia „Delfin” ma już 10 lat. Skorzystaj w weekend z tańszego pobytu i darmowych porad instruktorów [audio] :: Wspinaczka ma szansę zaistnieć w Zambrowie :: W Zambrowie prowadzone będą kursy wspinaczkowe dla mieszkańców i nauczycieli :: Ruszyła „sprzedaż” pocztówek z Wagadugu 2012 :: Studniówka Wagadugu 2012 :: Samochód Google Street View w Zambrowie :: Rowerzyści wrócili z pielgrzymki do Przemyśla [foto] :: Z Zambrowa do Afryki na motocyklach, czyli 200% przygody
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze