Bicie zwierząt, okrutne warunki transportu i przechowywania, nieprzestrzeganie zasad higieny w miejscu handlu zwierzętami. Takie szokujące wnioski przedstawia raport Fundacji VIVA, której współpracownicy z ukrytymi kamerami odwiedzali targi w Polsce. Na „czarnej” liście jest też Zambrów.
Działacze Fundacji VIVA i organizacji Animals` Angels z ukrytymi kamerami odwiedzali targi zwierząt w Polsce. W sumie od 2008 roku zgromadzili szokujący materiał z 20 miejsc targowych, w tym z Zambrowa.
Na nagraniach widać, że zwierzęta na polskich targach są nieodpowiednio transportowane, kopane, pętane i bite. Drób, a nawet prosiaki pakowane są do worków. Zwierzęta godzinami często nie mają żadnej ochrony przed warunkami atmosferycznymi, zarówno w upalne lato, jak i w mroźne zimy. Krowy nie są dojone na czas. To tylko kilka wniosków z raportu Fundacji VIVA dotyczącego warunków na polskich targach zwierząt.
Najgorsze warunki dotyczą transportu. Rolnicy często do transportu używają zupełnie nieprzystosowanych pojazdów, na targowicach nie ma ramp załadunkowych, a jeśli są – najczęściej nie są wykorzystywane. Gdy zwierzęta nie chcą wychodzić lub wchodzić do pojazdu wówczas są bite, ciągnięte na siłę, a w skrajnych przypadkach - leżące ciągnięte są po ziemi. Do najczęstszych grzechów popełnianych na targach zaliczyć można też obrót zwierzętami chorymi nie mającymi siły wejść na samochód, a czasami nawet stać oraz brak pojenia zwierząt na skutek braku odpowiedniej infrastruktury bądź lenistwa sprzedających.
Prezes Fundacji VIVA, w wywiadzie opublikowanym w dniu wczorajszym w internetowym wydaniu Gazety Wyborczej (Gazeta.pl) powiedział, że najgorsze jest to, że od lat nic w tym kierunki się nie zmienia. Jak zauważa w wywiadzie – „sprzedający zrobili się tylko trochę bardziej ostrożni. Pilnują, czy nikt nie filmuje albo nie robi zdjęć. A zwierzęta nadal są bardzo zaniedbane.”
Z tego powodu działacze Fundacji postanowili obejrzeć obecnie wszystkie większe targi zwierząt w Polsce. Wśród nich jest targ organizowany co piątek w Zambrowie.
Jak zaznacza prezes Fundacji VIVA sytuacji tej winni są po trosze wszyscy zainteresowani: i polskie przepisy, i nadzór weterynaryjny, i zarządcy targowic, a przede wszystkim osoby handlujące zwierzętami. W związku z tym aktywiści proponują zmianę przepisów. Chodzi im o wprowadzenie zakazu sprzedaży zwierząt na targach. Np. od 1 stycznia 2012 taki zakaz obejmuje psy i koty, a członkowie Fundacji obecnie chcą go rozszerzyć na pozostałe zwierzęta. W związku z tym przygotowano petycję w tej sprawie do Ministra Rolnictwa.
Cały raport i petycja Fundacji VIVA! dostępne na stronie polskitarg.pl.
Prezes Fundacji podkreśla, że poprzez pokazywanie nieprawidłowości, nagłaśnianie tego w mediach chcieliby przynajmniej zmienić ludzkie podejście, jeżeli nie uda się od razu zmienić prawa.
Poniżej w formie filmu wideo raport opracowany przez Fundację VIVA. Na filmie są fragmenty z targowicy w Zambrowie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze