Dziś szósta część cyklu Janusza Kuleszy pt. „Tamte lata tamte dni”. Cykl ten poświęcony jest znanej i nieznanej historii Zambrowa opartej na wspomnieniach i relacjach świadków z dawnych lat, spisanej przez ludowego artystę: rzeźbiarza, pisarza i poetę – Janusza Kuleszę.
Tamte lata tamte dni
Cz. 6. „Polak Polakowi wilkiem”
Rodzina Cackowskich osiedliła się w Zambrowie jeszcze przed I wojną światową. Jak każda zambrowska rodzina ma swoje bolesne wspomnienia, które przechodzą z pokolenia na pokolenie. Eugeniusz Cackowski urodził się w 1920 roku, był synem Michała i Marianny. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej wyjechał ze swoją siostrą Franciszką i szwagrem Jakubem Prusem do Gdyni. Tam jego szwagier pełnił służbę wojskową w stopniu sierżanta. Z chwilą wybuchu II wojny światowej postanowili wszyscy wrócić do Zambrowa. Niestety, granica niemiecko – sowiecka, jaka została utworzona we wsi Prosienica uniemożliwiła im to. Aby być jak najbliżej Zambrowa, osiedlili się w Ostrowii Mazowieckiej.
Eugeniusz Cackowski jakiś czas przebywał w Warszawie, gdzie trudnił się handlem, który mu słabo szedł, co wynikało z listów, jakie słał do rodziny. Towarów było dużo, kupujących mało. Każdy szukał gotówki, a życie stawało się coraz droższe w codziennym utrzymaniu. Eugeniuszowi pomagał jakiś czas kolega, ale i to nie trwało długo. Po namyśle wrócił do rodziny w Ostrowii Mazowieckiej. Aby pomóc bliskim, przedostawał się na teren okupowany przez Związek Radziecki w celu przemycania żywności. Miał nadal rodzinę w Zambrowie, co ułatwiało sprawę.
Od tej chwili wszystkim się polepszyło. Z handlu żywnością wielu w owych czasach dobrze żyło. Było to jednak solą w oku jego bliskiej sąsiadce.
Starsza wiekiem kobieta zobaczyła, że tuż obok niej sąsiadom wiedzie się lepiej! Niewiele myśląc poszła na Gestapo. Kto wie, może gdyby dostała jakąś dolę, wszystko by potoczyło się inaczej. Cackowskiego wzięto za szpiega, zaraz też został aresztowany. Miało to miejsce zimą 1941 roku, po czym został przewieziony do Warszawy, a 7 marca został przewieziony do Oświęcimia. Jako więzień polityczny został przydzielony do odpowiedniego bloku. Na ręku wytatuowano mu numer 26569. Z datą 22 marca 1941 roku przyszedł od niego list, w którym prosił o pieniądze, za które można było w obozie wszystko kupić. Wiadomo było, jak Niemcy obchodzili się z więźniami politycznymi, tacy nie wracali. To było z góry przesądzone.
Dnia 16 czerwca 1941 roku odnotowano jego zgon. Podobno zmarł na serce. Jak było faktycznie, nie wiadomo. Możliwe, że nie przeżył przesłuchania. Miał 21 lat. O zgonie Niemcy poinformowali rodzinę.
Z tej historii bije szczera prawda, Polak Polakowi jest czasami wilkiem.
Janusz Kulesza
Poniżej - zbiór linków do wszystkich części wcześniej publikowanych cykli Janusza Kuleszy: „Starszy Brat”, „Zapach Mojego Domu” i „Most do Przeszłości”.
TAMTE LATA, TAMTE DNI: Cz. 5. Podkowa Cz. 4. Nocna wizyta Cz. 3. Ze wspomnień ojca Lucjana Cz. 2. Piętno Oświęcimia Cz. 1. Każdy kij ma dwa końce
STARSZY BRAT: Cz. 10. Rozmowa z ojcem Cz. 9. Miłość i okupacja Cz. 8. Cień synagogi Cz. 7. Luty 1942 Cz. 6. Kromka chleba Cz. 5. Październik 1939 Cz. 4. Pogrzeb Cz. 3. Szabas Cz. 2. Święto Trąbek Cz. 1. Znak krzyża
ZAPACH MOJEGO DOMU: O tym jak powstało Miasto Zambrów O tym, jak powstała nazwa Czerwony Bór Legenda o Pysznym Janku O dzikiej świni w Zambrowie Ambasada Kaplica na cmentarzu Kara Krajobraz po zamachu O Henryku Chęcińskim O Jankielu Manesie O Tadeuszu Horochu O tym, jak kobyła Baśka trafiła na bal weterynarzy O tym, jak zginęła trybuna w Zambrowie Opowieść Tadeusza Andrzeja Klimaszewskiego Rok 1920 Święta Barbara
MOST DO PRZESZŁOŚCI Kiedy umiera człowiek, ginie biblioteka Epizod O wieżach z kościoła pod wezwaniem Świętej Trójcy Ślub Raisy Jabłonki W letni poranek Włoski ślad w Zambrowie Wacław von Horoch August Kaüfman Kino "Modern" Kino "Słońce" Gordon Na zambrowskim rynku Z historii 71 Pułku Piechoty Spółdzielnia Mleczarska „Zambrowianka” w Zambrowie
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze