Poniedziałek, 15 września, godzina 1030. Dyżurny w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie odbiera telefon z informacją o pożarze w kompleksie leśnym Czerwonego Boru. Pali się ściółka leśna wzdłuż drogi. Strażacy wiedzą, że nie można dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia w środku kompleksu leśnego o powierzchni 70 tys. ha.
Na miejsce zgłoszenia natychmiast wysłane zostały wozy gaśnicze z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie, wszystkie wozy z Jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej gminy Szumowo oraz dodatkowo po jednym pojeździe ochotników z Rutek i Kołak Kościelnych. W sumie 12 dużych wozów gaśniczych. Pierwsze pojazdy na miejsce pożaru dojeżdżają po niespełna 30 minutach i rozpoczynają akcję.
Czas wypróżniania zbiorników każdego z pojazdów, podczas walki z żywiołem wynosi od 5 do 10 minut, później każdy samochód musi dojechać do hydrantu i przez ok. 15 minut ponownie nabierać wodę. Gdyby wozy musiały jeździć do najbliższej miejscowości (Szumowa i Zambrowa), gdzie funkcjonuje wodociąg, czas napełniania wody z dojazdem wydłużyłby się do około godziny. W tym czasie ogień nie poddaje się, a ważne jest zachowanie ciągłości gaszenia, podczas całej akcji. Sytuacja jest więc wyjątkowo trudna.
Na szczęście w grudniu 2007 roku, Lasy Państwowe oddały do użytku zbiornik przeciwpożarowy w samym środku kompleksu leśnego. Dzięki temu wozy strażackie nie musiały poświęcać niemal godziny na każdy wyjazd po wodę. Cała akcja przebiegła bardzo sprawnie i po około półtorej godzinie pożar udało się ugasić. Las został uratowany. Gdyby nie zbiornik z wodą, nie poszłoby tak łatwo.
Na szczęście były to tylko ćwiczenia, jakie zorganizowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie, we współpracy z Ochotniczą Strażą Pożarną i Lasami Państwowymi. Scenariusz jednak jak najbardziej realny, ponieważ ćwiczenia miały na celu sprawdzenie funkcjonowania nowego zbiornika wodnego w warunkach zbliżonych do prawdziwej akcji.
- Zbiornik ma powierzchnię 1 ha i średnią głębokość około 4 m. Mieści od 40 do 50 tys. m3 wody – powiedział nam inż. nadzoru Ryszard Śliski z Nadleśnictwa Łomża. – Zbiornik spełnia funkcje zabezpieczenia przeciwpożarowego. Przystosowany jest do czerpania wody przez samochody gaśnicze za pośrednictwem pływających motopomp i hydrantów. Dostosowany jest również do poboru wody przez śmigłowce i samoloty gaśnicze, które za jednym razem mogą zaczerpnąć nawet 1000 m3 wody. Ponadto zbiornik spełnia funkcję ekologiczną, jako rezerwuar wody i wodopój dla ptactwa. – opowiada inż. Śliski.
Zbiornik budowano niemal 2 lata. Jego odbiór nastąpił pod koniec minionego roku. Wczoraj pomyślnie przeszedł próbę generalną. Znajduje się w centrum dawnego poligonu, w środku bardzo łatwo palnego kompleksu leśnego o powierzchni około 70 tys. ha. Zbiornik jest ogrodzony i na jego terenie obowiązuje zakaz wstępu ze względów bezpieczeństwa. Średnia głębokość wody wynosi 4 m, a miejscami sięga nawet 7 m.
- Celem akcji było sprawdzenie przydatności zbiornika podczas akcji gaśniczej, integracja działań strażackich oraz sprawdzenie sprzętu i mobilności jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z tego terenu – powiedział nam Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie bryg. Marek Bączyk.
Komendant Bączyk podkreślał użyteczność tego zbiornika. Dostarczanie wody w razie pożaru w sam środek lasu przysparza wiele problemów i jest czasochłonne. Zbiornik przeciwpożarowy pozwala strażakom na zapewnienie ciągłości dostaw wody, co jest podstawą podczas prowadzenia akcji gaśniczych. Oby potrzebny był jak najrzadziej!
Polecamy: :: Pomagają poszkodowanym po wichurze :: Zambrowscy strażacy otrzymali defibrylator :: Na Raginisa spłonęła stodoła z wyposażeniem :: Czujność sąsiadów i szybka interwencja strażaków być może zapobiegły tragedii :: Strażacy uratowali stolarnię w Szumowie :: Trwa dogaszanie pożaru na hali po Zamteksie :: Awaryjne lądowanie śmigłowca na Tłoczni Gazu Zambrów :: Ewakuacja Urzędu Skarbowego w Zambrowie
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze