Dziś, w ramach naszego cyklu „Starszy Brat” publikujemy ósmą część opowieści Janusza Kuleszy o losach Żydów z Zambrowa.
Od autora. Żydzi są naszymi starszymi braćmi w wierze. Do Polski przybyli już w średniowieczu. Zaadaptowali się tu bardzo szybko, znajdując dogodne miejsce dla swojej egzystencji. Polska była bowiem „państwem bez stosów”. W niedługim czasie okazało się, że kasa królewska „stoi” na żydowskich pieniądzach. Do Zambrowa przybyli z pobliskiej Jabłonki w latach 60-tych XVII w. Zasiedlenia ich dokonała tamtejsza gmina żydowska, tam też chowano pierwszych Żydów z Zambrowa. Jacy byli? Co po nich zostało? Dzisiaj jedynie zdewastowany kirkut i wspomnienia. Oto kilka z nich, spisanych na podstawie wspomnień Zambrowiaków.
Janusz Kulesza
Cień synagogi
Synagogę żydowską, zwaną „Czerwoną”, zbudowano około roku 1895. Była to okazała, murowana świątynia z czerwonej cegły, łącząca w sobie dwa style: neogotycki i neobizantyjski. Okna jej miały kolorowe, witrażowe szybki. Potężne kolumny wspierały ścianę budynku, gdzie znajdowało się główne wejście przeznaczone dla mężczyzn. Drzwi były zdobione, z widocznymi detalami Gwiazdy Dawida. Nad głównym wejściem znajdowały się wysoko umieszczone dwie tablice z dziesięciorgiem przykazań. W pierwszych dniach września 1939 roku, podczas bombardowania, synagoga została częściowo zniszczona. W wyniku ataku całkowitej dewastacji uległ dach i jej wnętrze. Ocalały jedynie mury. W takim stanie przetrwała okupację sowiecką. Nikt nie wie, dlaczego Żydzi nie podjęli się jej odbudowy, przecież dobrze im się wiodło w tym czasie. Gdyby tego dokonali, zapewne przetrwałaby okupację, służąc jako magazyn. Z chwilą, kiedy Niemcy ponownie weszli do Zambrowa, jej los został przesądzony.
Latem 1942 roku Niemcy podjęli się rozbiórki synagogi. Powołano do tego pięcioosobowe żydowskie komando, które cegła po cegle rozebrało świątynię. Każdego dnia Niemiec, uzbrojony w karabin, przyprowadzał do zambrowskiego getta owych Żydów do pracy przy rozbiórce. Wydobyto z ziemi nawet wielkie ciosane głazy służące za fundament. Można powiedzieć, że synagoga została rozebrana żydowskimi rękoma. Podczas tych czynności miało miejsce następujące zdarzenie.
Niemiec nadzorujący prace kazał zrzucić Żydom dwie tablice z dziesięciorgiem przykazań znajdujące się wysoko nad głównym wejściem. Nie wiadomo, czy ze strachu, czy z respektu dla świętości, odmówili. Dopiero ostrzegawcza seria z karabinu maszynowego, oddana w górę, ich do tego zmusiła. Za pomocą lin zrzucili owe tablice. Cegła pochodząca z rozbiórki została przeznaczona w części na remont zambrowskich koszar wojskowych, część do remontu i budowy dróg, część wzięła okoliczna ludność.
Synagogi dzisiaj nie ma. Czasem, kiedy idę przez osiedlowe podwórko między ulicami Wilsona a Łomżyńską, mam wrażenie, że znalazłem się w jej cieniu.
Poniżej zamieszczamy zbiór linków do poprzednich części cyklu opowiadań o losach Żydów z Zambrowa „Starszy Brat” oraz linki do wszystkich części wcześniej publikowanych cykli: „Zapach Mojego Domu” i „Most do Przeszłości”.
ZAPACH MOJEGO DOMU: O tym jak powstało Miasto Zambrów O tym, jak powstała nazwa Czerwony Bór Legenda o Pysznym Janku O dzikiej świni w Zambrowie Ambasada Kaplica na cmentarzu Kara Krajobraz po zamachu O Henryku Chęcińskim O Jankielu Manesie O Tadeuszu Horochu O tym, jak kobyła Baśka trafiła na bal weterynarzy O tym, jak zginęła trybuna w Zambrowie Opowieść Tadeusza Andrzeja Klimaszewskiego Rok 1920 Święta Barbara
MOST DO PRZESZŁOŚCI Kiedy umiera człowiek, ginie biblioteka Epizod O wieżach z kościoła pod wezwaniem Świętej Trójcy Ślub Raisy Jabłonki W letni poranek Włoski ślad w Zambrowie Wacław von Horoch August Kaüfman Kino "Modern" Kino "Słońce" Gordon Na zambrowskim rynku Z historii 71 Pułku Piechoty Spółdzielnia Mleczarska „Zambrowianka” w Zambrowie
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze