To tytuł tomiku wierszy Pani Witomiły Wołk-Jezierskiej, poświęconego jej ojcu i jego najbliższym przyjaciołom pomordowanym w Katyniu i Charkowie przez oprawców z NKWD w 1940 r.
Uważnym czytelnikom zambrowskiego portalu, czy interesującym się regionalną historią nie trzeba wyjaśniać ani związków Katynia z naszym miastem, ani roli jaką odgrywa w głoszeniu prawdy o tamtej zbrodni Pani Wołk-Jezierska.
Nie wszyscy jednak wiedzą, że córka porucznika artylerii Wincentego Wołka z Mazowieckiej Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii w Zambrowie jako jedna z pierwszych wystąpiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu przeciwko Rosji o uznanie zbrodni ludobójstwa na polskich oficerach pomordowanych w sowieckich miejscach kaźni.
Działania prowadzone przez Panią Wołk-Jezierską zainteresowały szereg gazet i czasopism nie tylko polskich, ale i zagranicznych. Do najważniejszych należą niewątpliwie Newsweek z 31 sierpnia 2009 r.(wydanie rosyjskie) i jedna z najbardziej opiniotwórczych gazet w Niemczech Der Spiegel z 6 października 2008 roku. Właśnie strony z niemieckiego czasopisma, w którym opisywany jest mord na polskich oficerach, ze szczególnym uwzględnieniem ojca Pani Witomiły i jego towarzyszy z Zambrowa prezentowane są czytelnikom jako ilustracja do tego artykułu.
Od autora Bogactwo materiałów, które via internet otrzymałem od Pani Witomiły Wołk-Jezierskiej, a dotyczyły szeregu działań (czy często ich braku, ze strony różnych instytucji państwowych, nawet tych najważniejszych) w kwestii zbrodni katyńskiej przyczyniły się do opracowania obszernego artykułu. Artykuł chciałem zamieścić dnia 10 kwietnia br. po uroczystościach upamiętnienia 70. rocznicy mordu w lesie katyńskim, jednak po tragedii pod Smoleńskiem zawiesiłem jego publikację, aby ze względu na zaistniałą sytuację nie wpływać na toczące się wydarzenia.
Komentarze