Jeden dom spalony doszczętnie, w drugim – całe poddasze, pozostałe budynku uratowali strażacy. Ofiar w ludziach nie było. To bilans tragicznych wydarzeń, do jakich doszło w sobotę przed południem.
W dniu dzisiejszym, sobota 3 lipca, w miejscowości Osowiec (około 6 km od Zambrowa, drogą krajową nr 63 w kierunku na Czyżew) około godziny 9.40 doszło do pożaru drewnianego domu jednorodzinnego. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił i zajął cały budynek. Zanim dojechała straż żywioł przeniósł się na poddasze sąsiadującego domu murowanego.
Mieszkańcy natychmiast zaalarmowali straż pożarną. Pierwsze pojazdy na miejscu pożaru pojawiły się tuż przed godziną 10.00. Z żywiołem walczyło kilkudziesięciu strażaków z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. W sumie w akcji gaśniczej udział brało 10 pojazdów gaśniczych, w tym 3 z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej PSP w Zambrowie i 7 z jednostek OSP z: Laskowca, Długoborza, Wiśniewa, Skarżyna i Ostrożnego.
Pożar udało się opanować i zgliszcza dogasić po trzech godzinach walki z żywiołem. Dzięki sprawnym działaniom strażaków nie doszło do rozprzestrzenienia się ognia na kolejne budynki znajdujące się w sąsiedztwie. W wyniku pożaru niestety spaleniu w całości uległ jeden budynek mieszkalny drewniany i całe poddasze drugiego domu murowanego. Z ludzi na szczęście nikt nie ucierpiał.
Na chwilę obecną za wcześniej jest na wypowiadanie się na temat przyczyn pożaru.
W minionym tygodniu w jednym z bloków na terenie Zambrowa, na osiedlu Północ, doszło do pożaru w wyniku którego spaliło się całe wyposażenie kuchni. Przyczyną pożaru była nieostrożność mieszkańców, którzy wychodząc z domu zapomnieli o wyłączeniu z prądu frytkownicy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze