Tradycyjne chleby obok starych mebli, mosiężnych naczyń, wiklinowych koszy i innych artykułów, mieli okazję oglądać i zakupić wczoraj mieszkańcy Zambrowa i goście podczas pierwszego w tym roku Jarmarku Staroci i Rozmaitości.
W niedzielę, 15. maja na Miejskiej Targowicy w Zambrowie odbył się pierwszy w tym roku Jarmark Staroci i Rozmaitości. Od tej pory w każdą trzecią niedzielę miesiąca Jarmark odbywać się będzie cyklicznie. W trakcie imprezy kupcy oferowali tradycyjnie wypiekane pieczywo, starocie i „rozmaitości”. Słowem - każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Po raz pierwszy w Zambrowie można było zakupić oryginalne litewskie chleby, wypiekane na Litwie w mieście Alitus. Mieszkańcy Zambrowa i przejezdni mogli też kupić chleb wypiekany na tataraku, chleb neutralny bez dodatków, chleb świąteczny z bakaliami, a także chlebek robiony według receptury z okresu wojny napoleońskiej z 1800 roku. Na tym samym stoisku zakupić można było ukraińską chałwę robioną z pestek słonecznika oraz białoruski kwas chlebowy robiony na bazie wody artezjańskiej wydobywanej z głębokości około 280 m.
- "Jeżeli chodzi o nasze chleby, to nie ma w nich żadnych „ulepszaczy”. Są robione na naturalnym zakwasie, a więc są zdrowie i to co je wyróżnia - mają bardzo długi termin spożycia od momentu wypieku, 10 dni.” - powiedziała nam pani Małgorzata, która sprowadza zdrową tradycyjną żywność zza wschodniej granicy.
Poza pieczywem wśród kilkudziesięciu stoisk można było podziwiać i zakupić ręcznie robioną biżuterię oraz ozdoby świąteczne, bombki na choinkę oraz pisanki, zdobione np. bawełnianymi nićmi.
Tuż obok ze swoim stoiskiem rozstawił się pan Michał Tarasiewicz z Hajnówki, który do zaproponowania miał ręcznie wykonywane pojemniki z drewna. Na stole znaleźć można było solniczki, w których jak mówił pan Michał „sól nigdy nie kamienieje”, cukiernice, czy pojemniki na biżuterię. Były także czerpaki do polewania wodą kamieni w saunie, drewniane łopatki do patelni, łyżki, widelce, noże do masła, nabieraki do miodu, a także różne zabawki, na przykład gwizdki.
Wśród straganów znaleźć można też było stoisko z wyrobami z wikliny, a na nim: kosze, koszyczki, wyroby meblarskie. Wszystkie te rzeczy własnoręcznie wyprodukował pan Stanisław z Białegostoku.
- „Wszystkie wyroby wykonane z naszego polskiego rodzimego materiału, wikliny, który rośnie na naszym terenie. Oczywiście trzeba ją odpowiednio przerobić. Na wykonanie średniej wielkości stoliczka, w zależności od umiejętności i stażu, mając wprawę, trzeba poświęcić od czterech do pięciu godzin”. - powiedział nam Pan Stanisław.
Kupujący z zaciekawieniem otaczali także liczne stoiska ze starociami, na których można było kupić zarówno mosiężne naczynia, ozdoby, repliki szabli, jak i haftowane obrusy. Były też stare zegary, trofea myśliwskie i stare przedmioty codziennego użytku.
Niecodzienna atrakcją była lokomotywa o przewrotnej nazwie „TeŻeWe”, którą przed dwoma laty zbudowali młodzi mieszkańcy Zambrowa. Wczoraj po blisko dwóch latach musieli się z nią rozstać. Jednak, jak zapowiadają, szykują kolejną niespodziankę, która na pewno wypromuje Zambrów w naszym regionie.
Po godz. 10.00 w czasie Jarmarku Staroci i Rozmaitości na scenie pojawiły się zespoły grające muzykę biesiadną. Jako pierwszy wystąpił Zespół Folklorystyczny Teatru Form Różnych, następnie Zespół Ludowy Laskowianki, Zespół Ludowy Boguty Pianki oraz Zespół Dawida Narożnego z Zambrowa.
Polecamy: :: Znamy harmonogram Dni Zambrowa :: Zapraszamy na pierwszy w tym roku Jarmark Staroci do Zambrowa :: Cykl „Zambrów na rowery 2011” - zainaugurowany :: Co ciekawego czeka nas w 2011? :: Rok od otwarcia nowej Targowicy :: Znamy gwiazdy, które wystąpią podczas Dni Zambrowa :: Inscenizacja Stanu Wojennego - fotoreportaż :: Kalendarz imprez kulturalnych 2010/2011 MOK :: Po swojskie jadło i „rozmaitości” do Zambrowa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze