Dziś w ramach serii „Nie daj się złapać” publikujemy ostatni już artykuł. We wszystkich artykułach z tego cyklu przestrzegamy naszych czytelników przed najczęstszymi sposobami stosowanymi przez oszustów, na wyłudzenie od nas pieniędzy.
Niechciana paczka ...
W ostatnich tygodniach oszuści telekomunikacyjni znaleźli nowy, jeszcze bardziej bezczelny sposób na naciągnięcie nas na duży rachunek telefoniczny. W ramach naszego cyklu informowaliśmy już o dialerach internetowych, liniach 0 700, „sposobie na 9” i innych metodach. Metoda na „niechcianą paczkę” jest jednak najnowsza i najbardziej odważna, a tym samym wydaje się być tak nieprawdopodobna, że sami możemy stać się ofiarą. Przed tą metodą ostrzega nawet Telekomunikacja Polska S.A., ponieważ jeżeli zostaniemy naciągnięci w ten sposób, sami będziemy musieli płacić za rachunek.
Metoda ta polega na tym, że dostajemy niespodziewaną paczkę, za którą trzeba zapłacić przy odbiorze. Oczywiście, jeżeli paczki nie zamawialiśmy, mało kto będzie tak naiwny, że za tą paczkę zapłaci. Dostarczyciel prosi więc nas o możliwość skorzystania z telefonu, pod pretekstem skontaktowania się ze swoją bazą, w celu wyjaśnienia nieporozumienia. Podczas, gdy „listonosz” rozmawia przez telefon, właściciel linii telefonicznej, który pozwolił na tą rozmowę, nawet nie zdaje sobie sprawy, że doręczyciel połączył się z jednym z bardzo drogich numerów typu audio-tele. Po kilkuminutowej rozmowie telefonicznej, okazuje się oczywiście, że paczka została przez pomyłkę źle zaadresowana. Kurier opuszcza mieszkanie ofiary i przeprasza za całe zamieszanie. Właściciel mieszkania, na koniec miesiąca otrzymuje wysoki rachunek telefoniczny za rozmowę oszusta.
Jak to się opłaca? To jest proste – oszuści dzierżawią od telekomunikacji linie audio tele, z których zysk dzielony jest po połowie między TP S.A. a firmę, która wydzierżawiła linię audio-tele. Następnie oszuści wykorzystują każdą metodę na to, aby jak najwięcej osób zadzwoniło pod ich numer, z czego czerpią korzyści finansowe.
Uważajmy więc na to kogo wpuszczamy do domu, a tym bardziej na to – komu pozwalamy skorzystać ze swojego telefonu. Za naiwność możemy zapłacić wysoki rachunek.
Jeśli staliście się Państwo ofiarą jakiegoś oszustwa, napiszcie list do redakcji. Opiszcie całą sytuację oraz sposób naciągacza, w jaki udało mu się Was oszukać. Ostrzeżemy o tym innych, aby nie dali się nabrać w ten sam sposób.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze