W sierpniu 1944 roku mieszkaniec Zambrowa Henryk Chęciński uratował przed wysadzeniem most nad rzeką Jabłonką w centrum Zambrowa. Dziś, po wielu latach starań rodziny, przy moście na ul. Kościuszki odsłonięta zostanie tablica upamiętniająca heroiczny czyn bohaterskiego Zambrowianina.
W maju br. opisywaliśmy inicjatywę społeczną grupy mieszkańców Zambrowa, którym zależały na uczczeniu pamięci Henryka Chęcińskiego, osoby która w sierpniu 1944 roku uratowała most w Zambrowie przed wysadzeniem przez opuszczających miasto żołnierzy niemieckich. Mieszkańcy chcieli aby Rada Miasta nadała obecnemu mostowi, stojącemu w miejscu uratowanego, imię Henryka Chęcińskiego. Na razie jednak imienia mostu nie będzie, natomiast w dniu dzisiejszym przy moście odsłonięta ma zostać tablica pamiątkowa.
W sierpniu 1944, gdy wojska niemieckie opuszczały Zambrów, zaminowały mosty na ul. Kościuszki i ul. Ostrowskiej. Zostało tylko kilku żołnierzy niemieckich, którzy mieli wysadzić most. Większość mieszkańców również opuściła miasto. Jako jeden z nielicznych został wówczas 61-letni Henryk Chęciński, którego siedlisko znajdowało się obok mostu przy ulicy Kościuszki (obecnie jest tam prywatny dom, w którym na parterze mieszczą się sklepy). Chęciński zyskał zaufanie Niemców do tego stopnia, że wszedł z nimi razem pod most, kiedy go zaminowali. Dzięki temu wiedział gdzie znajdują się ładunki. Niemcy nie sądzili, że ten starszy mężczyzna poruszający się o lasce może zniweczyć ich plany. Nocą przeczołgał się do miejsca, gdzie znajdowały się kable łączące most z detonatorem i za pomocą siekiery przeciął je. Kiedy 24 sierpnia 1944 roku kolumna sowieckich czołgów zbliżała się do miasta Henryk Chęciński powiadomił żołnierzy, że most jest zaminowany i grozi mu wysadzenie. Z Chęcińskiego zrobiono bohatera, który ocalił sprzęt i życie wielu żołnierzy. Jego czyn opisany nawet został w Gazecie Frontowej „Frontowa Prawda” z 27 sierpnia 1944 roku.
W 1952 roku pan Henryk otrzymał „Medal Zwycięstwa i Wolności 1945 r.” potwierdzony Dyplomem podpisanym przez ówczesnego prezesa rady ministrów Józefa Cyrankiewicza. Pan Henryk zmarł w lipcu 1957 r. Do dziś żyje jedna jego córka – Barbara Mariańska, z domu Chęcińska. Pani Barbara ma obecnie 86 lat. Mieszka sama w mieszkaniu w Zambrowie. Jej jedyną pamiątką po ojcu jest Domowa Księga Meldunkowa, ponieważ Henryk Chęciński był sekretarzem gminy.
Całą historię opisywaliśmy w maju br. Mieszkańcy i córka Chęcińskiego chcieli, aby władze miasta Zambrów uczciły jego pamięć poprzez nadanie obecnemu mostowi imię człowieka, któremu miasto zawdzięczało most. Na razie jednak stosowna decyzja o nadaniu imienia nie zapadła. Musiałaby to zrobić Rada Miasta specjalną uchwałą. Chcąc jednak upamiętnić Henryka Chęcińskiego władze miasta postanowiły zamówić i zamontować tablicę poświęconą Chęcińskiemu. Dziś po sesji Rady Miasta odbędzie się krótka uroczystość odsłonięcia tej tablicy.
Polecamy: :: Most nad Jabłonką będzie nosił imię Henryka Chęcińskiego? :: Poprzyj na Forum inicjatywę społeczną nadania mostowi nad Jabłonką im. Henryka :: Zapach mojego domu – O Henryku Chęcińskim :: RIH zachęca do kupna albumu „Garnizon Zambrów” :: Po 43 latach odnalazła grób matki :: Nadali rondom nazwy
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze