W kolizjach na S8 udział wzięły 4 samochody. Prawy pas w kierunku Białegostoku jest aktualnie zablokowany. Od północy do godziny 10:00 policjanci odnotowali 12 kolizji na terenie województwa podlaskiego.
Do dwóch kolizji doszło dzisiaj około godz. 10:50 na drodze ekspresowej S8 w rejonie miejscowości Wyszomierz Wielki, gm. Szumowo.
Jak poinformowała oficer prasowa KPP Zambrów mł. asp. Marta Dmochowska, w zdarzeniach tych udział wzięły cztery samochody. Jedna osobówka uderzyła w bariery ochronne. Trzy inne pojazdy zderzyły się kilkaset metrów dalej.
Aktualnie prawy pas ruchu w kierunku Białegostoku jest zablokowany.
UWAGA: Na drogach jest bardzo ślisko. Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności!
Od północy do godziny 10:00 policjanci odnotowali 12 kolizji na terenie województwa podlaskiego.
Policjanci przypominają, że przy śliskiej nawierzchni należy zwolnić, zachować większy odstęp od innych pojazdów oraz unikać gwałtownego hamowania i skręcania. Manewry trzeba wykonywać płynnie i z wyprzedzeniem. Warto też pamiętać o dostosowaniu prędkości do warunków na drodze, a nie do dozwolonych limitów.
Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż pośpiech!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A gdzie są służby. Wystarczyło w nocy solą posypać. Oczywiście najprościej napisać że kierowca nie dostosował prędkości do warunków na drodze.
Ja wracając po nocce z pracy, gdzie zniosło mnie do głębokiego rowu (śliska droga) i nie mogłem sam wyjechać, ktoš podpierdolił mnie na policje. Oczywiscie dostałem mandat, a gdy powiedziałem, że nie jest nic posypane i jechałem wolno, niebiescy do mnie z tekstem że nawet jakbym 5km/h jechał to by była moja wina bo zawsze jest wina kierowcy
Droga była posypana. Kobieta, która kierowała pędziła jak szalona. Wina jest wyłącznie po jej stronie. Siadając za kierownicę trzeba używać rozumu, bo nie pomogą ani opony zimowe, ani systemy antypoślizgowe, ani posypana nawierzchnia.
A gdzie są służby. Wystarczyło w nocy solą posypać. Oczywiście najprościej napisać że kierowca nie dostosował prędkości do warunków na drodze.
Ja wracając po nocce z pracy, gdzie zniosło mnie do głębokiego rowu (śliska droga) i nie mogłem sam wyjechać, ktoš podpierdolił mnie na policje. Oczywiscie dostałem mandat, a gdy powiedziałem, że nie jest nic posypane i jechałem wolno, niebiescy do mnie z tekstem że nawet jakbym 5km/h jechał to by była moja wina bo zawsze jest wina kierowcy
Droga była posypana. Kobieta, która kierowała pędziła jak szalona. Wina jest wyłącznie po jej stronie. Siadając za kierownicę trzeba używać rozumu, bo nie pomogą ani opony zimowe, ani systemy antypoślizgowe, ani posypana nawierzchnia.