Gdyby nie czujności sąsiadów i zdecydowana akcja straży pożarnej, w minioną sobotę mogłoby dojść do tragedii w bloku przy Alei Wojska Polskiego.
W minioną sobotę, 20 lipca około godziny 15 sąsiedzi zauważyli dym wydobywający się z jednego z mieszkań w bloku przy Alei Wojska Polskiego 41b. Natychmiast poinformowali Straż Pożarną.
Na miejsce przyjechały dwa wozy gaśnicze i podnośnik. Strażacy zauważyli wydobywający się dym z jednego z mieszkań na drugim piętrze. Drzwi mieszkania były zamknięte i nikt nie otwierał. Strażacy natychmiast zdecydowali się na wyważenie drzwi. Przy pomocy narzędzi pneumatycznych drzwi zostały sforsowane, a strażacy dostali się do środka silnie zadymionego mieszkania.
Na miejscu stwierdzili, że przyczyną zadymienia było pozostawienie garnka na włączonej kuchence gazowej. Właściciel mieszkania w tym czasie spał. Gdyby nie zdecydowana interwencja strażaków mogłoby dojść do pożaru.
Strażacy zestawili garnek z ognia i wyprowadzili z mieszkania właściciela. Następnie przewietrzyli wszystkie pomieszczenia i klatkę schodową.
Polecamy: :: Strażacy uratowali stolarnię w Szumowie :: 70-lecie Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrożnem :: 110-lecie funkcjonowania w Zambrowie Ochotniczej Straży Pożarnej :: Śmierć w płomieniach :: Zambrowscy strażacy ciężko pracowali w dniu swojego święta
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze