Istnieją od 1980 roku. Swój pierwszy koncert zagrali sześć lat później w Jarocinie. Zaczynali od metalu, a obecnie tworzą mocno brzmiącą muzykę rockową. Do pełni szczęścia brakuje im jedynie dyspozycyjnego wokalisty. Mowa o zambrowskim zespole muzycznym Bill Bord. O swoich przeżyciach, historii, nowej płycie oraz planach na przyszłość specjalnie dla portalu Zambrow.org opowiedzieli gitarzyści grupy: Jan Sokołowski, Andrzej Sokołowski i Sławomir Gontarski. Wywiad przeprowadziła nasza przyjaciółka Emilia Zięba.
Emilia Zięba (E.Z.): Kiedy powstał zespół i kto był jego założycielem? Jan Sokołowski (J.S.): Zespół istnieje od 1980 roku. Powstał pod nazwą „Fundusz Bezrobocia”, na którą pomysł narodził się w naszych głowach pod wpływem ówczesnej sytuacji na rynku pracy. Były to trudne czasy, wielu z naszych członków wyjechało za granicę w celach zarobkowych. W pewnym sensie to właśnie w muzyce odnaleźliśmy odskocznię od codzienności.
E.Z.: A obecna nazwa zespołu? J.S.: Obecna nazwa zespołu jest odpowiednikiem Imienia – „Bill” i Nazwiska „Bord”. Skład zespołu na przestrzeni lat wielokrotnie się zmieniał.
E.Z.: Czy może Pan przedstawić skład grupy? J.S.: W obecnej sytuacji tworzy go: Jan „Belan” Sokołowski - gitara, Andrzej Sokołowski - gitara, Sławomir Gontarski – gitara i Tomasz Wróblewski - perkusja. Z uwagi na niedyspozycyjność Remka Danelczyka, naszego obecnego wokalisty, poszukujemy kogoś do współpracy na stałe. Mamy nadzieję, że nowy, pełny skład zostanie powołany pod oryginalnym szyldem, który będzie symbolizował naszą reaktywację, a zarazem kolejny etap rozwoju.
E.Z.: Jak wygląda proces twórczy? Kto jest odpowiedzialny za wybór repertuaru? Sławomir Gontarski (S.G.): Z reguły, ktoś wychodzi z propozycją tematyczną, bądź przynosi gotowy, zaaranżowany na wszystkie instrumenty utwór, nad którym zespół rozpoczyna pracę po pozytywnej weryfikacji przez wszystkich członków.
E.Z.: Kto był i jest dla Was inspiracją? J.S.: W naszym klimacie są regionalne zespoły takie jak: Polityka, Browar Łomża, Kasa Chorych. Inspiracją zawsze były i będą legendy rocka jak Pearl Jam, Metalica czy Pink Floyd.
E.Z.: Gdzie zagraliście pierwszy koncert? J.S.: Pierwszy koncert z pogranicza metalu zagraliśmy w Jarocinie w 1986 roku.
E.Z.: Andrzej, grasz w specyficzny sposób. Z czego to wynika? (od red. Andrzej Sokołowski gra na gitarze trzymając lewą rękę nad, a nie pod gryfem) Andrzej Sokołowski: Kiedy zdawałem do szkoły muzycznej na gitarę klasyczną, doznałem kontuzji małego palca lewej ręki. Jedyną szansą na wyleczenie był zastrzyk w celu pobudzenia nerwów, na który się nie zgodziłem. Zacząłem uparcie ćwiczyć innymi sposobami, aż w końcu znalazłem odpowiedni dla siebie, dzięki czemu mogę nadal grać.
E.Z.: Z jakim gatunkiem muzycznym się utożsamiacie? J.S.: Zaczynaliśmy od melodyjnego rocka, przechodząc przez mocno brzmiący metal, po klasykę rocka. Zdecydowanie ciągnie nas w stronę progresywnego rocka i cięższych brzmień, co niebawem będzie można usłyszeć. Pracujemy bowiem nad płytą demo.
E.Z.: Jaki jest Wasz stosunek do tego co robicie? J.S.: Przez większość czasu „po cichu” zatapialiśmy się w muzyce. Próby i wspólne granie były dla nas niesamowitą przyjemnością i odskocznią od codzienności. Całe swoje oszczędności wkładamy w nowoczesny sprzęt. Muzyka od zawsze była naszą pasją. Marzymy jednak o dużej scenie. Póki co, nie jesteśmy w stanie utrzymać się z grania. Od czasu do czasu nagłaśniamy imprezy. Każdy z nas ma też pracę, którą zarabia na chleb.
E.Z.: Ile czasu poświęcacie zespołowi? S.G.: Spotykamy się 2 razy w tygodniu na próbach, poza tym ewentualne koncerty i oczywiście każdy z nas pracuje indywidualnie w domu, w miarę możliwości czasowych. Z uwagi na codzienne obowiązki nie jest to jednak tyle czasu, ile poświęcić byśmy chcieli.
E.Z.: Jak postrzegacie podlaską scenę rockową? S.G.: Na Podlasiu jest kilka interesujących kapel rockowych, które nie wychodzą z garażu. Większość tych nielicznych, którym udało się wypłynąć, szybko zniknęły z horyzontu. Obecnie wszystko kręci się wokół komercyjnych programów typu „Must be the Music” czy „X-factor”, które promują talenty i zapewniają kontrakty. Nie każdy jednak ma ochotę przed milionami widzów w telewizji demonstrować swoje możliwości.
E.Z.: Jak wspominacie ostatni koncert w restauracji Impresja w Zambrowie? S.G.: Atmosfera była fantastyczna. Podzieliliśmy koncert na 3 części, z odmiennym repertuarem. Zagrzewani do licznych bisów, graliśmy do późnych godzin nocnych. Widownię stanowili jednak w większości nasi znajomi i przyjaciele, a zdecydowanie interesuje nas wyjście w kierunku większej publiki.
E.Z.: Gdzie i kiedy będzie można Was ponownie zobaczyć na żywo? J.S.: Planujemy kilka koncertów w 2013 roku, już z nowym składem i własnym repertuarem. Mamy nadzieję na ciepłe przyjęcie wśród miłośników rocka na Podlasiu.
E.Z.: Wspominaliście również, że przygotowujecie demo. Jakie utwory się na nim znajdą? Czy myślicie o wydaniu płyty? J.S.: Dotychczas nasz repertuar ograniczał się do utworów coverowych. Powstało wiele własnych kawałków, które pewnie byłyby materiałem na co najmniej 3 płyty, jednak z uwagi na ciągłe zmiany w składzie nie podjęliśmy decyzji o ich wydaniu. W tej chwili pracujemy nad czymś zupełnie nowym i własnym. Szczegółów nie zdradzę, ale będzie to na pewno zaskakująca i odważna mieszanka.
E.Z.: Jakiego wokalisty dokładnie szukacie? J.S.: Nie mamy sprecyzowanych oczekiwań ani wymogów. Powinien być to jednak charyzmatyczny mężczyzna, odpowiedzialny i zdecydowany współpracować na dłuższą metę. Zależy nam na osobie, która przede wszystkim jest pasjonatem i swobodnie czuje się w rockowym repertuarze. Reszta zależy już od tego, jak będzie układała się nasza współpraca.
E.Z.: Jakie plany rozwojowe na przyszłość? S.G.: Bardzo byśmy chcieli zagrać kilka koncertów, przede wszystkim zaistnieć poza Zambrowem. Priorytetem jest jednak w tej chwili nowy wokalista.
E.Z.: Dziękujemy za poświęcenie czasu i rozmowę.
Poniżej zamieszczamy film video zrealizowany przez Andrzeja Węgrowskiego w czasie kameralnego koncertu zespołu Bill Bord, jaki odbył się 24 lutego br. w Restauracji Impresja w Zambrowie:
Polecamy: :: Koncert zespołu BILL BORD (video) :: Koncert zespołu BILL BORD w Impresji
:: Świąteczny prezent dla fanów od zespołu Masters :: Artystyczne Mikołajki w Centrum Kultury :: Wybrano najpiękniejsze stroiki bożonarodzeniowe :: Emaus z koncertem w Centrum Kultury [foto] :: Mikołajkowa zabawa z Szansą :: 30-lecie Laskowianek ze Starego Laskowca :: 20 milionów zespołu Masters
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze