Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło, że od 1 września przyszłego roku dzieci, które ukończyły 6 lat pójdą do szkół podstawowych. Decyzja ta budzi wiele kontrowersji nawet w Zambrowie. Jedni popierają pomysł ministerstwa, większość jednak – nie kryje niezadowolenia.
Jednym z głównych priorytetów zmian, wymienianych przez Minister Edukacji - Katarzynę Hall, jest upowszechnienie edukacji przedszkolnej oraz obniżenie obowiązkowego wieku szkolnego. Z danych MEN wynika, że rok 2009/2010 będzie najlepszym momentem na rozpoczęcie wprowadzania zmian. Ministerstwo zaznacza tu, że nie ma co zwlekać, ponieważ w następnych latach liczba dzieci będzie sukcesywnie wzrastać.
Reforma przygotowywana przez MEN wpłynąć ma po pierwsze na zwiększenie w Polsce odsetka dzieci korzystających z przedszkoli. Obecnie w naszym kraju tylko 47% dzieci uczęszcza do przedszkoli, podczas gdy w krajach europu zachodniej średnio 85%. MEN chce by w 2012 roku z przedszkoli korzystało ponad 60% dzieci. Dlatego od roku szkolnego 2009/2010 samorządy gmin będą miały obowiązek zapewnić edukację przedszkolną 5-latkom, których rodzice wyrażą taką chęć.
Po drugie - do szkół pójdą sześciolatki. Pomysł ten zapożyczony jest od naszych zachodnich sąsiadów. W większości państw europejskich rodzice po raz pierwszy posyłają do szkoły dzieci właśnie w wieku 6 lat. Niektóre kraje posuwają się jeszcze dalej np. w Wielkiej Brytanii dzieci rozpoczynają naukę mając 5 lat, a w Luksemburgu - zaledwie 4. Teraz przyszedł czas na Polskę.
Zatem zgodnie z propozycjami MEN – już od 1 września 2009 roku do szkół razem z siedmiolatkami mają pójść 6-latki urodzone w okresie od stycznia do końca czerwca. Jednak przez pierwsze dwa lata rodzice będą mogli wystąpić o odroczenie o rok obowiązku szkolnego dla 6-latków.
- „Wg mnie to nie do końca dobry pomysł, ponieważ nie każde dziecko w wieku 6 lat jest gotowe pójść do szkoły, gdzie dzieci są o wiele starsze i silniejsze” – mówi Marzena Tarnowska - matka dwóch chłopców, w tym jednego 5-latka chodzącego do Miejskiego Przedszkola nr 3 w Zambrowie.
- „Jeden rok to bardzo dużo. Dziecko dojrzewa, dorasta i nie ma nic lepszego niż grupa sześciolatków lub zerówka w przedszkolu. Atmosfera przedszkolna jest bardziej przyjazna dla dziecka. Przedszkole jest w pełni dostosowane do małych dzieci. W szkole zerówki są jedynie zaadoptowanymi klasami. W przedszkolu dzieci uczą się przy zabawie, a nie są przedwczesnymi uczniami.” – mówi Przewodnicząca Rady Rodziców MP3 w Zambrowie Elżbieta Glińska. – „Wielu rodziców jest podobnego zdania.” - dodaje
Wychowawcy z zambrowskich przedszkoli, również nie kryją niezadowolenia. Wskazują tu na stronę emocjonalną dziecka, która w tak wczesnym wieku nie jest ich zdaniem na tyle rozwinięta by radzić sobie samodzielnie w szkole podstawowej: - „W przedszkolu są optymalne warunki dla tego wieku. Kolory ścian, sale, zabawki – wszystko to przystosowane jest właśnie do nich, a jest to im na pewno niezbędne.” – mówi Joanna Godlewska – wychowawczyni sześciolatków z Miejskiego Przedszkola nr 3 w Zambrowie.
- „W wieku 6 lat być może pod względem umysłowym i społecznym dzieci byłyby gotowe do takiej przeprowadzki, ale pod względem emocjonalnym będzie im na pewno ciężko. Szkoła jest o wiele większa, a dziecko może się w niej zagubić.” – komentuje Elżbieta Bieńkowska - Dyrektor Miejskiego Przedszkola nr 6.
Dyrektor Przedszkola nr 3 w Zambrowie Kazimiera Kropiewnicka dodaje, że „wiek przedszkolny ma największe znaczenie w rozwoju osobniczym, a wszelkie działania edukacyjne podejmowane w tym okresie mogą wywrzeć decydujący wpływ na inteligencję, osobowość i zachowania społeczne”.
- „Dysponujemy bardzo dobrze wyposażoną bazą lokalową (budynek po kapitalnym remoncie), wykształconą kadrę pedagogiczną z wieloletnim stażem w tym zawodzie. Jesteśmy doskonale przygotowani do realizacji obowiązku szkolnego w naszym przedszkolu” – zachwala możliwości Przedszkola nr 3 nauczycielka Barbara Dołęgowska
Zgoła odmienne stanowisko wyraża tu jednak ministerstwo i nauczyciele oraz dyrektorzy szkół podstawowych, którym pomysł MEN bardzo się podoba.
- „Z punktu ekonomicznego dużo lepiej byłoby dla szkół, które walczą z niżem demograficznym gdyby trafiły do nas już sześciolatki. Każde dziecko w Szkole jest mile widziane.” – powiedział dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 Andrzej Szeligowski.
Ministerstwo nie chce skrzywdzić dzieci. Obniżenie wieku obowiązku szkolnego poprzedzi reforma programowa i dostosowanie treści kształcenia do wieku uczniów. Nauka w pierwszych klasach szkoły podstawowej ma być bardziej zbliżona do metod pracy z dziećmi w przedszkolach. Ministerstwo planuje również przeprowadzenie remontów pomieszczeń, aby bardziej przypominały sale przedszkolne niż klasy lekcyjne. W tym celu MEN opracowuje program pomocy dla samorządów obejmujący również wsparcie finansowe.
Docelowo reforma edukacji objąć ma cały cykl kształcenia. Zmiany wprowadzane będą przez kilka lat. W roku 2009/2010 w zreformowanej klasie I szkoły podstawowej naukę rozpoczną siedmiolatki oraz sześciolatki z pierwszego półrocza. W tym samym roku reorganizacja obejmie też I klasę gimnazjum. Reforma będzie dorastać razem z dziećmi, co roku obejmując kolejną klasę, aby zakończyć się w roku szkolnym 2015/2016.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze