'Minęło sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu.
Doczekałem się pięknej, wolnej Polski.
Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Australię, od Guam na środku Pacyfiku, po Amerykę Północną i Południową.
W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu!
Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej.
Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.
O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane.
Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa.
62 mln złotych.
Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.
O lądowaniu lub nie, decyduje tylko i wyłącznie kapitan!
Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł.
Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS.
W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 ze Specpułku: dlaczego nie ćwiczą na symulatorach?
„Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta.
W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość.
800 km a paliwa resztki.
Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii.
Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze.
Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz.
Kiedy uderzycie się w piersi?
Prezydent Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę.
Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy. Ponadto, gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych, mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan.
Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami.
Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta.
Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu.
Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.
Opowiem jak to jest w liniach lotniczych
Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę.
Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata.
Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.
Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta.
generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe.
Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że:
Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”.
To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy!
Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m.
Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży.
A co robi załoga?
Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować.
Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu, gdzie samolot CASA, także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.
Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana
700 m od progu.
Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem.
Czym to się kończy dam przykład:
Teneryfie, kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start, i gdy się rozpędzał, kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik –Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia.
To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć:
Uciekaj jak najszybciej”.
Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62.
Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.
Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”
Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny.
Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą, jak i w locie do Azerbejdżanu.
„To jest rozpaczliwie chore.
Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.
Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan
Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami.
Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.
Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego „profesorami”
Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał.
Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach.
Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry.
Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta:
jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze?Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu, i nie ubezpieczył ich?
Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania.
Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał.
ilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, iInspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. <i border-box;\"="">Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.Prawda o katastrofie smoleńskiej – zamieszczam na blogu tekst pilota Jerzego Grzędzielskiego, który znalazłem przypadkowo w internecie. Zdecydowałem się na przedruk, ponieważ tekst ten niesie w sobie dużo prawdy, faktów, których rozsądny człowiek nie może ignorować przy formułowaniu swojej opinii o katastrofie smoleńskiej. Polecam lekturę… ku prawdzie! Z pewnością ten tekst, zawiera więcej prawdy o katastrofie smoleńskiej, niż film fabularny Smoleńsk Antoniego Krauze.'
jakieś wypociny neptyka co nie pamięta regulaminów WP Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta.
jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze?Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu, i nie ubezpieczył ich?
a czyja miała by być jeśli to tuskowi podlegali ministrowie odpowiedzialni za MON MSZ i MSW to podlegli Tuskowi urzędnicy i fumkcjonariusze organizowali wizytę, zapewniali transport organizowali ochronę, wina Tuska i jego ministrów jest bezsprzeczna
Szczy-panku podlej następny krzaczek.Bo Antoś znowu coś wydziwia, bezsprzecznie winni katastrowie są Polacy i Rosjanie, a przede wszystkim Lech Kaczyński.
Panie Maciarewicz. Ja płaczę! Przecież od 10 lat co chwilę miałeś znaleźć dowody na zamach Donalda Tuska i Radka Sikorskiego w Smoleńsku? Miałeś udowodnić wybuch trotylu, bomby termobarycznej, a nawet dwa lub trzy niezależne wybuchy zaaranżowane przez różnych sprawców. No i oczywiści sztuczną mgłę. I dobijanie rannych. Zapyta pan co robić z: sztuczną mgłą, helem, trotylem, bombą, nagranym momentem wybuchu, dobijaniem rannych etc. Nic, powie pan, że pan żartował. I tak nikt pana nie traktuje poważnie, poza Ściepankiem i jeszcze paru innymi.
'Minęło sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu.
Doczekałem się pięknej, wolnej Polski.
Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Australię, od Guam na środku Pacyfiku, po Amerykę Północną i Południową.
W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu!
Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej.
Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.
O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane.
Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa.
62 mln złotych.
Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.
O lądowaniu lub nie, decyduje tylko i wyłącznie kapitan!
Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł.
Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS.
W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 ze Specpułku: dlaczego nie ćwiczą na symulatorach?
„Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta.
W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość.
800 km a paliwa resztki.
Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii.
Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze.
Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz.
Kiedy uderzycie się w piersi?
Prezydent Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę.
Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy. Ponadto, gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych, mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan.
Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami.
Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta.
Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu.
Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.
Opowiem jak to jest w liniach lotniczych
Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę.
Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata.
Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.
Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta.
generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe.
Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że:
Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”.
To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy!
Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m.
Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży.
A co robi załoga?
Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować.
Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu, gdzie samolot CASA, także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.
Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana
700 m od progu.
Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem.
Czym to się kończy dam przykład:
Teneryfie, kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start, i gdy się rozpędzał, kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik –Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia.
To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć:
Uciekaj jak najszybciej”.
Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62.
Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.
Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”
Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny.
Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą, jak i w locie do Azerbejdżanu.
„To jest rozpaczliwie chore.
Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.
Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan
Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami.
Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.
Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego „profesorami”
Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał.
Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach.
Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry.
Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta:
jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze?Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu, i nie ubezpieczył ich?
Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania.
Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał.
ilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, iInspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. <i border-box;\"="">Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.Prawda o katastrofie smoleńskiej – zamieszczam na blogu tekst pilota Jerzego Grzędzielskiego, który znalazłem przypadkowo w internecie. Zdecydowałem się na przedruk, ponieważ tekst ten niesie w sobie dużo prawdy, faktów, których rozsądny człowiek nie może ignorować przy formułowaniu swojej opinii o katastrofie smoleńskiej. Polecam lekturę… ku prawdzie! Z pewnością ten tekst, zawiera więcej prawdy o katastrofie smoleńskiej, niż film fabularny Smoleńsk Antoniego Krauze.'
jakieś wypociny neptyka co nie pamięta regulaminów WP
Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta.
generał Błasik.
Szczy-panku, znowu bredzisz, ukucnij pod krzaczkiem i oddaj mocz.
jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze?Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu, i nie ubezpieczył ich?
a czyja miała by być jeśli to tuskowi podlegali ministrowie odpowiedzialni za MON MSZ i MSW to podlegli Tuskowi urzędnicy i fumkcjonariusze organizowali wizytę, zapewniali transport organizowali ochronę, wina Tuska i jego ministrów jest bezsprzeczna
Szczy-panku podlej następny krzaczek.Bo Antoś znowu coś wydziwia, bezsprzecznie winni katastrowie są Polacy i Rosjanie, a przede wszystkim Lech Kaczyński.
Panie Maciarewicz. Ja płaczę! Przecież od 10 lat co chwilę miałeś znaleźć dowody na zamach Donalda Tuska i Radka Sikorskiego w Smoleńsku? Miałeś udowodnić wybuch trotylu, bomby termobarycznej, a nawet dwa lub trzy niezależne wybuchy zaaranżowane przez różnych sprawców. No i oczywiści sztuczną mgłę. I dobijanie rannych.
Zapyta pan co robić z: sztuczną mgłą, helem, trotylem, bombą, nagranym momentem wybuchu, dobijaniem rannych etc. Nic, powie pan, że pan żartował. I tak nikt pana nie traktuje poważnie, poza Ściepankiem i jeszcze paru innymi.
ty całkowicie ocipiałaś
Szczy-panku, przykucnij pod krzaczkiem i oddaj mocz, błondyno całkiem ocipiałaś.Jak ci swędzi, to daj do przeorania.