[B] Prezydent RP Pan Andrzej Duda uniewinnił kolegę z PIS Pana Kamińskiego, który nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądowym. Pierwszy taki przypadek w Polsce. Sędziowie nie wiedzą co mają zrobić!!!
[/B][U][/U][I][/I][crazy]. Bardzo ciekawy artykuł z Wirtualnej Polski poniżej. Zapraszam do zapoznania. Pozdrawiam.
Akt łaski polegający na umorzenie sprawy Mariusza Kamińskiego wpłynął do sądu
Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął prezydencki akt łaski polegający na umorzeniu postępowania w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy biura skazanych za działania w tzw. aferze gruntowej - poinformował w środę ten sąd.
Mariusza Kamińskiego wpłynął do sądu
Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął prezydencki akt łaski polegający na umorzeniu postępowania w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy biura skazanych za działania w tzw. aferze gruntowej - poinformował w środę ten sąd.
PAP / Bartłomiej Zborowski
Jak powiedział dziennikarzom sędzia Wojciech Małek, wcześniej "nikt z Kancelarii Prezydenta nie zapoznawał się z treścią wyroku".
Sławomir Neumann o decyzji prezydenta: sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Sędzia dodał, że zarówno on, jak i inni sędziowie z tego sądu pierwszy raz spotkali się z przypadkiem ułaskawienia przed uprawomocnieniem wyroku. - Sami zastanawiamy się, jakie czynności podjąć, ale sąd nie ma oceniać zgodności z prawem aktu łaski, lecz go wykonać - zaznaczył Małek.
W marcu tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na kary więzienia b. szefów CBA, w tym Kamińskiego (3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk), m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy "aferze gruntowej" w 2007 r. Proces dotyczył operacji CBA z lata 2007 r. CBA zakończyło tę operację specjalną wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. tzw. kontrolowanej łapówki za "odrolnienie" gruntu na Mazurach w kierowanym przez Andrzeja Leppera ministerstwie rolnictwa. Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Kamiński odwołał się od wyroku
Mariusza Kamińskiego wpłynął do sądu
Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął prezydencki akt łaski polegający na umorzeniu postępowania w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy biura skazanych za działania w tzw. aferze gruntowej - poinformował w środę ten sąd.
PAP / Bartłomiej Zborowski
Jak powiedział dziennikarzom sędzia Wojciech Małek, wcześniej "nikt z Kancelarii Prezydenta nie zapoznawał się z treścią wyroku".
Sławomir Neumann o decyzji prezydenta: sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Sędzia dodał, że zarówno on, jak i inni sędziowie z tego sądu pierwszy raz spotkali się z przypadkiem ułaskawienia przed uprawomocnieniem wyroku. - Sami zastanawiamy się, jakie czynności podjąć, ale sąd nie ma oceniać zgodności z prawem aktu łaski, lecz go wykonać - zaznaczył Małek.
W marcu tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na kary więzienia b. szefów CBA, w tym Kamińskiego (3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk), m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy "aferze gruntowej" w 2007 r. Proces dotyczył operacji CBA z lata 2007 r. CBA zakończyło tę operację specjalną wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. tzw. kontrolowanej łapówki za "odrolnienie" gruntu na Mazurach w kierowanym przez Andrzeja Leppera ministerstwie rolnictwa. Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Kamiński odwołał się od wyroku.
- Ta sprawa była nieprawdopodobnie niszcząca dla wymiaru sprawiedliwości i jeśli mamy budować dobry obraz wymiaru sprawiedliwości w Polsce, a chciałbym, żeby tak było, postanowiłem w swoisty sposób uwolnić wymiar sprawiedliwości od tej sprawy, w której zawsze ktoś by powiedział, że sądy działały na polityczne zlecenie i przeciąć ten problem, rozstrzygnąć ten spór na moją odpowiedzialność jako prezydent - powiedział w środę Duda, odnosząc się do swej decyzji w sprawie ułaskawienia.
PAP
Sąd, któremu jako pierwszemu przekazano sprawę do rozpoznania umorzył postępowanie z powodu braku cech przestępstwa.
Dwa inne sądy, wydające wyroki skazujące w sprawie afery gruntowej przeciwko Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. uznały, że działania CBA były legalne i uzasadnione"
Sejmowa komisja śledcza analizująca tę sprawę przez kilka lat nie stwierdziła naruszenia prawa przez kierownictwo CBA.
Tylko jeden sąd wydał wyrok skazujący, naruszając przy tym elementarne zasady procesu karnego Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego skazanych za działania w tzw. "aferze gruntowej", m.in. wiceszefa Macieja Wąsika. W marcu tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na kary więzienia b. szefów CBA, w tym Mariusza Kamińskiego (3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk), m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy "aferze gruntowej" w 2007 r. Autor: PM/ja / Źródło: PAP (http://www.tvn24.pl)
[cite user="xyz" date="18.11.2015 17:09"]trzeba tylko znaleźć odpowiedniego sędziego i/odpowiednich ludzi /i wszystko jest możliwe .....zawarta cała prawda. Tak było w WKU,co do tego nie masz wątpliwości.Dlaczego Ciebie z WKU wywalono ? pewnie nie ujawnisz prawdy.
Profesor Ryszard Piotrowski ocenia decyzję prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie Mariusza Kamińskiego.
"Super Express": - Prezydent Duda ułaskawił byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i jego podwładnych jeszcze przed werdyktem sądu drugiej instancji. Nic się nie stało czy jednak coś się stało?
Dr Ryszard Piotrowski: - A co się miało stać?
- Wielu prawników twierdzi, że prezydent Duda nie miał prawa ułaskawić ministra Kamińskiego przed prawomocnym wyrokiem.
- I mają swoje argumenty, a ci, którzy twierdzą, że miał prawo, mają swoje. Z mojego punktu widzenia sąd może nadal prowadzić to postępowanie. I jeżeli wyda ostateczny wyrok, to on nie będzie wykonany wskutek skorzystania przez prezydenta z prawa łaski. I Rzeczpospolita wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką.
- Są głosy, które podważają sens postępowania po ułaskawieniu...
- W procesie karnym nie chodzi przecież o to, żeby komuś dokuczyć, żeby go skazać. Chodzi o rozstrzygnięcie kwestii merytorycznych. Chodzi nie tylko o represje, ale o ustalenie tego, jaka była prawda materialna. I to ustalenie prawdy może wciąż mieć miejsce, może być użyteczne na przyszłość. Co więcej, ten przypadek może być też użyteczny dla rozumienia instytucji ułaskawienia, która jest przewidziana w naszym porządku prawnym, a także instytucji prawa łaski. Cierpliwości, to się wszystko potoczy spokojnie swoim rytmem.
- Skąd się biorą zatem te niespokojne komentarze? Przepis konstytucji nie jest jasny?
- Nie jest jasny. Obecna konstytucja, w odróżnieniu od np. konstytucji przedwojennej, kwietniowej, nie mówi o tym, że prawo łaski stosuje się do prawomocnych orzeczeń. Pojawia się wątpliwość. Praktyka, czyli zastosowanie prawa łaski przez Prezydenta RP, poszła w tym kierunku, że nie tylko prawomocnych wyroków.
- I co teraz?
- I teraz trzeba sobie odpowiedzieć, co z tym zrobić. I ta odpowiedź powinna zmierzać w kierunku maksymalnie zgodnym z konstytucją. Z jednej strony powinien zatem odbyć się kolejny proces Mariusza Kamińskiego i funkcjonariuszy CBA, by nie likwidować prawa do sądu. Z drugiej nie powinno się pozbawiać Prezydenta RP jego konstytucyjnego uprawnienia. Czy ostatecznie tak się stanie, trudno powiedzieć.
- Część prawników podkreśla, że orzeczenie Sądu Najwyższego mówi o ułaskawianiu tylko prawomocnie skazanych.
- Owszem, i to jest oczywiste, bo wynika z Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.), który zalicza ułaskawienie do postępowania po uprawomocnieniu się orzeczenia. Oprócz k.p.k. mamy jednak Konstytucję RP. I powstaje pytanie, czy mamy konstytucję interpretować z punktu widzenia postępowania karnego, czy kodeks z punktu widzenia konstytucji. Prezydent poszedł w tym drugim kierunku. I trzeba znaleźć interpretację zgodną z wartościami konstytucyjnymi. A ona wymaga, by postępowanie prowadzić dalej, choć wyrok nie będzie wykonany.
- Zatem Mariusz Kamiński wciąż może zostać skazany.
- Może.
Akt łaski sprowadza się do tego, że prezydent jako najwyższy przedstawiciel władzy wykonawczej stwierdza, że wyrok nie zostanie wykonany.
Do czego ma prawo.
Prezydent nie jest jednak najwyższym sędzią i nie może odebrać społeczeństwu prawa do sądu i ustalenia, jaka była prawda materialna.
[B] Prezydent RP Pan Andrzej Duda uniewinnił kolegę z PIS Pana Kamińskiego, który nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądowym. Pierwszy taki przypadek w Polsce. Sędziowie nie wiedzą co mają zrobić!!!
[/B][U][/U][I][/I][crazy]. Bardzo ciekawy artykuł z Wirtualnej Polski poniżej. Zapraszam do zapoznania. Pozdrawiam.
Akt łaski polegający na umorzenie sprawy Mariusza Kamińskiego wpłynął do sądu
Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął prezydencki akt łaski polegający na umorzeniu postępowania w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy biura skazanych za działania w tzw. aferze gruntowej - poinformował w środę ten sąd.
Mariusza Kamińskiego wpłynął do sądu
Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął prezydencki akt łaski polegający na umorzeniu postępowania w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy biura skazanych za działania w tzw. aferze gruntowej - poinformował w środę ten sąd.
PAP / Bartłomiej Zborowski
Jak powiedział dziennikarzom sędzia Wojciech Małek, wcześniej "nikt z Kancelarii Prezydenta nie zapoznawał się z treścią wyroku".
Sławomir Neumann o decyzji prezydenta: sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Sędzia dodał, że zarówno on, jak i inni sędziowie z tego sądu pierwszy raz spotkali się z przypadkiem ułaskawienia przed uprawomocnieniem wyroku. - Sami zastanawiamy się, jakie czynności podjąć, ale sąd nie ma oceniać zgodności z prawem aktu łaski, lecz go wykonać - zaznaczył Małek.
W marcu tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na kary więzienia b. szefów CBA, w tym Kamińskiego (3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk), m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy "aferze gruntowej" w 2007 r. Proces dotyczył operacji CBA z lata 2007 r. CBA zakończyło tę operację specjalną wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. tzw. kontrolowanej łapówki za "odrolnienie" gruntu na Mazurach w kierowanym przez Andrzeja Leppera ministerstwie rolnictwa. Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Kamiński odwołał się od wyroku
Mariusza Kamińskiego wpłynął do sądu
Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął prezydencki akt łaski polegający na umorzeniu postępowania w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy biura skazanych za działania w tzw. aferze gruntowej - poinformował w środę ten sąd.
PAP / Bartłomiej Zborowski
Jak powiedział dziennikarzom sędzia Wojciech Małek, wcześniej "nikt z Kancelarii Prezydenta nie zapoznawał się z treścią wyroku".
Sławomir Neumann o decyzji prezydenta: sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Sędzia dodał, że zarówno on, jak i inni sędziowie z tego sądu pierwszy raz spotkali się z przypadkiem ułaskawienia przed uprawomocnieniem wyroku. - Sami zastanawiamy się, jakie czynności podjąć, ale sąd nie ma oceniać zgodności z prawem aktu łaski, lecz go wykonać - zaznaczył Małek.
W marcu tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na kary więzienia b. szefów CBA, w tym Kamińskiego (3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk), m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy "aferze gruntowej" w 2007 r. Proces dotyczył operacji CBA z lata 2007 r. CBA zakończyło tę operację specjalną wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. tzw. kontrolowanej łapówki za "odrolnienie" gruntu na Mazurach w kierowanym przez Andrzeja Leppera ministerstwie rolnictwa. Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Kamiński odwołał się od wyroku.
- Ta sprawa była nieprawdopodobnie niszcząca dla wymiaru sprawiedliwości i jeśli mamy budować dobry obraz wymiaru sprawiedliwości w Polsce, a chciałbym, żeby tak było, postanowiłem w swoisty sposób uwolnić wymiar sprawiedliwości od tej sprawy, w której zawsze ktoś by powiedział, że sądy działały na polityczne zlecenie i przeciąć ten problem, rozstrzygnąć ten spór na moją odpowiedzialność jako prezydent - powiedział w środę Duda, odnosząc się do swej decyzji w sprawie ułaskawienia.
PAP
Ułaskawił,bo tak chciał. Nie zawsze pies psa gryzie. Sami swoi,wystarczyło popatrzeć na uśmiech przy wręczaniu nominacji.
Sąd, któremu jako pierwszemu przekazano sprawę do rozpoznania umorzył postępowanie z powodu braku cech przestępstwa.
Dwa inne sądy, wydające wyroki skazujące w sprawie afery gruntowej przeciwko Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. uznały, że działania CBA były legalne i uzasadnione"
Sejmowa komisja śledcza analizująca tę sprawę przez kilka lat nie stwierdziła naruszenia prawa przez kierownictwo CBA.
Tylko jeden sąd wydał wyrok skazujący, naruszając przy tym elementarne zasady procesu karnego Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego skazanych za działania w tzw. "aferze gruntowej", m.in. wiceszefa Macieja Wąsika. W marcu tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na kary więzienia b. szefów CBA, w tym Mariusza Kamińskiego (3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk), m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy "aferze gruntowej" w 2007 r. Autor: PM/ja / Źródło: PAP (http://www.tvn24.pl)
trzeba tylko znaleźć odpowiedniego sędziego i wszystko jest możliwe
[cite user="xyz" date="18.11.2015 17:09"]trzeba tylko znaleźć odpowiedniego sędziego i/odpowiednich ludzi /i wszystko jest możliwe .....zawarta cała prawda. Tak było w WKU,co do tego nie masz wątpliwości.Dlaczego Ciebie z WKU wywalono ? pewnie nie ujawnisz prawdy.
i znowu geniu walisz makówą w mór nigdy nie pracowałem w w WKU
Profesor Ryszard Piotrowski ocenia decyzję prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie Mariusza Kamińskiego.
"Super Express": - Prezydent Duda ułaskawił byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i jego podwładnych jeszcze przed werdyktem sądu drugiej instancji. Nic się nie stało czy jednak coś się stało?
Dr Ryszard Piotrowski: - A co się miało stać?
- Wielu prawników twierdzi, że prezydent Duda nie miał prawa ułaskawić ministra Kamińskiego przed prawomocnym wyrokiem.
- I mają swoje argumenty, a ci, którzy twierdzą, że miał prawo, mają swoje. Z mojego punktu widzenia sąd może nadal prowadzić to postępowanie. I jeżeli wyda ostateczny wyrok, to on nie będzie wykonany wskutek skorzystania przez prezydenta z prawa łaski. I Rzeczpospolita wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką.
- Są głosy, które podważają sens postępowania po ułaskawieniu...
- W procesie karnym nie chodzi przecież o to, żeby komuś dokuczyć, żeby go skazać. Chodzi o rozstrzygnięcie kwestii merytorycznych. Chodzi nie tylko o represje, ale o ustalenie tego, jaka była prawda materialna. I to ustalenie prawdy może wciąż mieć miejsce, może być użyteczne na przyszłość. Co więcej, ten przypadek może być też użyteczny dla rozumienia instytucji ułaskawienia, która jest przewidziana w naszym porządku prawnym, a także instytucji prawa łaski. Cierpliwości, to się wszystko potoczy spokojnie swoim rytmem.
- Skąd się biorą zatem te niespokojne komentarze? Przepis konstytucji nie jest jasny?
- Nie jest jasny. Obecna konstytucja, w odróżnieniu od np. konstytucji przedwojennej, kwietniowej, nie mówi o tym, że prawo łaski stosuje się do prawomocnych orzeczeń. Pojawia się wątpliwość. Praktyka, czyli zastosowanie prawa łaski przez Prezydenta RP, poszła w tym kierunku, że nie tylko prawomocnych wyroków.
- I co teraz?
- I teraz trzeba sobie odpowiedzieć, co z tym zrobić. I ta odpowiedź powinna zmierzać w kierunku maksymalnie zgodnym z konstytucją. Z jednej strony powinien zatem odbyć się kolejny proces Mariusza Kamińskiego i funkcjonariuszy CBA, by nie likwidować prawa do sądu. Z drugiej nie powinno się pozbawiać Prezydenta RP jego konstytucyjnego uprawnienia. Czy ostatecznie tak się stanie, trudno powiedzieć.
- Część prawników podkreśla, że orzeczenie Sądu Najwyższego mówi o ułaskawianiu tylko prawomocnie skazanych.
- Owszem, i to jest oczywiste, bo wynika z Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.), który zalicza ułaskawienie do postępowania po uprawomocnieniu się orzeczenia. Oprócz k.p.k. mamy jednak Konstytucję RP. I powstaje pytanie, czy mamy konstytucję interpretować z punktu widzenia postępowania karnego, czy kodeks z punktu widzenia konstytucji. Prezydent poszedł w tym drugim kierunku. I trzeba znaleźć interpretację zgodną z wartościami konstytucyjnymi. A ona wymaga, by postępowanie prowadzić dalej, choć wyrok nie będzie wykonany.
- Zatem Mariusz Kamiński wciąż może zostać skazany.
- Może.
Akt łaski sprowadza się do tego, że prezydent jako najwyższy przedstawiciel władzy wykonawczej stwierdza, że wyrok nie zostanie wykonany.
Do czego ma prawo.
Prezydent nie jest jednak najwyższym sędzią i nie może odebrać społeczeństwu prawa do sądu i ustalenia, jaka była prawda materialna.