- Niech jedzie, znowu będzie ubaw w tych smutnych czasach. Może tym razem Trump pozwoli mu usiąść na dywanie koło biurka. - Wizycie nadano podobno status DYNAMICZNA. Andrzej D. przebiegnie truchtem pomiędzy biurkiem a gablotką.
Jeśli część wojsk USA będzie dyslokowana z Niemiec do Pl, będzie to przyłączenie się do \"karania\" Niemiec przez D.Trumpa. To osłabienie potencjału NATO i strategiczny błąd. Duda zadaje się chce w trakcie kampanii zostać grabarzem Sojuszu na spółkę z Trumpem. - Niemcy nie płacą za pobyt amerykanów, ale trampek znalazł debila który zapłaci. Za możliwość postania parę chwil obok biurka trampka, czopek zrobi wszystko a podatnik zabuli jak za mokre zboże. I tak to wygląda może się powtarzam ale tak to już jest że najbardziej zwraca na siebie uwagę idiota. Trzask prask i po Długopisie.wyPAD 2020
niemcy nie budują potencjału nato to i amerykańskie dolary przejdą im koło nosa i z obcokrajowców zostaną im nahodzcy a Donald właściwy nie jest głupi i zostawia w adolf landzie takie siły by niemców militarnie trzymać krótko przy pysku
Chgoptasiu Szczypanku, po co jedzie duduś do USA aby spotkać się przed wyborami z polonią za panstwowe pieniądze ro bi sobie kampanię, on realnie boi się przgranej - fort Trump dawno przepadł teraz gra na naiwności niektórych Polakow.
Amerykanie wycofują wojsko z Niemiec, do Polski by nie płacić za ich pobyt. Polski podatnik będzie płacił za pobyt wojsk USA, ba kupi nawet amerykańskim żołnierzom najnowocześniejsze uzbrojenie!? Gdzie się podziało 50 mld złotych z budżetu MON, za panowania Macierewicza, i Błaszczaka!? Trzask i po Dudopisie.
Choptasiu Szczy-panku, Niemcy, ani rosjanie nie są zachwyceni. My też nie będziemy zachwyceni, jak policzymy koszty i pseudo korzyści. Duduś robi sobie wycieczkę na koszt podatnikółw.
pisze się beznuzgi idioto prezydent Duda a przypomnę że jak Tusk był premierem to nawet na wycieczkę do Peru na koszt podatnika a w przypadku ważnej wizyty prezydenta trudno żeby miał lecieć na własny koszt jakąś bieda linią
- Niech jedzie, znowu będzie ubaw w tych smutnych czasach. Może tym razem Trump pozwoli mu usiąść na dywanie koło biurka.
- Wizycie nadano podobno status DYNAMICZNA. Andrzej D. przebiegnie truchtem pomiędzy biurkiem a gablotką.
żal za dupę ściska osraliście się matoły debilowate razem z Donaldem w sprawie fortu tramp i teraz wam wstyd
Jeśli część wojsk USA będzie dyslokowana z Niemiec do Pl, będzie to przyłączenie się do \"karania\" Niemiec przez D.Trumpa. To osłabienie potencjału NATO i strategiczny błąd. Duda zadaje się chce w trakcie kampanii zostać grabarzem Sojuszu na spółkę z Trumpem.
- Niemcy nie płacą za pobyt amerykanów, ale trampek znalazł debila który zapłaci. Za możliwość postania parę chwil obok biurka trampka, czopek zrobi wszystko a podatnik zabuli jak za mokre zboże. I tak to wygląda może się powtarzam ale tak to już jest że najbardziej zwraca na siebie uwagę idiota.
Trzask prask i po Długopisie.wyPAD 2020
niemcy nie budują potencjału nato to i amerykańskie dolary przejdą im koło nosa i z obcokrajowców zostaną im nahodzcy a Donald właściwy nie jest głupi i zostawia w adolf landzie takie siły by niemców militarnie trzymać krótko przy pysku
Chgoptasiu Szczypanku, po co jedzie duduś do USA aby spotkać się przed wyborami z polonią za panstwowe pieniądze ro bi sobie kampanię, on realnie boi się przgranej - fort Trump dawno przepadł teraz gra na naiwności niektórych Polakow.
Jedzie bo go zaprosili a to kulturalny człowiek i na zaproszenia odpowiada
Amerykanie wycofują wojsko z Niemiec, do Polski by nie płacić za ich pobyt. Polski podatnik będzie płacił za pobyt wojsk USA, ba kupi nawet amerykańskim żołnierzom najnowocześniejsze uzbrojenie!? Gdzie się podziało 50 mld złotych z budżetu MON, za panowania Macierewicza, i Błaszczaka!?
Trzask i po Dudopisie.
jakoś niemcy nie są zachwyceni tym faktem
Choptasiu Szczy-panku, Niemcy, ani rosjanie nie są zachwyceni. My też nie będziemy zachwyceni, jak policzymy koszty i pseudo korzyści.
Duduś robi sobie wycieczkę na koszt podatnikółw.
pisze się beznuzgi idioto prezydent Duda a przypomnę że jak Tusk był premierem to nawet na wycieczkę do Peru na koszt podatnika a w przypadku ważnej wizyty prezydenta trudno żeby miał lecieć na własny koszt jakąś bieda linią
Jak Tusk był premierem, to prezydent Polski, nie musiał zabierać ze sobą krzesła, by móc usiąść przy prezydencie innego kraju.