Reklama
  • bokser2020-10-17 11:49:43

    Nie ma innej możliwości. Albo Roman Giertych postradał zmysły, robiąc nielegalne interesy z upadającym miliarderem. Albo szalony jest Jarosław Kaczyński, który zatrzymał Giertycha — jednego ze swoich najbardziej zaciekłych wrogów — na podstawie wydumanych zarzutów. Giertych nie jest zwykłym adwokatem. Przede wszystkim jako lider radiomaryjnej Ligi Polskich Rodzin był w latach 2005-7 koalicjantem PiS i wicepremierem w rządzie Kaczyńskiego. Do dziś Giertych wierzy, że szef PiS chciał go już wtedy aresztować — tak jak drugiego wicepremiera Andrzeja Leppera, lidera Samoobrony. Czy powiedzie sie szalony plan likwidacji osoby, która ma największą wiedzę o wałkach obecnej władzy?



Reklama
Reklama