„Gazeta Wyborcza” i inne prorządowe media zamieszczają „List młodych wyborców do PO”, zatytułowany „Wkurzyliście ludzi”. List podpisała dwójka „zwykłych wyborców” - Łukasz Słowak i Ewa Kochanowska.
Oto ów list. Warto się zapoznać, bo pokazują nastrój panujący w elektoracie PO. Pokazują także, że wszystkie błędy, zaniedbania i nikczemności nie uszły jednak władzy bezkarnie:
"Mija już prawie 48 godzin od porażki Komorowskiego, a wy biedni politycy PO nadal nie wiecie, czemu stało się tak, a nie inaczej. Joanna Mucha mówi coś o komunikacji, jakiś „biedny” doradca Prezydenta bredzi coś o plakatach. Ułatwię wam. Nikt by wam nie zrobił takiej kampanii, takich spotów, takich ulotek, które by wam dały zwycięstwo. To było niemożliwe. Bo wy wkurzyliście ludzi - piszą młodzi wyborcy PO w liście, który rozesłali do redakcji i Platformy Obywatelskiej.
Piszę do was, bo wy nie rozumiecie i chyba nie jesteście w stanie, co zniechęciło do was młodych ludzi. No, ale po kolei.
Mam 34 lata, wyższe wykształcenie; urodziłem się w Warszawie, mieszkam na Ursynowie i jakby na to nie patrzeć, jestem typowym waszym wyborcą. Jeszcze.
Wasz profil na FB milczy
Do samego końca wspierałem Bronisława Komorowskiego tam, gdzie was nie było, czyli w internecie. Było bardzo ciężko odpierać argumenty przeciwko. Już wtedy wiedziałem, że to ostatni raz, że jak będę was wspierał w październiku, to się skompromituję, bo na dziś nie da się was bronić.
Cała moja kampania poparcia dla Bronka skończyła się tylko dwoma banami. To jak bardzo ważny jest dla was internet to fakt, że od piątku wasz profil na FB milczy. Wymowne. Dosłownie ręce same składają się do braw.
Jesteście w szoku, niedowierzaniu, nie przewidzieliście tego? Uważacie, że to czerwona kartka dla was. Powiem wam, że tych żółtych kartek dostaliście sporo. Skoro Donald Tusk wyjechał, to wam podpowiem, dwie żółte to jedna czerwona.
Pierwszą dostaliście już ponad rok temu, jak odbyło się referendum w Warszawie. Dla mnie jako warszawiaka z krwi i kości było to dość dziwne. Hanka w porównaniu z innymi prezydentami po 89 jest najlepszym, który rządzi Warszawą. A tu wystarczył dość prosty powód, czyli podwyżka biletów i bez problemu ludzie zebrali podpisy. Szybciej i więcej, niż ktokolwiek to mógł przewidzieć.
Wy, oczywiście, zbagatelizowaliście to, choć miało to miejsce w bastionie PO. Bo Hanka to taka Platforma w pigułce. Z jednej strony Stadiony, wyremontowana Puławska, dużo inwestycji, rozpoczęta druga linia metra, ale z drugiej strony ta buta, arogancja i wszystkie te grzechy w waszym wykonaniu, które są w dużej polityce.
Czas leciał, a wy nic nie robiliście
Dziwiłem się tylko, że coraz więcej osób, które uważałem za mocnych przeciwników PiS, nagle zaczyna mówić, że nigdy nie zagłosują na PO. Bo jesteście oderwani od rzeczywistości, totalnie. Nie zauważyliście, że taki „Pudelek” obrócił się przeciwko wam, na takie „Demotywatory” nie macie po co wchodzić, bo tam was nienawidzą. A jakbyście tego nie wiedzieli, to właśnie tam, na FB, Twitterze Polacy wyładowują swoją złość na was. Chyba nie zdajecie sobie sprawy, jaką furorę zrobiło zdjęcie na demotach i kwejkach, na którym była pokazana „suflerka” Prezydenta wraz z Joanną spod krzyża. W ciągu jednego dnia wyszło, że PO manipuluje wyborcami i cała afera z krzyżem to była ściema. Ta Pani albo jest osobą o bardzo małym rozumku i nie zorientowała się, że wszystko wrzucone do internetu tam zostaje, albo była pewna, że wystarczy postraszyć PiS i wygrana w kieszeni. Wyszło na to, że ludzie zaczęli się was bać.
Myśleliście, że Komorowski u Wojewódzkiego coś wam da?
Nie łudźcie się, do października nie odzyskacie internetu. Tu jest 8 lat zaniedbań i tym internetem rządzą Kukizowcy i wyznawcy Korwina.
Nie zorientowaliście się, że jest pokolenie, które nie ogląda TV i nie ma TV w domu. Myśleliście, że jak wyślecie Komorowskiego do Kuby Wojewódzkiego, to coś wam to da? To trafiło tylko do przekonanych i część ludzi zbulwersowała się taką chamską „ustawką” i zrobili wam na złość. Pierwsza lekcja dla was. Dzisiaj TVN jest passé. Wiecie, czemu wam debaty nie pomogły? Bo ludzie mają YT i tam mogą sobie wszystko sprawdzić i wymienić się w komentarzach swoimi spostrzeżeniami. Telewizja już nic nie znaczy, bo serwuje takie programy, które urągają mojej inteligencji. Kiedy mam do wyboru między śpiewającymi dzieciakami a grubasem skaczącym do wody, to dochodzimy do sytuacji, gdzie serial „Ranczo” to wybitnie inteligentny program dla ludzi wykształconych. No, ale wy myśleliście, że debaty załatwią sprawę.
Bardzo bym chciał, żeby to ktoś „źle podpowiedział” Komorowskiemu z tym referendum, bo jak Prezydent sam na to wpadł, to może dobrze, że go nie wybraliśmy. Nie kumacie, że jakby była możliwość skreślenia „sarny z krzesłem”, to ona by dostała podobny wynik jak Kukiz.
Skandalem jest fakt, że 8 lat zajęło wam dojście do wniosku, że można zapytać ludzi, czy w konflikcie obywatel v. urzędnik powinien wygrać obywatel, gdy są niejasności. Już nieważne, że to tak, jakbyście pytali ludzi, czy chcą mieć słoneczną pogodę cały rok. Wy nie kumacie, że to było jedno z waszych haseł 8 lat temu. Że ludzie tak sobie wyobrażali Platformę Obywatelską, że właśnie takie sprawy załatwi na początku, a nie dwa tygodnie przed drugą turą.
Gdyby premier zobaczyła te Biedronki, Małpki i Żabki
Myśleliście, że spadek bezrobocia i wzrost PKB załatwi wam reelekcję Komorowskiego? To wam napiszę, jak to wygląda. Gdyby Pani Kopacz przejechała się do takiej Polski powiatowej, np. do takiego Brzegu, to by pewnie była w szoku, ile w tym mieście jest Biedronek, Małpek i innych Żabek. W takich Dolicach, gdzie mieszka 2000 osób, też postawiono Biedronkę. PKB rośnie? Rośnie, bo to (i podobne jemu) idealne miejsce do „dojenia” tych, co dostają kasę od rodziny z zagranicy. Bezrobocie spada? Spada, młodzi po studiach mogą realizować swoje kariery w kasie w dyskoncie.
W Polsce ludzie kończą studia i zamiast projektować samochody, skręcają je z gotowych komponentów.
Polska bardzo się zmieniła przez ostatnie 5 lat. Teraz fakt, że ktoś obalał komunizm, jest tak samo ważny, jak uczestnictwo w bitwie pod Grunwaldem. Ułatwię wam. Są ludzie, którzy się urodzili po 89, innej Polski nie kojarzą, PRL to oni widzieli w filmach i serialach Barei. Oni właśnie zagłosowali na Dudę. To są właśnie ci, którzy siedzą w internecie i są od was odgrodzeni murem. To właśnie oni odsłuchiwali, jak Bieńkowska mówi, że tylko idiota albo złodziej pracuje za 6 tysięcy. A właśnie Bieńkowska nadal jest w PO. Zrozumcie, że ludzi nagranych na taśmach z „Sowa i Przyjaciele” już dawno nie powinno być w PO. A nie czekanie na koniec śledztwa i tak dalej. Sorry, taki mamy klimat polityczny.
Przypomnę wam, że 8 lat temu to właśnie różniło was od PiS, że obiecywaliście, że czegoś takiego nie będzie. Dzięki temu wygraliście wtedy wybory. Widać nauka poszła w las. Po I turze patrzę - Sienkiewicz wychodzi z radia jako polityk PO. Gratuluję, oby tak dalej.
Posłów z „Afery Madryckiej” już dawno nie ma w PiS.
Jak nie czuliście oddechu PiS, to nic nie robiliście
Chciałbym napisać coś pocieszającego, coś, co by dało jakąś nadzieję. Wy już przegraliście w październiku, możecie tylko minimalizować różnice w przegranej i modlić się, żeby PSL się od was nie odwrócił. Pozdrawiam posła Kłopotka.
Przed wami wiele trudnych decyzji, takich jak referendum. Podpowiem wam, że oba rozwiązania są dla was fatalne. Czy się odbędzie, czy zrezygnujecie z niego, to i tak będzie to woda na młyn dla waszych przeciwników. A nie próbujcie nagle realizować wszystkich obietnic, bo to i tak was pogrąży. Musicie przeprosić wyborców, mnie i innych, co są wami rozczarowani na maxa, i liczyć na to, że się „Prezes” jakoś wyłoży.
Wasza polityka do poniedziałku polegała na tym, że jak nie czuliście oddechu PiS na plecach, to nic nie robiliście. Ile było tych nowych otwarć w PO?
Ja idę w niedzielę na Torwar, bo jedynym ratunkiem dla was jest to, że powstanie jakaś alternatywa dla rozczarowanych PO, ale niechcących powrotu PiS do władzy. Straszenie PiS już wam nie pomoże. Ludzi bardziej wkurza, że jak wy objadacie się ośmiorniczkami, popijanymi drogim winem, inni nie mają nadziei ani pomysłu na jutro.
Mam nadzieję, że wyciągniecie wnioski, bo właśnie ktoś je wam podał na tacy.
Wasi wyborcy
PS Od Łukasza Słowaka: Do napisania tego listu zachęciła mnie koleżanka Ewa Kochanowska. W pełni się zgadzamy oboje z jego treścią. Dlatego jesteśmy razem podpisani. Proszę umieśćcie ten list. To jest ostatnia szansa."
Nic dodać nic ująć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Prawda i to 100% prawdy. Czas na zmiany w PO,czas aby butę z siebie wyrzucić,czas na spełnienie obietnicy,,Urzędnik odpowiada swoją kiesa za popełnione błędy,czas aby ta machine biurokratyczna odchudzić,czas aby było widać ,że w końcu w PO wzięli się do roboty"". Nie przelewki,Wasz okręt powoli tonie jak szalupy PSL i SLD.Popatrzcie,nie było Jarosława w kampanii wyborczej i PIS pierwszy raz po tylu latach wygrywa wybory.W odpowiednim czasie dokonano zmiany,Jarosława i Antka zamknięto i niedopuszczono do ludzi i to wyborcy zobaczyli i docenili widząc Wasza ułomność. Teraz trudna i długa żmudna robota aby odzyskac przyczółek.
Proponuję taki ekperyment psychologiczny, czyli quiz. Ktoś kupuje telefon komórkowy i interesują go dwa parametry: ładny wygląd i duża wytrzymałość baterii. Ma do wyboru dwa modele.
Model A jest ładny, ale ma słabą baterię. Z kolei model B jest niezbyt ładny, ale ma za to mocną baterię. Załóżmy, że A i B są mniej więcej tak samo często wybierane.
Teraz wprowadzamy dodatkowo model C. Jest równie ładny jak A, ale ma jeszcze słabszą baterię, więc nikt go nie wybiera. Wydaje się, że częstość wyboru A i B nie powinna się zmienić. Okazuje się jednak, że teraz dużo więcej osób wybiera A niż B.
Psycholodzy zajmujący się wyborami konsumenckimi przeprowadzili wiele takich eksperymentów. Wiadomo z nich, że na wybór ma wpływ szerszy kontekst, a więc również te alternatywy, które nie interesują nas od samego początku. Jednak sama ich obecność wpływa na ostateczną decyzję. Reguła jest taka, że trzecia alternatywa zwiększa atrakcyjność tej opcji, do której jest bardziej podobna (pod warunkiem że jest od niej trochę gorsza). Wynika to z tego, że ludzie stale poszukują sposobu na uproszczenie sobie wyboru. Z dwóch opcji ta, która jest jednoznacznie lepsza od trzeciej, staje się drogą skrótu myślowego najlepsza ze wszystkich.
W ostatnich wyborach prezydenckich trzeci najlepszy kandydat jest zawsze bardziej podobny do zwycięzcy, zarazem jest jego trochę "gorszą wersją". Niezdecydowanym letnim wyborcom mogło być trudno porównać Dudę i Komorowskiego, mocno się różnią i każdy ma swoje niewątpliwe wady i zalety. Ale mogli łatwo stwierdzić, że Duda jest podobnym kandydatem jak Kukiz (młody, dynamiczny, wrażliwy społecznie, oferujący "zmianę"), zarazem ma większe doświadczenie, jest atrakcyjniejszy fizycznie i nie jest aż tak radykalny /nie jest również alkoholikiem i komediantem/. Na podobnej zasadzie w 2005 populistyczne postulaty Lecha Kaczyńskiego mogły wydawać się "umiarkowane" na tle postulatów trzeciego Leppera.
Gdy komentatorzy wskazują przyczyny wyniku wyborów, zwykle odwołują się do tych wydarzeń, które są najwyraźniejsze (mówiąc fachowo, najbardziej dostępne poznawczo). Takie powtarzane wielokrotnie hipotezy stają się z czasem "faktami" (np. "Tusk przegrał w 2005 przez dziadka z Wehrmachtu"). Warto jednak zachować odrobinę pokory. O ostatecznym wyniku decydują też przypadek i meandry ludzkiego umysłu. Nie zawsze dobrze je rozumiemy. Niewykluczone, że gdyby nie pojawił się Kukiz, a trzecie miejsce zajął jakiś poważny lewicowy kandydat (bardziej podobny do Komorowskiego), dziś wynik byłby zupełnie inny.
[cite user="bokser" date="28.05.2015 18:39"]
Dlaczego Duda wygrał z Komorowskim?
Proponuję taki ekperyment psychologiczny, czyli quiz. Ktoś kupuje telefon komórkowy i interesują go dwa parametry: ładny wygląd i duża wytrzymałość baterii. Ma do wyboru dwa modele.
Model A jest ładny, ale ma słabą baterię. Z kolei model B jest niezbyt ładny, ale ma za to mocną baterię. Załóżmy, że A i B są mniej więcej tak samo często wybierane.
Teraz wprowadzamy dodatkowo model C. Jest równie ładny jak A, ale ma jeszcze słabszą baterię, więc nikt go nie wybiera. Wydaje się, że częstość wyboru A i B nie powinna się zmienić. Okazuje się jednak, że teraz dużo więcej osób wybiera A niż B.
Psycholodzy zajmujący się wyborami konsumenckimi przeprowadzili wiele takich eksperymentów. Wiadomo z nich, że na wybór ma wpływ szerszy kontekst, a więc również te alternatywy, które nie interesują nas od samego początku. Jednak sama ich obecność wpływa na ostateczną decyzję. Reguła jest taka, że trzecia alternatywa zwiększa atrakcyjność tej opcji, do której jest bardziej podobna (pod warunkiem że jest od niej trochę gorsza). Wynika to z tego, że ludzie stale poszukują sposobu na uproszczenie sobie wyboru. Z dwóch opcji ta, która jest jednoznacznie lepsza od trzeciej, staje się drogą skrótu myślowego najlepsza ze wszystkich.
W ostatnich wyborach prezydenckich trzeci najlepszy kandydat jest zawsze bardziej podobny do zwycięzcy, zarazem jest jego trochę "gorszą wersją". Niezdecydowanym letnim wyborcom mogło być trudno porównać Dudę i Komorowskiego, mocno się różnią i każdy ma swoje niewątpliwe wady i zalety. Ale mogli łatwo stwierdzić, że Duda jest podobnym kandydatem jak Kukiz (młody, dynamiczny, wrażliwy społecznie, oferujący "zmianę"), zarazem ma większe doświadczenie, jest atrakcyjniejszy fizycznie i nie jest aż tak radykalny /nie jest również alkoholikiem i komediantem/. Na podobnej zasadzie w 2005 populistyczne postulaty Lecha Kaczyńskiego mogły wydawać się "umiarkowane" na tle postulatów trzeciego Leppera.
Gdy komentatorzy wskazują przyczyny wyniku wyborów, zwykle odwołują się do tych wydarzeń, które są najwyraźniejsze (mówiąc fachowo, najbardziej dostępne poznawczo). Takie powtarzane wielokrotnie hipotezy stają się z czasem "faktami" (np. "Tusk przegrał w 2005 przez dziadka z Wehrmachtu"). Warto jednak zachować odrobinę pokory. O ostatecznym wyniku decydują też przypadek i meandry ludzkiego umysłu. Nie zawsze dobrze je rozumiemy. Niewykluczone, że gdyby nie pojawił się Kukiz, a trzecie miejsce zajął jakiś poważny lewicowy kandydat (bardziej podobny do Komorowskiego), dziś wynik byłby zupełnie inny.
[/cite] Na "demotywatorach.pl" chodzi taki mem- zdjęcie Kukiza w kurtce skórzanej i podpis " lepsza prawda w skórze, niż gówno w garniturze"
„Gazeta Wyborcza” i inne prorządowe media zamieszczają „List młodych wyborców do PO”, zatytułowany „Wkurzyliście ludzi”. List podpisała dwójka „zwykłych wyborców” - Łukasz Słowak i Ewa Kochanowska.
Oto ów list. Warto się zapoznać, bo pokazują nastrój panujący w elektoracie PO. Pokazują także, że wszystkie błędy, zaniedbania i nikczemności nie uszły jednak władzy bezkarnie:
"Mija już prawie 48 godzin od porażki Komorowskiego, a wy biedni politycy PO nadal nie wiecie, czemu stało się tak, a nie inaczej. Joanna Mucha mówi coś o komunikacji, jakiś „biedny” doradca Prezydenta bredzi coś o plakatach. Ułatwię wam. Nikt by wam nie zrobił takiej kampanii, takich spotów, takich ulotek, które by wam dały zwycięstwo. To było niemożliwe. Bo wy wkurzyliście ludzi - piszą młodzi wyborcy PO w liście, który rozesłali do redakcji i Platformy Obywatelskiej.
Piszę do was, bo wy nie rozumiecie i chyba nie jesteście w stanie, co zniechęciło do was młodych ludzi. No, ale po kolei.
Mam 34 lata, wyższe wykształcenie; urodziłem się w Warszawie, mieszkam na Ursynowie i jakby na to nie patrzeć, jestem typowym waszym wyborcą. Jeszcze.
Wasz profil na FB milczy
Do samego końca wspierałem Bronisława Komorowskiego tam, gdzie was nie było, czyli w internecie. Było bardzo ciężko odpierać argumenty przeciwko. Już wtedy wiedziałem, że to ostatni raz, że jak będę was wspierał w październiku, to się skompromituję, bo na dziś nie da się was bronić.
Cała moja kampania poparcia dla Bronka skończyła się tylko dwoma banami. To jak bardzo ważny jest dla was internet to fakt, że od piątku wasz profil na FB milczy. Wymowne. Dosłownie ręce same składają się do braw.
Jesteście w szoku, niedowierzaniu, nie przewidzieliście tego? Uważacie, że to czerwona kartka dla was. Powiem wam, że tych żółtych kartek dostaliście sporo. Skoro Donald Tusk wyjechał, to wam podpowiem, dwie żółte to jedna czerwona.
Pierwszą dostaliście już ponad rok temu, jak odbyło się referendum w Warszawie. Dla mnie jako warszawiaka z krwi i kości było to dość dziwne. Hanka w porównaniu z innymi prezydentami po 89 jest najlepszym, który rządzi Warszawą. A tu wystarczył dość prosty powód, czyli podwyżka biletów i bez problemu ludzie zebrali podpisy. Szybciej i więcej, niż ktokolwiek to mógł przewidzieć.
Wy, oczywiście, zbagatelizowaliście to, choć miało to miejsce w bastionie PO. Bo Hanka to taka Platforma w pigułce. Z jednej strony Stadiony, wyremontowana Puławska, dużo inwestycji, rozpoczęta druga linia metra, ale z drugiej strony ta buta, arogancja i wszystkie te grzechy w waszym wykonaniu, które są w dużej polityce.
Czas leciał, a wy nic nie robiliście
Dziwiłem się tylko, że coraz więcej osób, które uważałem za mocnych przeciwników PiS, nagle zaczyna mówić, że nigdy nie zagłosują na PO. Bo jesteście oderwani od rzeczywistości, totalnie. Nie zauważyliście, że taki „Pudelek” obrócił się przeciwko wam, na takie „Demotywatory” nie macie po co wchodzić, bo tam was nienawidzą. A jakbyście tego nie wiedzieli, to właśnie tam, na FB, Twitterze Polacy wyładowują swoją złość na was. Chyba nie zdajecie sobie sprawy, jaką furorę zrobiło zdjęcie na demotach i kwejkach, na którym była pokazana „suflerka” Prezydenta wraz z Joanną spod krzyża. W ciągu jednego dnia wyszło, że PO manipuluje wyborcami i cała afera z krzyżem to była ściema. Ta Pani albo jest osobą o bardzo małym rozumku i nie zorientowała się, że wszystko wrzucone do internetu tam zostaje, albo była pewna, że wystarczy postraszyć PiS i wygrana w kieszeni. Wyszło na to, że ludzie zaczęli się was bać.
Myśleliście, że Komorowski u Wojewódzkiego coś wam da?
Nie łudźcie się, do października nie odzyskacie internetu. Tu jest 8 lat zaniedbań i tym internetem rządzą Kukizowcy i wyznawcy Korwina.
Nie zorientowaliście się, że jest pokolenie, które nie ogląda TV i nie ma TV w domu. Myśleliście, że jak wyślecie Komorowskiego do Kuby Wojewódzkiego, to coś wam to da? To trafiło tylko do przekonanych i część ludzi zbulwersowała się taką chamską „ustawką” i zrobili wam na złość. Pierwsza lekcja dla was. Dzisiaj TVN jest passé. Wiecie, czemu wam debaty nie pomogły? Bo ludzie mają YT i tam mogą sobie wszystko sprawdzić i wymienić się w komentarzach swoimi spostrzeżeniami. Telewizja już nic nie znaczy, bo serwuje takie programy, które urągają mojej inteligencji. Kiedy mam do wyboru między śpiewającymi dzieciakami a grubasem skaczącym do wody, to dochodzimy do sytuacji, gdzie serial „Ranczo” to wybitnie inteligentny program dla ludzi wykształconych. No, ale wy myśleliście, że debaty załatwią sprawę.
Bardzo bym chciał, żeby to ktoś „źle podpowiedział” Komorowskiemu z tym referendum, bo jak Prezydent sam na to wpadł, to może dobrze, że go nie wybraliśmy. Nie kumacie, że jakby była możliwość skreślenia „sarny z krzesłem”, to ona by dostała podobny wynik jak Kukiz.
Skandalem jest fakt, że 8 lat zajęło wam dojście do wniosku, że można zapytać ludzi, czy w konflikcie obywatel v. urzędnik powinien wygrać obywatel, gdy są niejasności. Już nieważne, że to tak, jakbyście pytali ludzi, czy chcą mieć słoneczną pogodę cały rok. Wy nie kumacie, że to było jedno z waszych haseł 8 lat temu. Że ludzie tak sobie wyobrażali Platformę Obywatelską, że właśnie takie sprawy załatwi na początku, a nie dwa tygodnie przed drugą turą.
Gdyby premier zobaczyła te Biedronki, Małpki i Żabki
Myśleliście, że spadek bezrobocia i wzrost PKB załatwi wam reelekcję Komorowskiego? To wam napiszę, jak to wygląda. Gdyby Pani Kopacz przejechała się do takiej Polski powiatowej, np. do takiego Brzegu, to by pewnie była w szoku, ile w tym mieście jest Biedronek, Małpek i innych Żabek. W takich Dolicach, gdzie mieszka 2000 osób, też postawiono Biedronkę. PKB rośnie? Rośnie, bo to (i podobne jemu) idealne miejsce do „dojenia” tych, co dostają kasę od rodziny z zagranicy. Bezrobocie spada? Spada, młodzi po studiach mogą realizować swoje kariery w kasie w dyskoncie.
W Polsce ludzie kończą studia i zamiast projektować samochody, skręcają je z gotowych komponentów.
Polska bardzo się zmieniła przez ostatnie 5 lat. Teraz fakt, że ktoś obalał komunizm, jest tak samo ważny, jak uczestnictwo w bitwie pod Grunwaldem. Ułatwię wam. Są ludzie, którzy się urodzili po 89, innej Polski nie kojarzą, PRL to oni widzieli w filmach i serialach Barei. Oni właśnie zagłosowali na Dudę. To są właśnie ci, którzy siedzą w internecie i są od was odgrodzeni murem. To właśnie oni odsłuchiwali, jak Bieńkowska mówi, że tylko idiota albo złodziej pracuje za 6 tysięcy. A właśnie Bieńkowska nadal jest w PO. Zrozumcie, że ludzi nagranych na taśmach z „Sowa i Przyjaciele” już dawno nie powinno być w PO. A nie czekanie na koniec śledztwa i tak dalej. Sorry, taki mamy klimat polityczny.
Przypomnę wam, że 8 lat temu to właśnie różniło was od PiS, że obiecywaliście, że czegoś takiego nie będzie. Dzięki temu wygraliście wtedy wybory. Widać nauka poszła w las. Po I turze patrzę - Sienkiewicz wychodzi z radia jako polityk PO. Gratuluję, oby tak dalej.
Posłów z „Afery Madryckiej” już dawno nie ma w PiS.
Jak nie czuliście oddechu PiS, to nic nie robiliście
Chciałbym napisać coś pocieszającego, coś, co by dało jakąś nadzieję. Wy już przegraliście w październiku, możecie tylko minimalizować różnice w przegranej i modlić się, żeby PSL się od was nie odwrócił. Pozdrawiam posła Kłopotka.
Przed wami wiele trudnych decyzji, takich jak referendum. Podpowiem wam, że oba rozwiązania są dla was fatalne. Czy się odbędzie, czy zrezygnujecie z niego, to i tak będzie to woda na młyn dla waszych przeciwników. A nie próbujcie nagle realizować wszystkich obietnic, bo to i tak was pogrąży. Musicie przeprosić wyborców, mnie i innych, co są wami rozczarowani na maxa, i liczyć na to, że się „Prezes” jakoś wyłoży.
Wasza polityka do poniedziałku polegała na tym, że jak nie czuliście oddechu PiS na plecach, to nic nie robiliście. Ile było tych nowych otwarć w PO?
Ja idę w niedzielę na Torwar, bo jedynym ratunkiem dla was jest to, że powstanie jakaś alternatywa dla rozczarowanych PO, ale niechcących powrotu PiS do władzy. Straszenie PiS już wam nie pomoże. Ludzi bardziej wkurza, że jak wy objadacie się ośmiorniczkami, popijanymi drogim winem, inni nie mają nadziei ani pomysłu na jutro.
Mam nadzieję, że wyciągniecie wnioski, bo właśnie ktoś je wam podał na tacy.
Wasi wyborcy
PS Od Łukasza Słowaka: Do napisania tego listu zachęciła mnie koleżanka Ewa Kochanowska. W pełni się zgadzamy oboje z jego treścią. Dlatego jesteśmy razem podpisani. Proszę umieśćcie ten list. To jest ostatnia szansa."
Nic dodać nic ująć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Prawda i to 100% prawdy. Czas na zmiany w PO,czas aby butę z siebie wyrzucić,czas na spełnienie obietnicy,,Urzędnik odpowiada swoją kiesa za popełnione błędy,czas aby ta machine biurokratyczna odchudzić,czas aby było widać ,że w końcu w PO wzięli się do roboty"". Nie przelewki,Wasz okręt powoli tonie jak szalupy PSL i SLD.Popatrzcie,nie było Jarosława w kampanii wyborczej i PIS pierwszy raz po tylu latach wygrywa wybory.W odpowiednim czasie dokonano zmiany,Jarosława i Antka zamknięto i niedopuszczono do ludzi i to wyborcy zobaczyli i docenili widząc Wasza ułomność. Teraz trudna i długa żmudna robota aby odzyskac przyczółek.
Dlaczego Duda wygrał z Komorowskim?
Proponuję taki ekperyment psychologiczny, czyli quiz. Ktoś kupuje telefon komórkowy i interesują go dwa parametry: ładny wygląd i duża wytrzymałość baterii. Ma do wyboru dwa modele.
Model A jest ładny, ale ma słabą baterię. Z kolei model B jest niezbyt ładny, ale ma za to mocną baterię. Załóżmy, że A i B są mniej więcej tak samo często wybierane.
Teraz wprowadzamy dodatkowo model C. Jest równie ładny jak A, ale ma jeszcze słabszą baterię, więc nikt go nie wybiera. Wydaje się, że częstość wyboru A i B nie powinna się zmienić. Okazuje się jednak, że teraz dużo więcej osób wybiera A niż B.
Psycholodzy zajmujący się wyborami konsumenckimi przeprowadzili wiele takich eksperymentów. Wiadomo z nich, że na wybór ma wpływ szerszy kontekst, a więc również te alternatywy, które nie interesują nas od samego początku. Jednak sama ich obecność wpływa na ostateczną decyzję. Reguła jest taka, że trzecia alternatywa zwiększa atrakcyjność tej opcji, do której jest bardziej podobna (pod warunkiem że jest od niej trochę gorsza). Wynika to z tego, że ludzie stale poszukują sposobu na uproszczenie sobie wyboru. Z dwóch opcji ta, która jest jednoznacznie lepsza od trzeciej, staje się drogą skrótu myślowego najlepsza ze wszystkich.
W ostatnich wyborach prezydenckich trzeci najlepszy kandydat jest zawsze bardziej podobny do zwycięzcy, zarazem jest jego trochę "gorszą wersją". Niezdecydowanym letnim wyborcom mogło być trudno porównać Dudę i Komorowskiego, mocno się różnią i każdy ma swoje niewątpliwe wady i zalety. Ale mogli łatwo stwierdzić, że Duda jest podobnym kandydatem jak Kukiz (młody, dynamiczny, wrażliwy społecznie, oferujący "zmianę"), zarazem ma większe doświadczenie, jest atrakcyjniejszy fizycznie i nie jest aż tak radykalny /nie jest również alkoholikiem i komediantem/. Na podobnej zasadzie w 2005 populistyczne postulaty Lecha Kaczyńskiego mogły wydawać się "umiarkowane" na tle postulatów trzeciego Leppera.
Gdy komentatorzy wskazują przyczyny wyniku wyborów, zwykle odwołują się do tych wydarzeń, które są najwyraźniejsze (mówiąc fachowo, najbardziej dostępne poznawczo). Takie powtarzane wielokrotnie hipotezy stają się z czasem "faktami" (np. "Tusk przegrał w 2005 przez dziadka z Wehrmachtu"). Warto jednak zachować odrobinę pokory. O ostatecznym wyniku decydują też przypadek i meandry ludzkiego umysłu. Nie zawsze dobrze je rozumiemy. Niewykluczone, że gdyby nie pojawił się Kukiz, a trzecie miejsce zajął jakiś poważny lewicowy kandydat (bardziej podobny do Komorowskiego), dziś wynik byłby zupełnie inny.
W PO ich nie będą słuchać to przejdą do PiS..
Proste..
[cite user="bokser" date="28.05.2015 18:39"]
Dlaczego Duda wygrał z Komorowskim?
Proponuję taki ekperyment psychologiczny, czyli quiz. Ktoś kupuje telefon komórkowy i interesują go dwa parametry: ładny wygląd i duża wytrzymałość baterii. Ma do wyboru dwa modele.
Model A jest ładny, ale ma słabą baterię. Z kolei model B jest niezbyt ładny, ale ma za to mocną baterię. Załóżmy, że A i B są mniej więcej tak samo często wybierane.
Teraz wprowadzamy dodatkowo model C. Jest równie ładny jak A, ale ma jeszcze słabszą baterię, więc nikt go nie wybiera. Wydaje się, że częstość wyboru A i B nie powinna się zmienić. Okazuje się jednak, że teraz dużo więcej osób wybiera A niż B.
Psycholodzy zajmujący się wyborami konsumenckimi przeprowadzili wiele takich eksperymentów. Wiadomo z nich, że na wybór ma wpływ szerszy kontekst, a więc również te alternatywy, które nie interesują nas od samego początku. Jednak sama ich obecność wpływa na ostateczną decyzję. Reguła jest taka, że trzecia alternatywa zwiększa atrakcyjność tej opcji, do której jest bardziej podobna (pod warunkiem że jest od niej trochę gorsza). Wynika to z tego, że ludzie stale poszukują sposobu na uproszczenie sobie wyboru. Z dwóch opcji ta, która jest jednoznacznie lepsza od trzeciej, staje się drogą skrótu myślowego najlepsza ze wszystkich.
W ostatnich wyborach prezydenckich trzeci najlepszy kandydat jest zawsze bardziej podobny do zwycięzcy, zarazem jest jego trochę "gorszą wersją". Niezdecydowanym letnim wyborcom mogło być trudno porównać Dudę i Komorowskiego, mocno się różnią i każdy ma swoje niewątpliwe wady i zalety. Ale mogli łatwo stwierdzić, że Duda jest podobnym kandydatem jak Kukiz (młody, dynamiczny, wrażliwy społecznie, oferujący "zmianę"), zarazem ma większe doświadczenie, jest atrakcyjniejszy fizycznie i nie jest aż tak radykalny /nie jest również alkoholikiem i komediantem/. Na podobnej zasadzie w 2005 populistyczne postulaty Lecha Kaczyńskiego mogły wydawać się "umiarkowane" na tle postulatów trzeciego Leppera.
Gdy komentatorzy wskazują przyczyny wyniku wyborów, zwykle odwołują się do tych wydarzeń, które są najwyraźniejsze (mówiąc fachowo, najbardziej dostępne poznawczo). Takie powtarzane wielokrotnie hipotezy stają się z czasem "faktami" (np. "Tusk przegrał w 2005 przez dziadka z Wehrmachtu"). Warto jednak zachować odrobinę pokory. O ostatecznym wyniku decydują też przypadek i meandry ludzkiego umysłu. Nie zawsze dobrze je rozumiemy. Niewykluczone, że gdyby nie pojawił się Kukiz, a trzecie miejsce zajął jakiś poważny lewicowy kandydat (bardziej podobny do Komorowskiego), dziś wynik byłby zupełnie inny.
[/cite] Na "demotywatorach.pl" chodzi taki mem- zdjęcie Kukiza w kurtce skórzanej i podpis " lepsza prawda w skórze, niż gówno w garniturze"