Reklama
  • bokser2015-05-17 15:08:16

  • bokser 2015-05-17 15:08:15


    „Można bez trudu zaobserwować grupę polityków, głównie z PiS i jego odpadów, którzy tak często kłamią, że już nie potrafią tego nie robić” - twierdzi pisarz, publicysta i działacz antykomunistyczny Krzysztof Łoziński.


    „Czym jest kłamczoholizm? Uzależnieniem kłamczucha od kłamstwa, niczym pijaka od wódki” - wyjaśnia na wstępie swojego tekstu autor.

    Jego zdaniem po kłamstwa w polskiej polityce najczęściej sięga Prawo i Sprawiedliwość, a zwłaszcza prezes partii Jarosław Kaczyński. „Kłamią nawet zupełnie niepotrzebnie, kontrują kłamstwem nawet takie wypowiedzi przeciwników, które skuteczniej można by skontrować faktami (prawdziwymi)” - zauważa Łoziński .

    „Na kłamczoholików, takich jak Jarosław Kaczyński, Jacek Kurski czy Zbigniew Ziobro nie działają nawet takie kuracje odwykowe jak liczne przegrane procesy o kłamstwa” - dodaje.

    Autor rozróżnia cztery zasadnicze kłamstwa kłamczoholika: kłamstwo odwracające, „odnowę moralną” zwaną też „wzmożeniem moralnym”, kłamstwo życiorysowe, kłamstwo o stanie Polski.

    Pierwsze z kłamstw polega na takim odwróceniu sytuacji, żeby rzeczywistość zawsze działała na korzyść kłamiącego. Nawet, a może i przede wszystkim, mimo faktów. Przykłady? Choćby oskarżenie o związek ze SKOK-ami prezydenta Bronisława Komorowskiego czy rozpowszechnienie plotki o tym, jakoby rząd planował prywatyzację polskich lasów.

    „Działacze PiS zaczęli zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum przeciw prywatyzacji lasów państwowych. Istne kuriozum. To tak, jakby wnioskować o referendum przeciw przenoszeniu Sahary na Antarktydę” - autor odnosi się do przytoczonej kwestii prywatyzacji obszarów leśnych.

    W efekcie społecznej histerii, jaką wywołało fałszywe oskarżenie, partia rządząca zgłosiła w Sejmie poprawkę do Konstytucji, mówiącą o zakazie prywatyzowania lasów państwowych. I tak, zamiast faktycznej prywatyzacji lasów, zaczęto debatować o poprawce tego zakazującej.

    „Nawiasem mówiąc, można by uchwalić parę równie absurdalnych poprawek przeciw urojeniom, np.: "nie będzie przeniesienia Wawelu do Gdańska", "Kasprowy nie może być wyższy niż Rysy", "nie skieruje się koryta Wisły przez Wrocław"” - konstatuje publicysta.

    Dalej jest dobrze znana osobom interesującym się politykom „odnowa moralna” („moralne wzmożenie”, jeśli ktoś woli). W tekście Łozińskiego czytamy, że objawiła się w czasach IV RP (lata 2005-07, dla mnie zorientowanych w polityce).

    Charakterystyczne działania: areszty wydobywcze, samobójstwo Barbary Blidy, dorabianie przestępstw do z góry wybranych osób, notoryczne kłamstwa oraz obelgi rzucane z mównicy sejmowej pod adresem lekarzy, pielęgniarek, inteligentów i elit intelektualnych, to są standardy Pisuarów.

  • kąkol 2015-05-17 17:48:00

    Myślisz że na takie łgarstwa boksera nabiorą się ludzie .Prywatyzacja lasów państwowych pilotowana przez Komorowskiego -pieniądze obiecał żydom amerykańskim jako zobowiązanie za pozostawiony majątek/Zrabowali Niemcy i ruskie .O SKOKach to nie trzeba się powtarzać .Zamykają przestępców a po wyborach wypuszcza .Już raz taki taniec przeprowadzili w podwarszawskiej miejscowosci

  • 2015-05-17 18:00:24

    [cytat]Myślisz że na takie łgarstwa boksera nabiorą się ludzie .Prywatyzacja lasów państwowych pilotowana przez Komorowskiego -pieniądze obiecał żydom amerykańskim jako zobowiązanie za pozostawiony majątek/Zrabowali Niemcy i ruskie .O SKOKach to nie trzeba się powtarzać .Zamykają przestępców a po wyborach wypuszcza .Już raz taki taniec przeprowadzili w podwarszawskiej miejscowosci[/cytat]

    Panie kąkol to celowa zagrywka przed II turą wyborów prezydenckich, takie wpisy należy ignorować, jak Pani bokser chce to niech sobie pisze.

  • Reklama
  • kąkol 2015-05-17 18:14:28

    Pisać każdy może .Ktoś to czyta i rozmyśla .Jakaś reakcja w głowie zostaje ,ale dzięki temu inne sprawy są poruszane "kij ma dwa końce"

  • baks 2015-05-17 18:23:19

    [cytat]Myślisz że na takie łgarstwa boksera nabiorą się ludzie .Prywatyzacja lasów państwowych pilotowana przez Komorowskiego -pieniądze obiecał żydom amerykańskim jako zobowiązanie za pozostawiony majątek/Zrabowali Niemcy i ruskie .O SKOKach to nie trzeba się powtarzać .Zamykają przestępców a po wyborach wypuszcza .Już raz taki taniec przeprowadzili w podwarszawskiej miejscowosci[/cytat]

    a Tobie kto o tym naopowiadał a może brałeś udział w tych sprawach?! piszesz z takim przekonaniem, jakbyś widział

  • 2015-05-17 18:33:27

    W TVN też kłamią ??? Już nawet Olejnik, Prokop i inni jadą po Komoruskim jak po szmacie, drwią i wyśmiewają. Jestem tylko ciekawy co się stało że dopiero teraz ???

  • kąkol 2015-05-17 19:13:06

    Od około godziny media w przekazach informacyjnych robią kampanię wyborczą Komorowskiemu

  • Reklama
  • 2015-05-18 08:21:07

    Problemem Bula Komoruskiego z WSI jest całkowity brak wiarygodności. Ludzie widzą z jaką butą arogancją i pychą traktował ludzi którzy zbierali podpisy w celu przeprowadzenia referendum. Kłamał przez całą debatę i widać po komentarzach w internecie że ludzie nie dali i nie dadzą się już nabrać. Także Bulu Komoruski który chciałeś zabić policjanta i sprzedałeś grafen możesz się pakować.

  • 2015-05-18 18:39:32

    https://www.youtube.com/watch?v=7W-x9v38MHk

  • Szczureczek 2015-05-21 12:40:04

    Poopowiadaj o łgarstwach PO..

  • zibi 2015-05-21 13:41:34

    [cite user="bokser" date="17.05.2015 15:08"]
    „Można bez trudu zaobserwować grupę polityków, głównie z PiS i jego odpadów, którzy tak często kłamią, że już nie potrafią tego nie robić” - twierdzi pisarz, publicysta i działacz antykomunistyczny Krzysztof Łoziński.


    „Czym jest kłamczoholizm? Uzależnieniem kłamczucha od kłamstwa, niczym pijaka od wódki” - wyjaśnia na wstępie swojego tekstu autor.

    Jego zdaniem po kłamstwa w polskiej polityce najczęściej sięga Prawo i Sprawiedliwość, a zwłaszcza prezes partii Jarosław Kaczyński. „Kłamią nawet zupełnie niepotrzebnie, kontrują kłamstwem nawet takie wypowiedzi przeciwników, które skuteczniej można by skontrować faktami (prawdziwymi)” - zauważa Łoziński .

    „Na kłamczoholików, takich jak Jarosław Kaczyński, Jacek Kurski czy Zbigniew Ziobro nie działają nawet takie kuracje odwykowe jak liczne przegrane procesy o kłamstwa” - dodaje.

    Autor rozróżnia cztery zasadnicze kłamstwa kłamczoholika: kłamstwo odwracające, „odnowę moralną” zwaną też „wzmożeniem moralnym”, kłamstwo życiorysowe, kłamstwo o stanie Polski.

    Pierwsze z kłamstw polega na takim odwróceniu sytuacji, żeby rzeczywistość zawsze działała na korzyść kłamiącego. Nawet, a może i przede wszystkim, mimo faktów. Przykłady? Choćby oskarżenie o związek ze SKOK-ami prezydenta Bronisława Komorowskiego czy rozpowszechnienie plotki o tym, jakoby rząd planował prywatyzację polskich lasów.

    „Działacze PiS zaczęli zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum przeciw prywatyzacji lasów państwowych. Istne kuriozum. To tak, jakby wnioskować o referendum przeciw przenoszeniu Sahary na Antarktydę” - autor odnosi się do przytoczonej kwestii prywatyzacji obszarów leśnych.

    W efekcie społecznej histerii, jaką wywołało fałszywe oskarżenie, partia rządząca zgłosiła w Sejmie poprawkę do Konstytucji, mówiącą o zakazie prywatyzowania lasów państwowych. I tak, zamiast faktycznej prywatyzacji lasów, zaczęto debatować o poprawce tego zakazującej.

    „Nawiasem mówiąc, można by uchwalić parę równie absurdalnych poprawek przeciw urojeniom, np.: "nie będzie przeniesienia Wawelu do Gdańska", "Kasprowy nie może być wyższy niż Rysy", "nie skieruje się koryta Wisły przez Wrocław"” - konstatuje publicysta.

    Dalej jest dobrze znana osobom interesującym się politykom „odnowa moralna” („moralne wzmożenie”, jeśli ktoś woli). W tekście Łozińskiego czytamy, że objawiła się w czasach IV RP (lata 2005-07, dla mnie zorientowanych w polityce).

    Charakterystyczne działania: areszty wydobywcze, samobójstwo Barbary Blidy, dorabianie przestępstw do z góry wybranych osób, notoryczne kłamstwa oraz obelgi rzucane z mównicy sejmowej pod adresem lekarzy, pielęgniarek, inteligentów i elit intelektualnych, to są standardy Pisuarów.
    [/cite]"Strona główna » Blogi » Blog użytkownika Wiktor Smol » Trzecioligowy „specjalista” salonu – Krzysztof...
    Trzecioligowy „specjalista” salonu – Krzysztof Łoziński, „Łoza”

    posted by Wiktor Smol on ndz., 2012-04-22 16:58
    Szukając odpowiedzi na pytanie, kim jest Krzysztof Łoziński, natrafiamy na post Matki Kurki zatytułowany: „Krzysztof Łoziński, kolega Świtonia, ekspert od...esbeckich metod”

    Piotr Wielgucki (Matka Kurka), podaje kilka ogólnie znanych faktów o wykształceniu i hobby Łozińskiego i w zasadzie to wszystko. Dowiadujemy się, że to kolega Świtonia i to, że salon wyciągnął kolejnego specjalistę od lotnictwa i awiatyki sięgając aż do trzeciej ligi.

    Parafrazując słynne powiedzenia, wywiad z Łozińskim możemy spuentować następująco – jaki salon, tacy specjaliści; jaka trzecia liga hokeja, taki karateka.

    Łoziński jest również specjalistą od pisania od nowa znanych starych opowiadań. Podobnie czyni, razem z salonowym środowiskiem, z historią – piszą ją na nowo, po swojemu wypierając z niewygodnych dla salonu faktów.

    Sam o sobie pisze tak: Krzysztof Łoziński:
    mistrz kung fu (style shorinii kempo i hung gar), trener kung fu i judo, alpinista.
    Ćwiczy o 1964 roku, czyli od 40 lat. Ostatnio, z racji wieku, już tylko rekreacyjnie.


    Tyle o salonowym odkryciu. Nic więc specjalnego. Ale, czy to na pewno wszystko?


    Z tego co zdołałem ustalić Łoziński alergicznie nie cierpiał obu braci Kaczyńskich i środowiska związanego z PiS.
    O jego poważnej alergii na pisowski obóz możemy przeczytać w Kontratekstach, gdzie „Łoza” jest redaktorem naczelnym. Tam wypłynęła Renata Rudecka-Kalinowska (RRK) kibol polskiej blogosfery, i tam na Kontratesktach tak naprawdę zaczęły się pierwsze „Mistrzostwa Polski” w pluciu na PiS.
    Tyle jadu w jednym miejscu nie posiada nawet laboratorium specjalizujące się w pozyskaniu tego cennego surowca.

    Łoziński równie ostro występował przeciw tym wszystkim, którzy uważali/uważają, dobrze okablowanego elektryka, Lecha Wałęsę, za esbecką wtykę chodzącą w „Solidarności” pod pseudonimem „Bolek”.
    Łoziński powoływał się na rzekomą rozmowę z Krzysztofem Wyszkowskim, który miał „Łozie” kiedyś powiedzieć, że Wałęsa nie współpracował z SB.
    Tyle tylko, że akurat Krzysztof Wyszkowski takiej rozmowy sobie nie przypomina.

    Idźmy zatem dalej tropem specjalisty i miłośnika aferzystów z PO. Powoływanie się Krzysztofa Łozińskiego na przynależność do opozycji, to lekka przesada. Jego udział w opozycji ma taką samą, jeśli nie mniejszą, siłę jak miano mistrza kung fu, którego nikt z szanujących się i uznanych autorytetów tej sztuki walki nie zna. Z kolei alpiniści uważają, że uznawanie przez Łozińskiego siebie za alpinistę jest zwyczajnym przegięciem, i to jest bardzo delikatne określenie.

    Zatrzymajmy się na chwilę w nurcie opozycji. To, że Łoziński bywał pośród działaczy opozycji jeszcze nie znaczy, że on sam był opozycjonistą. Pojawiał się niespodziewanie i równie niepodziwianie potrafił znikać. Bodajże pierwsi na Łozińskim poznali się górale, to oni faktycznie rozpracowali Krzysztofa Łozińskiego - „Łozę” na jednym ze spotkań opozycji prawda została odkryta i Krzysztof Łoziński zmuszony był salwować się ucieczką przez okno. To była zima, to było w górach. Celowo nie podaję bliższych faktów, czekam(y) jak na te słowa zareaguje Krzysztof Łoziński, któremu tę notkę wyślę bezpośrednio na pocztę i do redakcji Kontratekstów.

    Wtedy, po ucieczce ze spotkania w górach, Łoziński zniknął na dłużej. Najprawdopodobniej kolejny raz wyjechał z Polski, aby przeczekać trudne czasy.

    Tu i ówdzie mówi się, że Krzysztof Łoziński jest człowiekiem Michnika. Że tak jest nie ulega najmniejszej dyskusji. Latem w roku 2005, Łoziński współorganizuje spotkanie/szkolenie w SDP, na które zaprasza się niemalże wszystkich, którzy, są właścicielami lub redaktorami naczelnymi portali i czasopism internetowych.

    Na tym spotkaniu omawiane było między innymi prawo prasowe – o roli i misji dziennikarskiej mówił jeden ze współtwórców ustawy – prawo prasowe z 1968, za wzór podawał Adama Michnika. Zebranym podsuwano, aby w swoich serwisach prasowych zamieszczali, w ramach przedruku, to, co zapodaje „Wyborcza”.

    Już wtedy środowisko związane z obozem Michnika ostrzegało przed Kaczyńskimi i PiS-em. Tamta akcja – medialna zapora przed PiS, mimo manipulowania i fałszowania danymi z sondaży, zamieszczanych na WP, Onet i Interii, nie powiodła się.

    Środowiska anty_michnikowszczyzny w porę wychwyciły fałszerstwa i zaczęły publikować na swoich portalach właściwe wyniki sondaży.

    Ale co się odwlecze, to nie uciecze, jak powiada stare powiedzenie. Po totalnej przegranej wyborów przez PO, środowisko związane z nurtem anty-pisowskim atakowało jeszcze bardziej zajadle.
    W tym ataku na „kaczorów” wielki wkład miał Krzysztof Łoziński - „Łoza”.

    Ostatnio w propozycji zmiany ordynacji wyborczej, Łoziński, aby zapewnić swojemu ukochanemu wodzowi i jej partii wieczne trwanie i dać ostateczny odpór „sfanatyzowanej grupie wyborców”, która (poprzez dyscyplinę) może doprowadzić do zwycięstwa inną partię - roztacza swoją wizję „za, a nawet przeciw”.
    Ciekawskich odsyłam do lektury „Zmieńmy ordynację wyborczą” zamieszczoną w Obserwatorze Konstytucyjnym.

    Wróćmy raz jeszcze na moment do spotkania, jakie miało miejsce latem 2005 w Warszawie, w siedzibie SDP. Otóż, zaraz po tamtym spotkaniu (konferencja/szkolenie) Krzysztof Łoziński wraz z Markiem Komorowskim – były oficer SB – zwołali inne spotkanie, którego celem było utworzenie Stowarzyszenia Dziennikarzy i Mediów Internetowych.
    Obaj panowie znali się dość dobrze, a fakt, że z projektu statutu został usunięty punkt o zakazie przynależności do stowarzyszenia osób pracujących w SB lub współpracujących (jawni i tajni współpracownicy i inni donosiciele) SB, wiele tłumaczy.

    Z tego co udało się ustalić, grupa inicjatywna, która pracowała nad właściwym kształtem stowarzyszenia, opracowała dość szczegółowo plan działania, określiła ramy statutu: jesienią 2005 roku doszło do spotkania założycielskiego – jednym z 15 członków był Stefan Bratkowski, bliski przyjaciel Łozińskiego współtwórca i założyciel Kontratekstów. Pieczę nad dokumentami stowarzyszenia miał były esbek Marek K. Po jakimś czasie grupa się rozpadła. Ostatecznie, Krzysztof Łoziński arbitralnie napisał na nowo, kryteria przystąpienia do stowarzyszenia.

    Krzysztof Łoziński nie ukrywa, a nawet się tym szczyci, że zostawał (około sto razy) zatrzymywany przez SB. Jaki był to rodzaj zatrzymywania skoro po każdym zatrzymaniu bez problemu udawało się Łozińskiemu odebrać paszport i wyjeżdżać z Polski w różnych grupach oraz samotnie. Skąd wzięła się ksywka „Łoza”, czy może to mieć jakieś znaczenie?

    Podsumowując.
    Należy spodziewać się reakcji specjalisty trzeciej ligi salonu, redaktora Kontratekstów, Krzysztofa Łozińskiego, z możliwością wejścia na drogę sądową i wytoczenie procesu, który zapewne zechce ów pan wytoczyć.
    W każdym bądź razie w odwodzie (póki co) pozostają panowie, pan Krzysztof Wyszkowski i Jaworski. Obydwaj mogą rzucić więcej światła na opozycjonistę o niewyraźnej przeszłości.
    Nie wszystkie ślady udało się zatrzeć i nie wszystko udało się napisać na nowo.

    Są jeszcze ludzie, jest pamięć i są dowody, panie specjalisto od miękkiego i twardego drewna. Gdyby miał pan wątpliwości, jaki to gatunek brzozy, to prości chłopi – górale mogą to panu wytłumaczyć. Hej!"

    Wiele wyjaśnia czyją opinią się podparłaś.

  • Reklama
  • Kaczyński 2015-05-21 15:09:48

    [cytat]Myślisz że na takie łgarstwa boksera nabiorą się ludzie .Prywatyzacja lasów państwowych pilotowana przez Komorowskiego -pieniądze obiecał żydom amerykańskim jako zobowiązanie za pozostawiony majątek/Zrabowali Niemcy i ruskie .O SKOKach to nie trzeba się powtarzać .Zamykają przestępców a po wyborach wypuszcza .Już raz taki taniec przeprowadzili w podwarszawskiej miejscowosci[/cytat]..Przypominam.Miejscowość nazywa się Rykacze,a prawde pisze na forum tylko kąkol i XYZ,reszta,to półprawdy jak mawia Prezes PSL ,,podróż pólsłużbowa""

  • kąkol 2015-05-21 23:37:23

    Kaczyński tobie już się chyba lasuje .Uważasz że Rykaczewski by się zniżył do do Twego poziomu .Nie pochlebiaj sobie.

  • 2015-05-22 19:43:56

    http://gloria.tv/media/bxT6AwjEqBh

  • bokser 2015-05-22 19:53:17


    Na zdjęciach z imprez urodzinowych SKOKu Wołomin, w którego
    zarządzie znależli się byli oficerowie WSI (do których dotarł
    Newsweek) aż roi się od polityków PIS. Wśród gości bryluje na
    przykład poseł PIS Sasin, który na jednym ze zdjęć odbiera
    statuetkę i kwiaty od prezesa SKOK Wołomin . Oprócz niego na
    urodzinach SKOK-Wołomin bawili się posłanka M. Gosiewska, poseł
    PIS i były agent CBA T.Kaczmarek , eurodeputowany wybrany z
    list PiS M. Jurek oraz PiS-owscy samorządowcy: były burmistrz
    Wołomina R.Madziar (Sasin, zanim został posłem, był jego doradcą)
    i były starosta P. Uściński. Na imprezach bywali również
    Korwin-Mikke, A.Zawisza i satyryk związany z tygodnikiem
    „W Sieci” J. Pietrzak.

  • kąkol 2015-05-22 20:14:30

    No to wszystko jasne .Tomek był tam służbowo ,w celu udowodnienia przestępstw przez WSI i ludzi PO

  • Reklama
  • Niezależny 2015-05-22 23:18:56

    [cytat]No to wszystko jasne .Tomek był tam służbowo ,w celu udowodnienia przestępstw przez WSI i ludzi PO[/cytat]Zabrakło palanta do pilnowania

  • kąkol 2015-05-22 23:20:52

    Kołki to PO-PSL + Komorowski mają na zawołanie

  • Niezależny 2015-05-22 23:34:02

    [cite user="kąkol" date="22.05.2015 23:20"]Kołki to PO-PSL + Komorowski mają na zawołanie kąkola do dyspozycji

  • Kaczyński 2015-05-23 12:27:23

    [cite user="bokser" date="22.05.2015 19:53"]
    Na zdjęciach z imprez urodzinowych SKOKu Wołomin, w którego
    zarządzie znależli się byli oficerowie WSI (do których dotarł
    Newsweek) aż roi się od polityków PIS. Wśród gości bryluje na
    przykład poseł PIS Sasin, który na jednym ze zdjęć odbiera
    statuetkę i kwiaty od prezesa SKOK Wołomin . Oprócz niego na
    urodzinach SKOK-Wołomin bawili się posłanka M. Gosiewska, poseł
    PIS i były agent CBA T.Kaczmarek , eurodeputowany wybrany z
    list PiS M. Jurek oraz PiS-owscy samorządowcy: były burmistrz
    Wołomina R.Madziar (Sasin, zanim został posłem, był jego doradcą)
    i były starosta P. Uściński. Na imprezach bywali również
    Korwin-Mikke, A.Zawisza i satyryk związany z tygodnikiem
    „W Sieci” J. Pietrzak.
    [/cite]Elita i przekręty.Dalej tak nie wolno.Jak wygra Duda,to mu się uda ,wyleje tam wrzątek i zrobi porzadek

  • U96 2015-05-23 14:07:35

    [cytat]Zabrakło palanta do pilnowania[/cytat]Jak to dobrze, że na forum jest taki.


    Może ja też popilnuję przez chwilę?
    [cite user="Kaczyński" date="23.05.2015 12:27"]Elita i przekręty.Dalej tak nie wolno.Jak wygra [z cytatu usunięte przez U96],to mu się uda ,wyleje tam wrzątek i zrobi porzadek[/cite]"Cisza wyborcza – okres, w którym pod groźbą kary zabroniony jest jakikolwiek sposób agitacji..."
    "O północy rozpoczęła się cisza wyborcza przed niedzielną drugą turą wyborów prezydenckich; potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę ..."



Reklama
Reklama