Reklama
  • pędziwiatr2017-12-05 22:11:24

  • pędziwiatr 2017-12-05 22:11:24

    Lekarze nie chcą dodatkowych dyżurów. Szykuje się paraliż w szpitalach?

    Już ok. 80 procent lekarzy z Pomorza wypowiedziało klauzulę, która pozwalała im pracować dłużej, niż przewidują obowiązujące normy - informują rezydenci. Szpitale będą miały problem?
    ezydenci protestują w całej Polsce od początku października. Domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia (do 6,8 proc. PKB w trzy lata; obecnie to 4,7 proc.), skrócenia kolejek i podwyżek wynagrodzeń. Zaczęło się od głodówki – najpierw w Warszawie, potem także i innych dużych miastach. W Gdańsku młodzi lekarze głodowali przez 9 dni. Ale ta forma protestu – jak sami przyznali – nie zrobiła na rządzących wrażenia. Minister zdrowia chce stopniowo zwiększać nakłady na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r. Ale zdaniem lekarzy ta propozycja jest nie do przyjęcia, bo zmiany powinny zostać wprowadzone w szybszym tempie.
    117 osób na Pomorzu

    W związku z tym rezydenci zapowiedzieli, że zaczną rezygnować z dodatkowych dyżurów w klinikach i przychodniach, czyli z tak zwanej klauzuli opt-out, która pozwala pracować dłużej, niż przewidują obowiązujące normy (zgodnie z przepisami lekarz nie może pracować w ciągu tygodnia ponad 48 godzin, ale jeżeli podpisze opt-out, nawet 78 godzin, o ile zostanie zachowane 11 godzin odpoczynku po całodobowym dyżurze).

    – Chodzi o to, żeby pokazać, jak wielu lekarzy pracuje więcej, niż powinno, i z jak dużymi problemami mierzy się służba zdrowia w związku z ciągłym niedofinansowaniem – mówi Ewa Brodny, koordynatorka protestu w Gdańsku.
    Lekarze rezygnują z dodatkowych umów od października, tak, żeby od stycznia pracować tylko w ramach jednego etatu. Jak informują rezydenci z Pomorza, w województwie pomorskim opt-out wypowiedziało 117 osób, głównie rezydentów. – To mamy potwierdzone. Ale trzeba też zauważyć, że część oddziałów nie ma opt-outów w ogóle, a część wypowiedziała je wcześniej. Szacujemy, że ok. 80 proc. lekarzy w naszym województwie nie ma już tych umów – mówi Brodny.

    Na taki krok nie zdecydowała się jednak Anna (imię zmienione) z jednego z gdańskich szpitali, ale – jak zaznacza – nie dlatego, że nie chciała. – Ordynator jasno zakomunikował, że taki krok będzie oznaczał paraliż oddziału – tłumaczy.
    Będzie paraliż?

    Szpitale do problemów oficjalnie się nie przyznają. Najwięcej lekarzy wypowiedziało klauzulę w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. M.in. chirurdzy, neonatolodzy, kardiolodzy, okuliści. Jednak jak zapewniają przedstawiciele szpitala, sytuacja jest opanowana. – Opt-out wypowiedziało 40 osób, co stanowi 12 proc. naszych lekarzy rezydentów. Nie widzimy zagrożenia dla funkcjonowania szpitala – mówi Wioleta Wójcik z UCK.

    Dłużej niż przewidują obowiązujące normy nie chce też pracować 17 lekarzy z podlegającej samorządowi województwa gdańskiej spółki Copernicus (szpital im. Kopernika, św. Wojciecha i Wojewódzkie Centrum Onkologii) i 12 ze Szpitali Pomorskich (Wincentego a Paulo i Morski w Gdyni, Zakaźny w Gdańsku i szpital w Wejherowie).

    – Obecnie wypowiedzenie klauzuli opt-out nie zagraża funkcjonowaniu podmiotów leczniczych podległych samorządowi województwa. Niemniej jednak sytuacja jest na bieżąco monitorowana – mówi Marzena Mrozek, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

    Dr n. med. Roman Budziński, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku: – To, jaki efekt przyniesie ta akcja, odczujemy realnie w styczniu, bo lekarze mają miesięczny okres wypowiedzenia. Ale już dziś wiemy, że ordynatorzy muszą zapełnić dyżury i często są pozostawiani z tym sami sobie. Jeśli ktoś uważa, że protest lekarzy jest złym wyjściem, bo powoduje problemy, to podkreślam, że totalna katastrofa, choć pełzająca, jest nieunikniona. Lepiej już dziś pokazać, jak jest źle, niż czekać na paraliż.
    Jeśli wypowiadanie opt-out nie przyniesie oczekiwanych efektów, rezydenci zapowiadają zaostrzenie formy protestu. – Zorganizujemy wówczas strajk generalny – zapowiada Brodny.
    Odpowiedzialność dyrektora

    Co na to Ministerstwo Zdrowia? – Przeciwdziałanie skutkom ewentualnych problemów kadrowych w szpitalu spoczywa przede wszystkim na kierowniku placówki, który jest zobowiązany do zapewnienia ciągłości opieki nad pacjentami – mówi Milena Kruszewska, rzecznik MZ. – Obowiązujące przepisy prawa pracy pozwalają na szereg modyfikacji systemu czasu pracy w konkretnym podmiocie w celu zapewnienia obsady dyżurowej, a tym samym ciągłości opieki nad pacjentami. Takim rozwiązaniem może być wprowadzenie pracy zmianowej lekarzy lub praca w systemie równoważnym, przy czym rozwiązania takie są mniej korzystne dla pacjentów z uwagi na nieregularny dostęp do lekarza prowadzącego. Minister Zdrowia nie posiada uprawnień do wkraczania w kompetencje dyrektora szpitala w zakresie organizacji czasu pracy, który powinien być dostosowany do konkretnej sytuacji kadrowej i specyfiki zakresu działalności konkretnej lecznicy.

    [B]W całej Polsce lekarze rezydenci wypowiadają lojalki i nie będą pracować ponad normy. Panie Ministrze czas wziąć się do pracy bo będzie dymisja!!! A miała być dobra zmiana w szpitalach, więcej pieniędzy, mniejsze kolejki??? A jest chaos i jeszcze większy bałagan[/B][U][/U]!!!!

  • Kaczyński 2017-12-16 11:53:32

    Czas na zmiane ministra. najlepszym byłby kandydat z PSL

  • saba 2017-12-30 21:35:16

    Pamiętam jak to dużo obiecywał zmian Radziwił startując ze strajkami Porozumienia Zielonogórskiego. To , że lekarze nie chcą dodatkowych dyżurów, to i słusznie. Pracując na kilku etatach, albo odwalają chałturę, albo są przemęczeni. Ja jako pacjent , życzę sobie kompetentnych i wypoczętych lekarzy i pielęgniarek.
    Należy szybko skończyć ze studiamy płatnymi w głópich kierunkach, po których nie można znaleść pracy i wypuszczających mizernych absolwentów. Należy kształcić młodzież wszechstronni, aby nie żyła na ściąganiu, nie kupowała prac, nie poiła ich TP. bzdurami. Uchowaj Panie przed ciemnotą i rozbisurmanieniem części kleru i człowiwka z urojeniami, nowoczesnego komunisty i dyktatora Jarka

  • Reklama
  • xyz 2017-12-31 00:19:15

    ty to jeszcze bardziej jesteś jebnięty niż genek

  • waldzam 2017-12-31 07:58:57

    No Jarkowi można wszystko zarzucić,tylko nie to,że on nowoczesny.

  • saba 2017-12-31 08:03:56

    Znowu XYZ i słowo jebnięty - myślę że pomylił adres, powinien siebie tak nazwać.

  • saba 2018-01-01 14:21:27

    Pan Prezydent XYZ
    Zyczę wykorzystania swojej wszechwiedzy w tym roku i dwóch następnych. Życzę pomyślności w dązeniu do celu.

  • Reklama


Reklama
Reklama