Kontrowersje wokół przyjęcia do służby w Straży Granicznej syna wiceszefa CBA Bogdana Sakowicza. Marcel S. miał mieć problemy z przejściem testów psychologicznych i został zatrudniony dopiero po interwencji przełożonych.Bolszewicka pajęczyna rozrasta się w takim tempie, że oplecie do wyborów cały Kraj.
Kontrowersje wokół przyjęcia do służby w Straży Granicznej syna wiceszefa CBA Bogdana Sakowicza. Marcel S. miał mieć problemy z przejściem testów psychologicznych i został zatrudniony dopiero po interwencji przełożonych.Bolszewicka pajęczyna rozrasta się w takim tempie, że oplecie do wyborów cały Kraj.
a sam szef cba powinien kiblować !