Reklama
  • U962014-09-27 23:39:03

  • U96 2014-09-27 23:39:03

    "Naukowcy z OSW twierdzą, że rozkręcona przez Kreml spirala militaryzacji mogła osiągnąć już [B]"punkt, od którego nie ma odwrotu". Rosnące wydatki na armię mogą świadczyć o tym, że Rosja szykuje się do regularnej wojny."[/B]
    Dokładnie tak było pod koniec lat trzydziestych XX`go wieku. Ponieśli tak wielkie koszty na ukrytą mobilizację, że musieli zaatakować Europę. Chcieli zrobić to przed Adolfem i uszczęśliwić całą Europę komunizmem, ale Hitler ubiegł ich o kilka tygodni.
    Czy sygnatariusze NATO chcieliby (zgodnie z piątym punktem traktatu NATO) ginąć za Gdańsk, Mońki i Zambrów?
    "Minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen powiedziała w wywiadzie dla niedzielnego wydania gazety "Bild", że ze względu na trudności] w zaopatrzeniu w sprzęt wojskowy [B]jej kraj nie będzie mógł wykonać wszystkich zobowiązań wobec NATO[/B]."
    To znaczy, że nie polecą bombardować muzułmanów w Afryce i Azji. Czy polecą bombardować za Wąchock ruskich, którzy mogą zakręcić gaz albo boleśnie oddać atomicami?
    Ponad 50% rosyjskiego arsenału nuklearnego, w tym 80% pocisków balistycznych znajdujących się na uzbrojeniu rakietowych wojsk strategicznych, powstaje i jest serwisowanych na Ukrainie.
    Ukraińcy mają ogromną wiedzę i możliwości. My niestety nie.

  • xyz 2014-09-29 23:24:28

    Rosja aby utrzymać spójność granic musi się zbroić bo inaczej pochłonie ich euro-sojuz lub Chińczycy, co prawda sojuz podobnie jak Hitlerowskie Niemcy jest bankrutem ale
    militarnie jest słaby i będzie próbował jak na Ukrainie skubać roskich rękami innych, Ukraińcom nie wyszło to na zdrowie stracili bezpowrotnie Krym i Donbas a za gaz który już zużyli nie mają czym zapłacić



Reklama
Reklama