Nie jest to dobry czas dla sił powietrznych, mamy czarną serię wypadków – mówi gen. Drewniak i wymienia: - Śmigłowiec W-3, który spłonął na ćwiczeniach we Włoszech, potem SW-4 w Dęblinie i nieszczęsne lądowanie MiG-a w lesie, a na koniec katastrofa. Ginie młody człowiek. Dziesięć miesięcy, pięć poważnych zdarzeń, nie żyje pilot. I nikt nie bije na alarm. A leśne ludziki Macierawicza jak srali po krzakach, tak srają dalej.
Nie jest to dobry czas dla sił powietrznych, mamy czarną serię wypadków – mówi gen. Drewniak i wymienia: - Śmigłowiec W-3, który spłonął na ćwiczeniach we Włoszech, potem SW-4 w Dęblinie i nieszczęsne lądowanie MiG-a w lesie, a na koniec katastrofa. Ginie młody człowiek. Dziesięć miesięcy, pięć poważnych zdarzeń, nie żyje pilot. I nikt nie bije na alarm. A leśne ludziki Macierawicza jak srali po krzakach, tak srają dalej.