Bliźniaczki, pisarki, samobójczynie. Zofia i Ludwika Woźnickie, zapomniane ciotki braci Kaczyńskich Jedna trzymała Lecha do chrztu, drugą zachwycała się Wisława Szymborska. Obie zginęły w dramatycznych okolicznościach.
No weź już nie strasz,a jak już musisz wylewać swoją frustrację na forum,to staraj trzymać się faktów,a nie powielać cieniutki artykulik z wirtualnej.Bo taki boxer co wali bez zastanowienia na oślep bardzo szybko może znaleźć się na deskach,
Urodziły się 23 listopada 1924 r. w Warszawie jako Zofia i Ludwika Wicher. Nazwisko panieńskie matki brzmiało Feilchenfeld.
- To była rodzina żydowska, zamożna, ale zdecydowanie spolonizowana.
tylko antysemici wypominają komuś że jego przodkowie byli żydami
uderz w stół a nożyce sie odezwą to po primum, a po drugie primum kto tu komu co wypomina?
Przecież one nie były spokrewnione z Kaczyńskimi.
widzę, że padł blady strach na wyznawców WODZA! Tak trzymać panie i panowie, może jeszcze będzie pieknie, może będzie normalnie.
No weź już nie strasz,a jak już musisz wylewać swoją frustrację na forum,to staraj trzymać się faktów,a nie powielać cieniutki artykulik z wirtualnej.Bo taki boxer co wali bez zastanowienia na oślep bardzo szybko może znaleźć się na deskach,
Koluniu, w jakim sensie na deskach, bo na argumenty to nawet jedną ręką i to lewą owijam was wokól rękawicy.
Tak Ci się lalka tylko wydaje, a swoje argumenty możesz o kant d. potłuc.