Reklama
  • pędziwiatr2016-12-07 22:53:50

  • pędziwiatr 2016-12-07 22:53:50

    Antoni Pikul: to jest mój gest rozpaczy

    Antoni Pikul uważa, że nie może być tak, że człowiek, który był w aparacie represji, dziś ustala normy moralne. - To jest mój gest rozpaczy. Ciężko mi się o tym mówi - przyznał były działacz "Solidarności" na antenie TVN24 w programie "Fakty po Faktach". Wiceburmistrz Jasła powiedział, że otrzymuje wiele słów wsparcia w związku z ostatnimi wydarzeniami, także od sympatyków PiS.
    Stanisław Piotrowicz, który był w czasach PRL prokuratorem, podpisał się pod aktem oskarżenia wobec Antoniego Pikuły. Na jego podstawie działacz "Solidarności" został zatrzymany i aresztowany. - Pamiętam ten dzień doskonale. Zatrzymano mnie w pracy i dostałem sankcję. Potem areszt na trzy miesiące - opowiadał Pikul. Przyznał, że bał się wówczas o swoją rodzinę i małe dzieci.

    Grzegorz Schetyna surowo o zamieszaniu wokół Stanisława Piotrowicza

    Zobacz więcej

    Obecny poseł PiS tłumaczył, że był osobą, która broniła Antoniego Pikułę. On sam zdecydowanie to dementuje. - Piotrowicz nigdy mi nie pomagał. Jedyną działalność, jaką w ten czas wykonywał to stworzenie aktu oskarżenia. Notabene w sytuacji, gdy materiał dowodowy był kiepski i sąd wojskowy umorzył sprawę z powodu braku winy. Akt oskarżenia był pisany na zlecenie - stwierdził działacz "Solidarności".

    - To jest rechot historii. Ciężko mi się o tym mówi. Mieliśmy tylko kontakt raz w areszcie. Ale nie może być tak, że człowiek, który był w aparacie represji, dziś ustala normy moralne i poucza wszystkich. Oczekuje ode mnie jeszcze potwierdzenia faktu, że miałby się dla mnie poświęcać i ratować przed tym aparatem - powiedział Antoni Pikul na antenie TVN24.

    Wiceprezydent Jasła zapewnił, że nie chcę nic od posła PiS. - Nie chcę nic od pana Piotrowicza, po prostu nie chcę być pouczany, że moim obowiązkiem w tamtych czasach było rzucanie ulotek. Nie tylko rzucałem ulotki, ale prowadziłem również poważniejszą działalność. Piotrowicz nie wykonał żadnego gestu pomocy. O innych przypadkach ratowania od więzienia opozycjonistów nie słyszałem. Moi koledzy również takiego przypadku nie potwierdzają - przypomniał Pikul.

    Antoni Pikul został także zapytany, czy nie obawia się utraty pracy w związku z ostatnimi jego wypowiedziami o Stanisławie Piotrowiczu. - Mam duże zaufanie do mojego szefa. Znamy się bardzo długo. Z jego strony nie obawiam się żadnych kroków negatywnych. Jednak kiedy zdecydowałem się występować przed kamerami, to brałem wszystkie warianty pod uwagę. Nie można jednak w interesikach politycznych wykorzystywać opinii człowieka, który ma za sobą pewne życie. Nie pozwolę na to - stwierdził działacz "Solidarności" w czasach PRL.

    Wiceprezydent Jasła przyznał, że od wczoraj dostaje bardzo dużą ilość telefonów i wiadomości z wyrazami wsparcia. - Większość tych ludzi jest mi obcych, z całej Polski. Oficjalnie mówią, że są sympatykami PiS albo i członkami tej partii i dziękują za moją postawę - powiedział.
    Opozycja oskarża Stanisława Piotrowicza

    Na początku grudnia przed głosowaniami ws. projektu PiS przepisów wprowadzających ustawy: o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz ustawę o statusie sędziów TK, posłowie opozycji pytali Piotrowicza, który był sprawozdawcą projektu, o opozycjonistę z czasów PRL, działacza "Solidarności" Antoniego Pikula.

    REKLAMA
    Poseł Krzysztof Brejza (PO) pokazał fotokopię fragmentu maszynopisu z - jak mówił - podpisem Piotrowicza, jako prokuratora, pod aktem oskarżenia przeciwko Pikulowi. Wcześniej Piotrowicz zapewniał, że nigdy nie oskarżał przed sądem działaczy opozycyjnych.

    Piotrowicza bronił wówczas poseł Rzońca. Jak mówił, rozmawiał z Pikulem, który jest jego sąsiadem, a obecnie także wiceburmistrzem Jasła. - Ze słów Pikula wynika, że postawa pana posła Piotrowicza, wtedy prokuratora, była jedynym sposobem na uchronienie go przed więzieniem - mówił Rzońca.

    Pikul zaprzeczył temu. - To jest absolutna nieprawda, ponieważ pan Piotrowicz żadnej pomocy tak mnie, jak i innym osobom związanym z Solidarnością, w tym czasie, nie udzielał. Posłużył się moją osobą (Rzońca) w niecnej sprawie. Stosować kłamstwa w takim przypadku nie wolno. Nie wiem co nim (Rzońcą) kierowało. Pewnie poczucie dobrze wykonanej pracy. Normalnie, po ludzki jest mi przykro. Tak nie powinno być - mówił Pikul w TVN24.

    TVN24 podał, że dotarł do akt IPN, z których wynika, że Piotrowicz podpisał się pod aktem oskarżenia przeciwko Pikulowi - działaczowi "S" oskarżonemu w stanie wojennym o nielegalne rozprowadzanie ulotek


    [B]Takiego rozpasania jeszcze w polityce polskiej nie było.Wszyscy członkowie PISU są prawi tylko o sprawiedliwości i prawdomówności zapomnieli. Przykład Piotrowicza, który twierdzi, że nie prześladował nikogo z opozycji, teraz już nie pamięta. Jak można skazać kolegę Misiewicza ,gdy władza jest w naszych rękach. Nóż się w kieszeni otwiera jak słucha się TWP lub czyta artykuły na temat arogancji i buty obecnego rządu. Nie spotkałam się jak żyje z takim zawłaszczaniem państwa.[/B][U][/U][I][/I][>D]

  • Niezależny 2016-12-07 23:23:44

    Nie wszystkich stać się przyznać do błędów.chorągiewka polityczna.był w PZPR,teraz w PIS. Legitymacja i akta spalone.Prokurator za komuny to aktywista partyjny dziś śmieć jak brak mu odwagi przyznania się do grzechu.Zobaczmy co napisze nasz specjalista polityczny xyz,doradca A.Macierewicza

  • xyz 2016-12-08 01:20:09

    Poseł Krzysztof Brejza to ten poseł specjalnej troski?
    kiedyś Palikot zebrał ciekawy skład ale ten jest jeszcze lepszy

  • Reklama
  • kąkol 2016-12-11 23:02:40

    Pr.Piotrowicz opisał swoja pracę zawodowa od chwili podjęcia jej do obecnej .Nie widać tam był aby ktokolwiek miał jakieś zastrzeżenia .Podejrzeń o nieprawdziwość nie było .Kto widzi zastrzeżenia to może wystąpić jawnie o wyjaśnienie .

  • Kaczyński 2016-12-12 14:44:15

    [cite user="kąkol" date="11.12.2016 23:02"]Pr.Piotrowicz opisał swoja pracę zawodowa od chwili podjęcia jej do obecnej .Nie widać tam był aby ktokolwiek miał jakieś zastrzeżenia .Podejrzeń o nieprawdziwość nie było .Kto widzi zastrzeżenia to może wystąpić jawnie o wyjaśnienie .[/ ]Piotra zostawmy w ciemnościach . W platformie były czarne owce i. w PiS sa też są czarne barany.

  • kąkol 2016-12-12 23:04:12

    Może sprzedawczyki naturalną droga się wykruszą z PIS--



Reklama
Reklama