Musimy doprowadzić do takiego stanu Polski, aby te zmiany były nie do cofnięcia… Ta drużyna jest ciągle za mała, by opanować wszystkie te dziedziny, które są sferą państwa”. Słowa te brzmią wręcz złowrogo, bo cena, jaką zapłaci Polska za rządy PiSu i tak jest już olbrzymia. Jednocześnie ukazują, że prezes PiS zdaje sobie sprawę z tego, że raz utraconej władzy nie odzyska już nigdy. Stąd dla niego jest to walka o wszystko. Zapowiada też, że – aby kontynuować obecną politykę, należy do niej przekonać ludzi i przygotować tę część społeczeństwa, która „ciągle jest pod wpływem propagandy”. Stwierdził również, że demokracja w Polsce ma się dobrze. „Działają różne organizacje, odbywają się demonstracje, wolność mediów jest większa niż być może gdziekolwiek indziej na świecie”. Ta definicja demokracji, a zwłaszcza porównanie jej do sposobu działania prasy na Zachodzie mogłaby budzić politowanie, gdyby nie fakt, że wypowiada ją człowiek rządzący praktycznie Polską.
nie po to wprowadza się zmiany aby je cofać jak są dobre,to logiczne. nie graj na faszystów, ja z nimi współpracuję od 25lat, to mendy i nic ci nigdy nie dadzą a oszukać tylko szukają kiedy,a jak nie to zrobia wojnę i wybiją.
Kaczyński zdaje sobie sprawę, że jeżeli on i jego kolesie nie będą rządzić, to będą siedzieć, a weto prezydenckie Trzaskowskiego oznacza paraliż dalszej destrukcji praworządności w Polsce. Dla nich to jest gra o wszystko. Obawiam się, że nie cofną się nawet przed sfałszowaniem wyborów – a głosowanie korespondencyjne jest podatne na fałszerstwo, bo głosy wrzucone do skrzynki pocztowej pozostają poza kontrolą do momentu dostarczenia ich do gminnej komisji wyborczej.
Musimy doprowadzić do takiego stanu Polski, aby te zmiany były nie do cofnięcia… Ta drużyna jest ciągle za mała, by opanować wszystkie te dziedziny, które są sferą państwa”.
Słowa te brzmią wręcz złowrogo, bo cena, jaką zapłaci Polska za rządy PiSu i tak jest już olbrzymia. Jednocześnie ukazują, że prezes PiS zdaje sobie sprawę z tego, że raz utraconej władzy nie odzyska już nigdy. Stąd dla niego jest to walka o wszystko. Zapowiada też, że – aby kontynuować obecną politykę, należy do niej przekonać ludzi i przygotować tę część społeczeństwa, która „ciągle jest pod wpływem propagandy”. Stwierdził również, że demokracja w Polsce ma się dobrze. „Działają różne organizacje, odbywają się demonstracje, wolność mediów jest większa niż być może gdziekolwiek indziej na świecie”. Ta definicja demokracji, a zwłaszcza porównanie jej do sposobu działania prasy na Zachodzie mogłaby budzić politowanie, gdyby nie fakt, że wypowiada ją człowiek rządzący praktycznie Polską.
od kogo przepisałaś ten kretynizm?
nieważne czyje, zawierają bowiem esencję prawdy o piśe.
nie po to wprowadza się zmiany aby je cofać jak są dobre,to logiczne.
nie graj na faszystów, ja z nimi współpracuję od 25lat, to mendy i nic ci nigdy nie dadzą a oszukać tylko szukają kiedy,a jak nie to zrobia wojnę i wybiją.
Kaczyński zdaje sobie sprawę, że jeżeli on i jego kolesie nie będą rządzić, to będą siedzieć, a weto prezydenckie Trzaskowskiego oznacza paraliż dalszej destrukcji praworządności w Polsce. Dla nich to jest gra o wszystko. Obawiam się, że nie cofną się nawet przed sfałszowaniem wyborów – a głosowanie korespondencyjne jest podatne na fałszerstwo, bo głosy wrzucone do skrzynki pocztowej pozostają poza kontrolą do momentu dostarczenia ich do gminnej komisji wyborczej.