Wystarczyło 12 godziny opadów śniegu, aby sparaliżować ruch w całym kraju. W okolicach Zambrowa śnieg zaczął padać w niedzielę po południu, padało całą noc z niedzieli na poniedziałek. Tak obfitych opadów śniegu w ciągu jednego dnia tej zimy jeszcze nie było. Zima zaatakowała w marcu, mimo że w grudniu i styczniu puszystego puchu nie było wcale. Z niedzieli na poniedziałek na drogi naszego regiony i całej polski spadło od 20 do 50 cm śniegu, sytuację utrudniały zawieje i zamiecie śnieżne.
W nocy z niedzieli na poniedziałek oraz w poniedziałek panowały bardzo trudne warunki na drogach. O godzinie 8.00 nawet drogi krajowe, takie jak Warszawa-Białystok pokryte były kilkucentymetrową, ujeżdżaną przez samochody warstwą śniegu. O ulicach osiedlowych oraz drogach dojazdowych do wsi w powiecie zambrowskim lepiej nie wspominać, w wielu miejscach nie dało się po prostu przejechać.
Na skutki nie trzeba było długo czekać. Jak poinformował nas Pan Marek Rytelewski z SOS Assistance z Długoborza II tylko w najbliższych okolicach Zambrowa w poniedziałek nad ranem oraz przed południem doszło do wielu kolizji drogowych. W rowach znalazło się 5 samochodów ciężarowych, 3 samochody dostawcze i kilka osobowych. Wszystkie wypadki spowodowane były niedostosowaniem prędkości do bardzo trudnych warunków drogowych i wpadaniem w poślizg na oblodzonej nawierzchni. We wszystkich akcjach ratowniczych uczestniczył specjalistyczny ciężki sprzęt ratownictwa drogowego SOS Assistance Pana Marka Rytelewskiego, samochody ratownicze straży pożarnej oraz policja.
Służby porządkowe odśnieżające drogi i chodniki w poniedziałek pracowały na najwyższych obrotach. Do południa główne drogi w mieście były czarne, jednak mokre, a na poboczach zalegała duża ilość błota pośniegowego. Pozostałe ulice i drogi osiedlowe były przejezdne, jednak zalegała na nich warstwa śniegu. Podobnie wyglądały chodniki: spod ubitej warstwy śniegu często można było natrafić na lód.
Warunki na drogach krajowych przez cały dzień utrudniał wiatr, który na odśnieżoną wcześniej drogę krajową nr 8 nawiewał śnieg z pól. Ubijany przez przejeżdżające samochody śnieg, błyskawicznie zamieniał się w warstwę lodu, tak więc nawet po południu, mimo że śnieg już nie padał, warunki na drogach były bardzo trudne.
Dodatkowo sytuację utrudniły opady śniegu w nocy z poniedziałku na wtorek oraz we wtorek przed południem. Dziś z rana nawet główne ulice w Zambrowie pokryte były sporą ilością śniegu, który na skutek ruchu pojazdów zamieniał się powoli w obfite ilości błota pośniegowego. Dziś przed godziną 8.00 rano w ciągu ponad półgodzinnej obserwacji sytuacji na drogach w różnych częściach Zambrowa nie spotkaliśmy niestety żadnego pługu ani piaskarki. Czyżby dziś służby porządkowe zaspały?
Polska Agencja Prasowa podaje, że fatalna sytuacja na drogach dotyczy całego kraju. Przewrócone samochody w rowach, zaśnieżone jezdnie, powolny ruch jednym pasem lub nieprzejezdne drogi - tak wyglądała sytuacja w poniedziałek wieczorem w wielu regionach kraju. Z powodu intensywnych opadów śniegu nie można dostać się do niektórych miejscowości na Podlasiu i Suwalszczyźnie.
Miejmy nadzieję, że pogada ustabilizuje się, a nasze drogi i chodniki zostaną porządnie odśnieżone. Prognozy zapowiadają niewielkie opady śniegu w Zambrowie jeszcze dziś i jutro oraz w sobotę. Jednak zamieci śnieżnych meteorolodzy nie spodziewają się. Policja w całym kraju apeluje do kierowców o dostosowanie prędkości do bardzo trudnych warunków atmosferycznych i zachowanie bezpiecznej odległości między samochodami.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze