Grupa mężczyzn w miniony weekend chciała łowić ryby na rozlewisku rzeki Narew. Zapomnieli jednak, że jest Nowy Rok, a ich pozwolenia na połów ryb wygasły 31 grudnia. Gdy na miejsce przyjechała policja, potraktowano ich jak kłusowników.
W minioną sobotę, 2 stycznia 2010 r. po południu zambrowscy policjanci zostali wezwani na interwencję do miejscowości Grądy Woniecko, ponieważ po lodzie na rzece chodzili ludzie.
- „Po zamarzniętym rozlewisku rzeki Narew chodziło kilku mężczyzn.” – mówi oficer prasowy zambrowskiej policji, mł. asp. Monika Dąbrowska.
Mężczyźni ci mieli ze sobą wędki i inne sprzęty potrzebne do połowu ryb. Wezwani przez policjantów do okazania pozwoleń na połów okazali je. Jak się jednak okazało pozwolenia straciły ważność 31 grudnia o północy. Wystawione bowiem były na poprzedni rok kalendarzowy.
Zgodnie z obowiązującym prawem policja potraktowała mężczyzn jak kłusowników. Zatrzymano im wszystkie sprzęty wędkarskie. A sprawa musi być wyjaśniona przez organy ścigania.
Polecamy: :: Pacjent rzucił się na ratownika w karetce :: Noworoczny weekend na zambrowskich drogach :: Po sylwestrowa "zabawa" :: Śmiertelny wypadek w Grochach-Pogorzelach :: Krajowa ósemka już odblokowana :: Oszuści wykorzystują naiwność osób starszych
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze