Do ostatniego dnia starego roku nic jeszcze nie było pewne, bo ani prezes zambrowskiego szpitala, ani starosta nie godzili się na niższy niż przed rokiem kontrakt na leczenie szpitalne w 2010 r. proponowany początkowo przez NFZ. Ostatecznie, pod naciskiem wszystkich dyrektorów szpitali z województwa i starostów, NFZ w Sylwestra zaproponował zambrowskiemu szpitalowi kontrakt taki jak przed rokiem.
Nie jest to co prawda sytuacja wymarzona, ale i tak o niebo lepsza, niż wcześniejsze propozycje NFZ-u.
Przypomnijmy, że w grudniu 2009 r. zambrowski szpital otrzymał z Narodowego Funduszu Zdrowia propozycję kontraktu na 2010 roku. Nie uwzględniała ona ani inflacji, ani zwiększonej ilości wykonanych zabiegów w 2009 roku. Mało tego! Opiewała nawet na kwotę kilkanaście procent niższą niż w 2009 r.
Przeciwko takiemu stanowi zaprotestował prezes Przemysław Chrzanowski, który w porozumieniu z innymi dyrektorami podlaskich szpitali postanowił, że tak niekorzystnego kontraktu nie podpisze. W grudniu dyrektorów podlaskich szpitali wsparli starostowie z terenu całego województwa, którzy w czasie konwentu powiatów wypracowali wspólne stanowisko w tej sprawie i domagali się od NFZ wyższych kontraktów dla szpitali.
Do ostatniego dnia 2009 roku nic nie było pewne. W Sylwestra o godz. 9.00 odbył się kolejny konwent powiatów, po którym starosta zambrowski Stanisław Rykaczewski i prezes szpitala Chrzanowski toczyli zażarte negocjacje dotyczące kontraktu na leczenie szpitalne dla zambrowskiego szpitala. Ostatecznie NFZ zaproponował podobną kwotę jak w 2009 roku.
Z jednej strony to dobra wiadomość, bo to o kilkanaście procent więcej niż w pierwotnej propozycji. Zwiększenie kontraktu było możliwe po uruchomieniu przez Ministerstwo Zdrowia dodatkowego miliarda złotych na leczenie szpitalne, z którego 800 mln trafiło do naszego województwa.
Z drugiej jednak strony uwzględniając fakt rosnących kosztów utrzymania (woda, prąd, ogrzewanie) oraz wyższych cen zakupu wielu towarów, spowodowanych inflacją, już dziś wiadomo, że pieniędzy z NFZ na całoroczne funkcjonowanie szpitala w Zambrowie nie wystarczy. To jest pewne. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że i w minionym roku w zambrowskim szpitalu pojawiły się tzw. „nadwykonania” na większości oddziałów, czyli szpital wykonał więcej zabiegów, niż było przewidziane w umowie z NFZ na 2009 r. W tym roku zapewne będzie podobnie.
Starosta zambrowski zapowiada, że to nie koniec walki o pieniądze z NFZ. Jeszcze dziś rano w rozmowie telefonicznej powiedział nam, że dalej będzie się domagał zwrotu od NFZ-u pieniędzy za nadwykonania za 2009 r.
Polecamy: :: Mikołaj znów odwiedził dzieci w szpitalu :: 4 przypadki AH1N1 w Zambrowie :: Starostowie domagają się wyższych kontraktów dla szpitali :: Chorzy będą mieli cieplej :: Wniosek szpitala wraca do gry o unijną kasę :: Czy będą pieniądze z UE dla szpitala? :: Towarzystwo Nasz Szpital przekaże sprzęt szpitalowi
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze