Mineło już niemal 2 miesiące od rozpoczęcia rozgrywek III ligi piłki nożnej w grupie podlasko-warmińsko-mazurskiej. Poprzedni sezon okazał się dla naszej drużyny bardzo trudny. Po odejściach obydwu trenerów: najpierw - Adama Popławskiego, a w trakcie sezonu - Grzegorza Szerszenowicza, mało brakowało, aby drużyna nie odpadła z III ligi. Dziś, w nowym sezonie zambrowską Olimpię prowadzi dwóch trenerów: Kamil Rosiński i Dariusz Kossakowski. Z trenerem Rosińskim rozmawialiśmy jeszcze przed końcem ubiegłego sezonu. Dziś postanowiliśmy porozmawiać z nowym trenerem Dariuszem Kossakowskim.
Łukasz Laskowski (Ł.L.): Dzień dobry. Dariusz Kossakowski (D.K.):: Dzień dobry.
Ł.L.: Od niedawna jest Pan trenerem ZKS Olimpia. Jak doszło do podpisania umowy? D.K.: W okresie letniej przerwy rozstałem się z Koleńskim Klubem Sportowym, wtedy zadzwonił do mnie prezes Olimpii Sławomir Skrzypkowski, zaoferował pracę na stanowisku pierwszego trenera ZKS Olimpia. Dogadaliśmy się co do warunków umowy i od ponad 2 miesięcy jestem trenerem zambrowskiej drużyny.
Ł.L.: Jak się Panu współpracuje z trenerem Rosińskim, z Zarządem, a przede wszystkim z zawodnikami? D.K.: W tej chwili współpraca z Kamilem Rośińskim układa mi się bardzo dobrze, jest to młody ambitny trener, który chce się rozwijać i pracować nad sobą. A jeżeli chodzi o Zarząd, to stara się on stwarzać jak najlepsze warunki, nie możemy narzekać. Podstawowe rzeczy, które są niezbędne dla właściwego prowadzenia treningu są zabezpieczone, zawodnicy mają sprzęt, warunki treningowe, mają możliwość skorzystania z odnowy biologicznej. Także współpraca z zawodnikami układa mi się bardzo dobrze. Owszem, tam gdzie są ludzie są, są czasami i spięcia. Ogólnie jednak w zespole panuje fajna atmosfera. Współpracuję z grupą świetnych ludzi, którzy chcą grać, którzy chcą osiągać wyniki.
Ł.L.: Czy jest Pan zadowolony z dotychczasowej postawy zawodników podczas meczów ligowych? D.K.: Nie jestem do końca zadowolony z osiąganych przez piłkarzy wyników, uważam że zespół momentami stać na lepsze wyniki, na lepsze granie. Jednak muszę ich trochę usprawiedliwić, niemalże od początku sezonu w składzie jest bardzo duża rotacja. Z klubu odeszło kilku zawodników, doszło kilku nowych, musi to się teraz trochę zgrać. Ponadto piłkarzy z zespołu nękają kontuzje. W pierwszym meczu wypadł Citko, później: Chawryluk i Szczepanik, a w tej chwili złamaną kostkę ma Stachelski. Na dolegliwości mięśniowe narzeka również Modzelewski. Niestety ich kontuzje nie pozwalają drużynie wyjść w tym optymalnym składzie.
Ł.L.: Aktualnie Olimpia znajduje się na 5 miejscu w tabeli, z dorobkiem 12 bramek zdobytych i 13 straconych. Jaką grę chce Pan wprowadzić w kolejnych spotkaniach ligowych? Będzie to gra ofensywna, czy defensywna? D.K.: Cały czas staramy się grać piłkę ofensywną. Chcąc zdobywać po trzy punkty z każdego meczu trzeba grać właśnie taką piłką. Każdy remis to jeden punkt, czyli strata dwóch punktów, w każdym meczu trzeba więc szukać zwycięstwa.
Ł.L.: Jak ocenia Pan rozkład sił w lidze? Jakie są najsłabsze, a jakie najmocniejsze strony naszej drużyny? D.K.: Niestety w tej chwili mamy problem z defensywą, za łatwo, zdecydowanie za szybko tracimy bramki i myślę, że tutaj jest największy mankament tego zespołu. Bramki tracimy głównie poprzez różne błędy indywidualne, a potem musimy to odrabiać. Zdecydowanie brakuje nam dobrego środkowego obrońcy, któryby tę grę nam trochę poukładał. Najmocniejszą natomiast stroną Olimpii w początkowej fazie był atak, mieliśmy czterech bardzo dobrych, wyrównanych napastników: Wójcik, Stachelski, Hawryluk, Kowalczyk, Piszczatowski. Niestety aktualnie Hawryluk i Stachelski mają kontuzję. Podczas meczów były takie momenty, że spośród tych napastników mieliśmy do dyspozycji tylko jednego.
Ł.L.: Jak ocenia Pan możliwości i kondycję całej drużyny? D.K.: Uważam, że zespół jest dobrze przygotowany do rozgrywek, chociaż niektórzy zawodnicy weszli z opóźnieniem, w sezonie jeszcze gdzieś tam ktoś jeździł i szukał klubów ... . Zdarzały się osoby, które przyszły do nas parę dni przed meczem i u tych właśnie osób dało się zauważyć osłabioną kondycję. Na szczęście jednak wszystko się wyrównało. Jeżeli chodzi o stronę motoryczną, zespół prezentuje się przyzwoicie i nie można mieć tutaj większych zastrzeżeń, co do ich przygotowania do meczy.
Ł.L.: Czy obecna pozycja Olimpii w tabeli ligowej, jest odzwierciedleniem umiejętności piłkarzy? D.K.: Obecna pozycja w tabeli nie jest odzwierciedleniem umiejętności piłkarzy. Ja uważam, że ten zespół gdyby mógł grać w optymalnym składzie we wszystkich meczach i mógł trochę wcześniej się zebrać w okresie przygotowawczym, to z pewnością gra byłaby o wiele lepsza. Ja przypomnę, że my zgubiliśmy kilka ładnych punktów w meczach u siebie ze słabszymi zespołami, gdzie nie powinniśmy takich meczów w ogóle przegrać.
Ł.L.: Czy ma Pan koncepcję na to, co zrobić, aby nie powtórzyła się sytuacja z poprzedniego sezonu, gdy nawet po ostatnim meczu Olimpia nie była pewna utrzymania się w III lidze? D.K.: Tak owszem, mamy koncepcję i ciągle nad nią pracujemy. Musimy grać solidną piłkę, strzelać i nie tracić bramek. Piłka nożna z jednej strony jest grą trudną, z drugiej - łatwą. Trzeba strzelić gola i nie stracić bramki. Jednak trudniej bywa z realizacją.
Ł.L.: Jak obecnie określiłby Pan szanse na końcowy sukces w rozgrywkach ligowych? D.K.: To zależy co uznawać za sukces. My obraliśmy sobie za cel miejsca w pierwszej szóstce. Jeżeli uda nam się je zająć, to będziemy uznawali to za sukces. Na tę chwilę jest to nawet realne, z układu gier mamy dwa mecze u siebie i trzy na wyjeździe, jeżeli wygramy mecze u siebie poszukamy punktów na wyjeździe. Myślę, że obrona tego piątego czy szóstego miejsca jest absolutnie realna.
Ł.L.: Jakie są największe bolączki pana jako trenera Olimpii? D.K.: Myślę że największym problemem zambrowskiego klubu jest brak bazy treningowej. Mam na myśli boisko boczne. W tej chwili mamy do dyspozycji główne boisko, jednak nie zawsze można było z niego korzystać, a baza treningowa w postaci boiska bocznego na tę chwilę powinna być priorytetem. Domyślam się, że również grupy młodzieżowe miałyby gdzie trenować i mogłoby być ich więcej.
Ł.L.: Pana praca trenerska w Zambrowie rozpoczęła się stosunkowo niedawno, czy może ma Pan na oku jednego z naszych piłkarzy, który zasługuje na wyróżnienie? D.K.: Nie chciałbym wyróżniać w tej chwili nikogo. Uważam, że wszyscy zawodnicy grają na miarę możliwości. Nie mam większych zastrzeżeń do poszczególnych zawodników. A na ocenę i wyróżnienie myślę, że będzie czas po sezonie. Takie cząstkowe oceny czasami mogą niektórym zaszkodzić. Wyróżniając jedną osobę, nie chciałbym skrzywdzić innych.
Ł.L.: Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów w pracy trenerskiej. Do widzenia. D.K.: Dziękuję. Do widzenia.
Polecamy: :: Wyniki 10. kolejki III ligi piłki nożnej :: Wygrana Olimpii Zambrów z Vęgorią Węgorzewo :: Wywiad z prezesem ZKS Olimpia Sławomirem Skrzypkowskim :: Wywiad z Trenerem drużyny seniorów Olimpii Zambrów Kamilem Rosińskim :: Olimpia Zambrów utrzymała się w III lidze! :: Wywiad z głównym trenerem Olimpii Zambrów Grzegorzem Szerszenowiczem :: Wywiad z Kamilem Rosińskim - II trenerem Olimpii Zambrów :: Zmiana na stanowisku głównego trenera seniorów Olimpii
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze