Dnia 14 lutego 2003 roku dokładnie w Święto Zakochanych w Miejskim Ośrodku Kultury w Zambrowie rozstrzygnięto Poetycko-Literacki Konkurs Walentynkowy pod tytułem "Moja Walentynka". Konkurs adresowany był do dzieci i młodzieży z Zambrowa i powiatu zambrowskiego. Komisja w składzie: M.Konopka, E.Bilecka i B.Poleszak, postanowiła przyznać nagrody: :: I miejsce - Paulinie Kobeszko :: II miejsce - Natalii Poleszak :: wyróżnienia: Sylwii Ołdakowskiej i Marcie Łapińskiej. Sponsorem nagród był Pan W. Gregorek. Dyrekcja MOK składa serdeczne podziękowania za współpracę i wspieranie zambrowskiej kultury. Jednocześnie słowa podziękowania kierujemy do członków jury. za aktynową pracę i zaangażowanie. Poniżej publikujemy nagrodzone prace:
Paulina Kobeszko Miejskie Gimnazjum nr 1 w Zambrowie I miejsce
"Zakazany owoc" Okłamała wszystkich. Rodzicom powiedziała, że umówiła się z koleżanką, przyjaciółce wyznała, że rodzice nie dali jej kasy, więc nie pójdzie z nią na koncert walentynkowy do szkoły. Tylko Mariusza nie musiała oszukiwać. Zerwał z nią przed tygodniem. Dokładnie siedem dni i cztery godziny temu. Jak to powiedział w czasie ostatniej rozmowy? - Spotkałem kogoś, z kim świetnie się rozumiem. A między nami ciągle coś zgrzyta. Paulina dobrze wiedziała, co kryło się z tym "pełnym porozumieniem". Ojciec tamtej dziewczyny to poważny, nadziany biznesmen. No i Mariusz natychmiast zakochał się w jego wystrojonej "w oryginały" córce. Jej rodzice nie mieli wielkiego majątku. Dla Mariusza wybór był prosty. Liczyły się tylko pieniądze i szpan, nadziana dziewczyna i jej luksusowy samochód. Paulina schudła ostatnio parę kilo, przycichła. "Muszę o nim zapomnieć choć na chwilę bo oszaleję" - myślała. Wzięła kurtkę i ruszyła w stronę morza. Wszędzie widziała pary zakochanych, mnóstwo czerwonych walentynkowyh serduszek. Łzy napływały do oczu, a ból po stracie narzeczonego nie znikł. Zatrzymała się przy tłumie ludzi wpatrzonych w estradę, na której jakiś zespół wyśpiewywał miłosną, liryczną piosenkę. Kryspin zauważył Paulinę, stała trochę z boku, jakby nieobecna. Myślał o niej już od paru miesięcy. Mijała go często na korytarzu w szkole, od razu "wpadła mu w oko". Ominął tłum. - Pewnie mnie nie poznajesz - powiedział do dziewczyny. Paulina uśmiechnęła się niepewnie. Jej wzrok nie był specjalnie zachęcający, a jednak Kryspin nie mógł się zdecydować, by prostu podejść. Na scenie stała para okólarników, młodzi narzeczeni i elegancka para w średnim wieku. Za chwilę miał odbyć się konkurs. Prowadzącej brakowało jeszcze, zwyczajnej pary. - Są - ucieszyła się - prosimy państwa do nas - zawołała. Światło oślepiło Paulinę i Kryspina. Asystentka prowadziła ich na scenę. Można było zaczynać konkurs na najlepszą parę. Ci, którzy wykażą się lepszą znajomością wzajemnych upodobań, pojadą na miesiąc na Cypr. Było zatem o co walczyć. Kryspin bał się spojrzeć na dziewczynę. Ale kompromitacja! Ona zaraz powie, że nie są parą. Wypytano ich, czy pamiętają szkolne sympatie swoich partnerów, jakie owoce on lubi i czy ona boi się pająków. Pierwsi odpadli okularnicy - odebrali nagrody pocieszenia. Ostatnie pytanie: - Gdzie była pierwsza randka? - Tu na plaży - odpowiedział Kryspin. Zza kulis wyszła Paulina i na to samo pytanie po chwili zastanowienia odrzekła drżącym głosem: - Tu, na plaży. Wszyscy im gratulowali. Prowadzący wręczył im dwie połówki złoconego jabłka. - Jesteście taką właśnie idealną parą, jak te dwie pasujące do siebie połówki - powiedział. Paulina zeskoczyła z estrady. Odwróciła się, żeby umówić się z chłopakiem, ale tłum poniósł ją w inną stronę. Kryspin wiedział, że musi odnaleźć tę dziewczynę. Przez kilka minut żartobliwego konkursu zorientował się, że jest zakochany. Odnalazł ją dopiero po godzinie. Stała przy fontannie zamyślona. Obcy, a znał ją lepiej niż chłopak, z którym była dwa lata. Tak zabawnie opowiadał o tym, jak się boi pająków. Zupełnie jakby znali się od dawna. Uśmiechnęła się. W ręce trzymała połówkę jabłka. Zobaczyła go z daleka. W ten walentynkowy wieczór Paulina i Kryspin długo stali wpatrzeni w siebie i próbowali połączyć dwie połówki "zakazanego owocu". Chyba im się udało.
Natalia Poleszak Szkoła Podstawowa nr 4 w Zambrowie II Miejsce
Brak mi Ciebie
Odszedłeś tak szybko i niespodziewanie jak kwiat na łące więdnie, tak pośpiesznie, zdecydowanie. Odszedłeś po cichu, jak dzień za dniem w milczeniu maja. Odszedłeś nic nie mówiąc a ja nawet nie zdążyłam ci powiedzieć jak bardzo cię kocham. Gdybym wiedziała, że jeszcze dzień, może dwa, może tylko chwila a już cię ze mną nie będzie na pewno bym ci powiedziała, jak smutno i źle na świecie bez ciebie mi będzie.
Marta Łapińska Zespół Szkół Agroprzedsiębiorczości w Zambrowie Wyróżnienie
Pamiętam Pamiętam Twoje oczy, jak wulkan gorące, Pamiętam Twoje usta, jak malina smakujące, Pamiętam Twoje dłonie, tak czule mnie dotykające. Pamiętam Twoje serce, jak dzwon bijące.
Sylwia Ołdakowska Miejskie Gimnazjum nr 1 w Zambrowie Wyróżnienie
Miłość trzynastolatki
Trzynastolatka zdolna do miłości? To przecież nienormalne. Ale dla Niego połamałabyś sobie kości, Więc twoje uczucia już nie są banalne.
"To stuprocentowo tylko zauroczenie". Takie zdania mają dorośli. Czy miłość w Twoim wieku to wykroczenie? Tak zapewne sądzie wielu "gości".
Znowu minęłaś go w szkole, Teraz wiesz już na pewno. Siedzisz przy kuchennym stole, A w sercu Ci ciepło, jakby ktoś rozpalił drewno.
Walentynki za kilka dni, Ty wypisujesz jedną karteczkę. W ogromnym lesie kilka gołych pni, Twoje serce roni jedną łezkę.
14 lutego - podchodzi do Ciebie, Jego oczy piękne, jak błękitne morze. Gdy do Ciebie mówi, czujesz się jak w niebie. Pierwszy pocałunek też zdarzyć się może.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze