Do niecodziennego zdarzenia doszło w Grajewie. Osobowy Seat uderzył w budynek. Jak się później okazało kierowca był pijany. Niedawno podobne zdarzenie miało miejsce w Zambrowie przy Pływalni. W tym przypadku kierowca był trzeźwy. W obu bezpośrednią przyczyną było wpadnięcia auta w poślizg na śliskiej nawierzchni spowodowane niedostosowaniem przez kierowców prędkości do panujących warunków.
W miniony wtorek po południu w Grajewie ulicą Konstytucji 3-go Maja jechał 47-letni mężczyzna. Kierowca nie dostosował prędkości do trudnych warunków na drodze i stracił panowanie nad autem.
- "Wjechał na chodnik i uderzył w zaparkowanego przy jezdni forda. Następnie zniszczył barierki dla pieszych i zatrzymał się na budynku." - relacjonuje sierż. Marek Skutnik z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Okazało się, że mężczyzna był pijany. W wydychanym powietrzu miał ponad promil alkoholu. Mimo, że zniszczenia zarówno budynku, jak i auta są dość duże, na szczęście w wyniku zderzenia nikt nie został ranny. Teraz zatrzymany kierowca za swoje postępowanie odpowie przed sadem.
O tym, że z powodu poślizgu o zatrzymanie pojazdu na budynku nie trudno przekonał się kilkanaście dni wcześniej mieszkaniec Zambrowa. W pierwszych dniach stycznia na skutek niedostosowania prędkości na ostrym zakręcie drogi wewnętrznej prowadzącej od hali Miejskiego Gimnazjum nr 1 w Zambrowie w kierunku Pływalni Delfin, kierowca Alfa Romeo wpadł w poślizg i z dużą siłą uderzył w budynek zambrowskiego basenu. W wyniku kolizji zniszczeniu uległy szyby w drzwiach budynku i elewacja. Samochód ucierpiał jeszcze bardziej. Z miejsca kolizji musiał zostać odwieziony lawetą. Koszty naprawy szyb i elewacji budynku Pływalni pokryte zostaną z polisy OC kierowcy Alfa Romeo, natomiast koszty naprawy auta pokryje polisa AC samochodu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze