Do 2012 roku ze sklepów w Polsce i całej Unii Europejskiej mają zniknąć tradycyjne energochłonne żarówki. Wszystko za sprawą przepisów ustalonych przez Komisję Europejską.
W pierwszych dniach grudnia eksperci z krajów członkowskich dyskutowali w Brukseli o propozycji wprowadzenia przepisów nakazujących używania nowoczesnych, przyjaznych środowisku naturalnemu świetlówek energooszczędnych i lamp halogenowych. Ostatecznie eksperci poprali propozycję Komisji Europejskiej, aby w ciągu 3 najbliższych lat wycofać z półek sklepowych wszystkich krajów członkowskich „zwykłe” żarówki.
Mało kto wie, że konstrukcja i zasada działania zwykłej żarówki praktycznie nie zmieniła się od czasu jej wynalezienia, czyli od XIX wieku. Jak podkreślają fachowcy zwykłe żarówki, aż 95% energii tracą na emisję ciepła, a zaledwie 5% zużytego prądu wykorzystują na wytworzenie światła. Dla porównania – nowoczesne źródła światła, takie jak: żarówki diodowe, halogenowe, fluorescencyjne, świetlówki energooszczędne, są od 4 do nawet 16 razy bardziej wydajne. Oznacza to, że nie zużywają aż tak dużych ilości prądu i nie oddają tyle ciepła co zwykłe żarówki, a dając porównywalną ilość oświetlenia zużywają od kilku do kilkunastu razy mniej energii elektrycznej. Roczne oszczędności w skali całej Unii Europejskiej, tylko z tytułu zastosowania nowoczesnych źródeł oświetlenia, wynieść mają od 5 do 10 mld euro. W skali 1 gospodarstwa domowego ma to dać 25-50 euro (czyli 95 - 200 zł) oszczędności rocznie.
Zgodnie z przyjętym harmonogramem, już za 9 miesięcy (od 1 września 2009) ze sklepów mają zniknąć zwykłe żarówki „żarnikowe” 100-watowe. Po roku, czyli we wrześniu 2010 - 75-watowe, a po kolejnym roku, czyli IX 2011 - 60-watowe. Następnie 1 września 2012 roku wycofane mają zostać 40-ki i 25-ki.
Przyjęty harmonogram zakłada też wycofanie halogenów klasy C do roku 2016.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze